Jakie mam podbicie ?

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Blanche
Posty: 890
Rejestracja: pt lut 29, 2008 9:10 pm

Post autor: Blanche »

Niestety nie mam dostępu do żadnych książek z dziedziny anatomii człowieka ;), ale przejrzałam mnóstwo polskich stron internetowych i podbicie definiowano właśnie na dwa sposoby. Na przykład tutaj:
[URL]http://www.rbfsport.pl/Mierzenie-stopy-cinfo-pol-15.html[/URL]
na drugim obrazku jest zakładka "typy stopy" i jest tam mowa o podbiciu w kontekście wysklepienia stopy i w związku z płaskostopiem (w tym kontekście znalazłam też kilka porad na jakichś portalach medycznych). Jako że ja od zawsze słyszałam, że podbicie to spód stopy (od pań w obuwniczym ;), od pielęgniarek szkolnych, wuefistek itp. - często słyszałam, że nie mam płaskostopia, bo mam wysokie podbicie), to ja bym się skłaniała ku wersji, że podbicie to "całość", czyli linia stopy związana i z wysklepieniem, i z tym co jest z wierzchu, bo wysklepienie (co widać na obrazku o którym pisałam wyżej, gdzie można strzałką "podnieść" podbicie) wpływa na linię stopy na wierzchu. Ale pewnie Zioło się ze mną nie zgodzi ;).
A nawet jeżeli jest tak, jak pisze Zioło - że arches to wysklepienie, a instep to podbicie, to zabawne jest, że anglojęzyczni bardziej cenią linię stopy od spodu, a my od wierzchu ;). Bo nigdy nie spotkałam się - a czytałam mnóstwo komentarzy na youtube i na forach internetowych - żeby jakaś tancerka miała "beautiful instep" - wszystkie mają zdecydowanie piękne "arches" ;).
inaenka
Posty: 762
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:15 pm

Post autor: inaenka »

(widać 7 godzin tańca tygodniowo z angielskojęzycznymi nauczycielami z NBS i całą angielskojęzyczną grupą, to za mało, żeby zrozumieć angielską terminologię, heh..los...)

Cóż [b:bcc48f4435]Blanche[/b:bcc48f4435], niektórzy będą mieć swoja teorię, choć nie wiem ile by przytoczyć argumentów. Ale niech nie wciskają tego innym na siłę.

powtarzam
- arch - podbicie - łuk - owszem, ten od spodu - under
- instep - śródstopie - kości w środku - w sensie w połowie długości stopy. Kiedy oceniamy jego wysokość bierzemy pod uwagę ich strukturę - to jak budują wierzch stopy.

Życzę wszystkim pięknego podbicia i dobrej nocy :P
Katia
Posty: 317
Rejestracja: wt cze 01, 2010 12:00 pm

Post autor: Katia »

[quote:1d46ec634a]Katia, nie wiem czy masz tak ja, ale ćwiczenie lewej nogi to koszmar. O ile z prawą jest okej, to lewa przy każdym obciągnięciu boli i drętwieje. I wcale nie naciągam jej mocno. Miałaś kiedyś coś takiego? ;>>[/b][/quote:1d46ec634a]

Kurczę, nie... a miałaś kiedyś jakąś kontuzję?

Może robisz jakiś błąd przy ćwiczeniu. Albo ja robię :oops:
Ja np. siadam sobie, i lewą nogę mocno naprężam. (prawa noga jest w tym czasie rozluźniona).
Spód kolana lewej nogi przyciskam do podłogi, tak mocno, na ile daje rade i wtedy obciągam palce lewej stopy i ciągnę ją ku podłożu. Po chwili rozluźniam całą nogę i znów.
Jeżeli robię coś źle, to błagam o skorygowanie moich błędów gdyż jestem amatorką w takich sprawach :oops:
Zioło
Posty: 89
Rejestracja: śr kwie 01, 2009 12:06 am

Post autor: Zioło »

Inaenko, nie chciałam się w żadnym wypadku kłócić, chciałam jedynie wytłumaczyć tą kwestię, ponieważ zauważyłam w całej tej sprawie nieścisłość. To, czy nazwiemy podbiciem spodnią czy wierzchnią część stopy pomaga nam określić, czy jest ono wysokie i czy mamy szansę je wyćwiczyć. Gdyby podbiciem była spodnia część stopy, wtedy podczas określania czy ktoś ma szansę je sobie wyrobić patrzyłoby się, jak duża jest odległość łuku od ziemi, kiedy stopa stoi płasko na ziemi. Tymczasem wydaje mi się, że ocenia się to na podstawie stopnia rozbudowania kości na wierzchniej części stopy. I co chcę podkreślić - rozbudowane nie zawsze oznacza wysoko osadzone :)

Jestem bardzo szczegółowa i lubię, kiedy wszystko jest wyjaśnione od A do Z, dlatego poruszyłam ten temat.

