ja zawsze miałam z czymś problem (z nogami raczej) jeśli się nie rozgrzałam wystarczająco, za szybko chciałam przejść do ćwiczeń i potem płaciłam za to paroma dniami przerwy. Ale teraz rozważniej do tego podchodzę, pomału i efekty uprzedniej dłuuugiej rozgrzewki są zaskakujące Nawet jeśli poczuje, że już mam mięśnie przygotowane do pracy, robię rozgrzewkę jeszcze jakiś czas.
też tak kiedyś miałam! :O ale teraz po prostu nadwyrężyłam nogę. ciągle latałam w pointach, nagle cyk i jestem "uziemiona" do końca tyg. w dodatku to jest ta słabsza noga...