Ubrania Sauna Effect
-
madziadziama5
- Posty: 67
- Rejestracja: pn sty 25, 2010 7:44 pm
Ja miałam te krótkie spodenki (odsprzedałam koleżance, bo nie przypadły mi do gustu).
Noga się raczej nie poci jakoś specjalnie, można się w nich rozciągać, nie traci się zadnych zbędnych kilogramów. To jakiś absurd, że pomagają schudnąć...
Ja zdecydowanie wolę wełniane ocieplacze. Szczególnie,że tylko się w nich rozgrzewam a ćwiczę w kostiumie i rajstopach.
Noga się raczej nie poci jakoś specjalnie, można się w nich rozciągać, nie traci się zadnych zbędnych kilogramów. To jakiś absurd, że pomagają schudnąć...
Ja zdecydowanie wolę wełniane ocieplacze. Szczególnie,że tylko się w nich rozgrzewam a ćwiczę w kostiumie i rajstopach.
Po przygodzie z sauna effect stwierdzam, że ubrania z tej linii absolutnie nic nie dają (mówię tu o serii Grishko). Nie zauważyłam jakiegoś szczególnego rozgrzewania, ani utrzymywania ciepła. Dużo lepiej w tej kwestii sprawdzają się zwykłe ocieplacze lub spodnie dresowe, które tak bardzo nie ograniczają ruchów jak sauna. czyli tak ogólnie: nie polecam.
No tak, nie widać w nich nóg i ogólnie wyglądają trochę jak worek na śmieci, ale to już kwestia gustu.
Btw. w mojej szkole nauczyciele bardzo zachęcają do kupowania ocieplaczy Gaynor Minden lub czegoś w podobnym stylu, takie jakby wełniane, cienkie (ale bardzo ciepłe rajstopy). Firmowe są dość drogie ($25), ale jak się kupi zwykłe grube rajstopy i obetnie na stopie to sprawdzają się super, naprawdę polecam:)
Btw. w mojej szkole nauczyciele bardzo zachęcają do kupowania ocieplaczy Gaynor Minden lub czegoś w podobnym stylu, takie jakby wełniane, cienkie (ale bardzo ciepłe rajstopy). Firmowe są dość drogie ($25), ale jak się kupi zwykłe grube rajstopy i obetnie na stopie to sprawdzają się super, naprawdę polecam:)