FILMY, czyli co oglądacie
Ja obejrzałam na razie połowę.
To straszne. Kompletnie nie rozumiem matki, Sary, która chce wygrać proces. Nie wiem czy ona choć przez chwilę zastanowiła się o co walczy... Walczy o to, by bez zgody swojej córki pobrać jej nerkę! W ogóle to chora sytuacja... rodzice nie widzą nic poza Kate. Rozumiem, jest śmiertelnie chora, pozostałym dzieciom trzeba poświęcić choć minimalną uwagę...
Czy ona w ogóle kocha swoją drugą córkę?
To straszne. Kompletnie nie rozumiem matki, Sary, która chce wygrać proces. Nie wiem czy ona choć przez chwilę zastanowiła się o co walczy... Walczy o to, by bez zgody swojej córki pobrać jej nerkę! W ogóle to chora sytuacja... rodzice nie widzą nic poza Kate. Rozumiem, jest śmiertelnie chora, pozostałym dzieciom trzeba poświęcić choć minimalną uwagę...
Czy ona w ogóle kocha swoją drugą córkę?
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
[quote:2373dac2ad="ebaleciara"]Ale to nie był nigdy jej wybór i sama nigdy się o to, że tak powiem, nie prosiła.
Końcówka jest zupełnie inna w książce i w filmie, obie dość zaskakujące.[/quote:2373dac2ad]
Widziałam tylko film, ponieważ moja znajoma z klasy pisała na podstawie książki pracę maturalną i w ramach jej 'badań' oglądaliśmy i dyskutowaliśmy na temat poruszony przez autorkę. Smutna i poruszająca historia, na szczęście niemożliwa w istniejących realiach - nawet w USA. Z jednej strony w filmie pokazano, jak ogromna jest miłość matki, która stara się uratować córkę za wszelką cenę, zaś z drugiej - jak potrafi robić to cudzym kosztem, tworząc żywą szafę z narządami dla swojej córki. Co ciekawe, dziewczynka nie podała matki do sądu ze względu na swoje cierpienie, ale ze względu na cierpienia siostry. Przez cały film odnosiłam wrażenie, że matka była wręcz samolubna, jakby trzymała swoją córkę przy życiu by uniknąć cierpienia, a nie zapewnić jej godne życie.
Końcówka jest zupełnie inna w książce i w filmie, obie dość zaskakujące.[/quote:2373dac2ad]
Widziałam tylko film, ponieważ moja znajoma z klasy pisała na podstawie książki pracę maturalną i w ramach jej 'badań' oglądaliśmy i dyskutowaliśmy na temat poruszony przez autorkę. Smutna i poruszająca historia, na szczęście niemożliwa w istniejących realiach - nawet w USA. Z jednej strony w filmie pokazano, jak ogromna jest miłość matki, która stara się uratować córkę za wszelką cenę, zaś z drugiej - jak potrafi robić to cudzym kosztem, tworząc żywą szafę z narządami dla swojej córki. Co ciekawe, dziewczynka nie podała matki do sądu ze względu na swoje cierpienie, ale ze względu na cierpienia siostry. Przez cały film odnosiłam wrażenie, że matka była wręcz samolubna, jakby trzymała swoją córkę przy życiu by uniknąć cierpienia, a nie zapewnić jej godne życie.
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
no bo była trochę taka przemądrzalska i wredna, chociaż jak rozmawiała z matką to tego nie było widać xD
nie powiedziałam że jest łajza, tylko trochę łajzowata w zachowaniu, ale tak ogólnie to była ok - szczególnie to widać pod koniec filmu :roll:
no i jak dostała rolę to się pewnie uczyła, nie ma innej opcji.
nie powiedziałam że jest łajza, tylko trochę łajzowata w zachowaniu, ale tak ogólnie to była ok - szczególnie to widać pod koniec filmu :roll:
no i jak dostała rolę to się pewnie uczyła, nie ma innej opcji.