Bliska Ci osoba ma jak najbardziej rację, ale trzeba też pamiętać, że pomiędzy milczeniem a kłótnią jest coś jeszcze - rozmowa, czy też dyskusja, a to chyba najlepsze rozwiązanie :) Dlatego najlepiej będzie skończyć z tymi 'dziewczynami', 'ech' i 'ach'-ami. Trochę mnie poniosło, ale zwalę to wszystko na empatię - jak czuję, że ktoś się irytuje, to automatycznie zaczynam czuć to samo ;)
Dobranoc!
inaenka
Posty: 762
Rejestracja: czw mar 22, 2007 1:15 pm

Post autor: inaenka »

Aj, bo ja też jestem taka szczegółowa i nie lubię niedopowiedzeń i nieścisłości. Kurczę, dokładnie o to samo nam chodzi, ale tymczasem język, słowa są tylko umowne, hah- najlepiej chyba pokazać palcem ;)

a z tym odczuwaniem to...witam w klubie :)

Przy okazji, [quote:01b13734a2="Zioło"] I co chcę podkreślić - rozbudowane nie zawsze oznacza wysoko osadzone :)
[/quote:01b13734a2]

tak tak - [b:01b13734a2]podkreśl[/b:01b13734a2], to ważne (a jak dla mnie - przełom - dzięki!!)

W sumie są tancerki, które nie mają banana a'la Zakharova czy Guilliem i nie tylko, że sobie doskonale radzą, ale nie jest to żadna nieprawidłowość. Choć może nie wygląda to już tak imponująco .
julianka
Posty: 383
Rejestracja: wt mar 16, 2010 3:19 pm

Post autor: julianka »

Ja nie mam wielkiego podbicia, ale do 15 roku życia da się wypracować...
Oto przepis:
Siedzimy przy biurku, na kanapie. Bierzemy wałek do ciasta i jeździmy po nim stopami tam gdzie jest podbicie od spodu (nie wiem jak to nazwać :roll: ). Nie koncentrujemy się na tym zbytnio, tylko oglądamy jakiś film, czytamy książkę itp. zajęcia, co jakiś czas poprawiają wałek by "dobrze leżał" ja już wypróbowałam ten sposób. Nie dość, że wygodny to jeszcze działa :shock:
Doma:)
Posty: 63
Rejestracja: pn kwie 26, 2010 2:00 pm

Post autor: Doma:) »

naprawdę działa? a jak długo muszę to robić , żeby były jakieś efekty? :)
Georgia~
Posty: 494
Rejestracja: ndz cze 06, 2010 10:16 am

Post autor: Georgia~ »

nie to nie tak! ja podbicie sobie wyrobiłam większe dopiero po 13-tym roku bo zawsze miałam średnie a potem miałam manię ogromnych podbic (efekt zauroczenia Zakharovą...) moim zdaniem wystarczy trochę popracowac... :wink:
julianka
Posty: 383
Rejestracja: wt mar 16, 2010 3:19 pm

Post autor: julianka »

Można jeszcze jak sie ma pointy na nogach, poprosić koleżankę żeby usiadła na czubkach :twisted:
Działa.... :!:
Dolores1984
Posty: 237
Rejestracja: wt paź 12, 2010 1:49 pm

Post autor: Dolores1984 »

Można ,ja mam 16 lat i dzięki ćwiczeniom baletowym na podbicie zwalczyłam płaskostopie.
Nie robiłam jakiś cudacznych ćwiczeń:
1 Stopami podnosiłam przedmioty np.skarpetki czy flamastry.
2 Bujałam się ze stóp na palce z palców na pięty (nie wiem czy to dobre ,ale chyba pomogło)
3 Rozciągałam stopy,naciskałam palcami w miejscu sklepienia.
4 Używałam Thera-Band, jest to taka gumowa szeroka i długa wstążka ,to mi poleciły
amerykańskie baletnice

Inne ćwiczenia ,które robiłam filmik:

1 http://www.youtube.com/watch?v=PUfcrl5npGQ
2 http://www.youtube.com/watch?v=gvuWH-TQLhs&feature=related

Mam nadzieje ,że komuś się przydadzą :)
ODPOWIEDZ