FILMY, czyli co oglądacie

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Nataszaa
Posty: 527
Rejestracja: pn cze 29, 2009 9:05 am

Post autor: Nataszaa »

Ja obejrzałam na razie połowę.
To straszne. Kompletnie nie rozumiem matki, Sary, która chce wygrać proces. Nie wiem czy ona choć przez chwilę zastanowiła się o co walczy... Walczy o to, by bez zgody swojej córki pobrać jej nerkę! W ogóle to chora sytuacja... rodzice nie widzą nic poza Kate. Rozumiem, jest śmiertelnie chora, pozostałym dzieciom trzeba poświęcić choć minimalną uwagę...

Czy ona w ogóle kocha swoją drugą córkę?
Kostaryka
Posty: 250
Rejestracja: śr mar 03, 2010 2:20 pm

Post autor: Kostaryka »

przecież oni zrobili to drugie dziecko żeby ratować pierwsze.
Nataszaa
Posty: 527
Rejestracja: pn cze 29, 2009 9:05 am

Post autor: Nataszaa »

[quote:432289fc38="Kostaryka"]przecież oni zrobili to drugie dziecko żeby ratować pierwsze.[/quote:432289fc38]

Tak, wiem, i właśnie dlatego zastanawiam się, czy jej matka ją kocha.
Z jednej strony - to jej córka. Z drugiej - została poczęta w konkretnym celu.
ebaleciara
Posty: 393
Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm

Post autor: ebaleciara »

Ale to nie był nigdy jej wybór i sama nigdy się o to, że tak powiem, nie prosiła.

Końcówka jest zupełnie inna w książce i w filmie, obie dość zaskakujące.
Zioło
Posty: 89
Rejestracja: śr kwie 01, 2009 12:06 am

Post autor: Zioło »

[quote:2373dac2ad="ebaleciara"]Ale to nie był nigdy jej wybór i sama nigdy się o to, że tak powiem, nie prosiła.

Końcówka jest zupełnie inna w książce i w filmie, obie dość zaskakujące.[/quote:2373dac2ad]
Widziałam tylko film, ponieważ moja znajoma z klasy pisała na podstawie książki pracę maturalną i w ramach jej 'badań' oglądaliśmy i dyskutowaliśmy na temat poruszony przez autorkę. Smutna i poruszająca historia, na szczęście niemożliwa w istniejących realiach - nawet w USA. Z jednej strony w filmie pokazano, jak ogromna jest miłość matki, która stara się uratować córkę za wszelką cenę, zaś z drugiej - jak potrafi robić to cudzym kosztem, tworząc żywą szafę z narządami dla swojej córki. Co ciekawe, dziewczynka nie podała matki do sądu ze względu na swoje cierpienie, ale ze względu na cierpienia siostry. Przez cały film odnosiłam wrażenie, że matka była wręcz samolubna, jakby trzymała swoją córkę przy życiu by uniknąć cierpienia, a nie zapewnić jej godne życie.
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

zmieniając temat, pamiętacie tą czarnowłosą, troszkę łajzowatą z filmu "Center Stage"? nie wiedziałam że Susan M. Pratt, która gra najlepszą tancerkę w szkole... nigdy nie brała lekcji tańca [jakiegokolwiek!] przed dostaniem roli :shock:
teraz dopiero to przeczytałam, omg :roll:
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Mówisz o niej? http://www.filmweb.pl/person/Susan+May+Pratt-6326
Ta, która grała Maureen Cummings?
No to... powiem, ze moim zdaniem wyglądała na naprawdę dobra tancerkę. Niesamowite.
I dlaczego mówisz o niej łajza?
ebaleciara
Posty: 393
Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm

Post autor: ebaleciara »

:shock:
Cooo?
No to... jest baaardzo utalentowaną osobą. Podziwiam.
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

no bo była trochę taka przemądrzalska i wredna, chociaż jak rozmawiała z matką to tego nie było widać xD
nie powiedziałam że jest łajza, tylko trochę łajzowata w zachowaniu, ale tak ogólnie to była ok - szczególnie to widać pod koniec filmu :roll:

no i jak dostała rolę to się pewnie uczyła, nie ma innej opcji.
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Ahaaa,, w tym sensie napisałaś. dla mnie niesamowitą rzeczą jest, że w takim krótkim czasie tak wiele się nauczyła. A, że była wredna to prawda. Jednak bardzo mi się podobała jej postać w filmie.
ODPOWIEDZ