Jak sobie radzić z bólem?
Ja nie odczuwam, ale to jest możliwe, ponieważ jeżeli nie masz odpowiedniego wykręcenia to nie jesteś w stanie zrobić idealnej V pozycji. Wielu pedagogów nie zaleca dociskania stóp na siłę tylko na tyle, ile możesz, bo właśnie konsekwencją tego mogą być problemy z kolanami (właśnie wspominane łękotki..).
Po prostu musisz ćwiczyć:-) i nie dociskać na siłę (wiem, ze wielu nauczycieli tak kaze..)
Po prostu musisz ćwiczyć:-) i nie dociskać na siłę (wiem, ze wielu nauczycieli tak kaze..)
a ja mam inny problem... 3 dni temu trochę mnie poniosło... i przez 4 godz. rozciągałam się, tańczyłam praktycznie bez przerwy do szybkich piosenek. na drugi dzien miałam oczywiście zakwasy, ale nie zniknęły. pod i nad kolanami wciaż są. i to jest straszne! nie mogę zrobić nawet przysiadu! co robić? :(
Nataszaa, odpoczywać!
Ambicje ambicjami, ale ciało też musi się regenerować, a nie może tego robić, kiedy jest w ciągłym ruchu. Prawdopodobnie lekko nadwerężyłaś sobie co nieco. Jak już napisały dziewczyny, pomagają kąpiele rozgrzewające (jak zawsze wychwalać będę olejki do kąpieli "Malwa", można kupić w Rossmanie w saszetkach - rozgrzewające działają cuda na zakwasy) i delikatne ćwiczenia.
No i rozsądne dawkowanie ćwiczeń na przyszłość :694: Tako rzecze Ciocia Czajori :P
Ambicje ambicjami, ale ciało też musi się regenerować, a nie może tego robić, kiedy jest w ciągłym ruchu. Prawdopodobnie lekko nadwerężyłaś sobie co nieco. Jak już napisały dziewczyny, pomagają kąpiele rozgrzewające (jak zawsze wychwalać będę olejki do kąpieli "Malwa", można kupić w Rossmanie w saszetkach - rozgrzewające działają cuda na zakwasy) i delikatne ćwiczenia.
No i rozsądne dawkowanie ćwiczeń na przyszłość :694: Tako rzecze Ciocia Czajori :P
A co ze starą zasadą dwa razy cięższego ćwiczenia?;DDD
Proponuję pozmuszać dane mięśnie do kontrolowanego wysiłku. Intensywniej pooddychają, trochę się dotlenią i zakwasy znikną :)
Bicze wodne(na zmianę cieplą i zimną wodą), gorąca kąpiel, rozgrzewanie zmęczonych partii ciała... u mnie bardzo efektywne jest też rozciąganie.
:)
Proponuję pozmuszać dane mięśnie do kontrolowanego wysiłku. Intensywniej pooddychają, trochę się dotlenią i zakwasy znikną :)
Bicze wodne(na zmianę cieplą i zimną wodą), gorąca kąpiel, rozgrzewanie zmęczonych partii ciała... u mnie bardzo efektywne jest też rozciąganie.
:)
-
TheRytmiczka
- Posty: 70
- Rejestracja: śr gru 09, 2009 1:59 pm
Mi, na wszelkie zakwasy i bóle mięśni pomaga, dokładnie tak jak napisała Kasia :)), jeszcze więcej ćwiczeń. Może i przepracowanie nie jest zbyt dobre, ale kiedy przestaniesz ćwiczyć kilka dni, to efekty które wypracowałaś wcale się nie utrwalą, może nawet po części powrócisz do poprzedniego stanu. Tak, jak mówią dziewczyny wszystko zależy od Ciebie i jeśli dasz radę to ćwicz :)
No właśnie ja też ostatnio mocno rozciągałam się i wzmacniałam mięśnie i odkryłam w sobie masochistkę ;). Poprostu wstaję rano i czekam aż będzie mnie coś boleć i tego samego dnia ćwiczę jeszcze więcej, mimo iż mnie strasznie boli. Może to być trochę niezdrowe i nie powinnam tak robić na dłuższą metę, ale jakoś mi się to spodobało. Poprostu czuję, że będę robić coraz większe postępy jeśli tak będę ćwiczyć (ale, tak wiem, do czasu....)
-
TheRytmiczka
- Posty: 70
- Rejestracja: śr gru 09, 2009 1:59 pm
[quote:8b4b4fcc78="raisa"]No właśnie ja też ostatnio mocno rozciągałam się i wzmacniałam mięśnie i odkryłam w sobie masochistkę ;). [/quote:8b4b4fcc78]
Ja ostatnio sama się sobie zaczęłam dziwić, bo zamiast się cieszyć, że nie czuję wielkiego bólu podczas ćwiczeń na pointach, martwi mnie, że oznacza to, że za mało ćwiczę ;)
Ja ostatnio sama się sobie zaczęłam dziwić, bo zamiast się cieszyć, że nie czuję wielkiego bólu podczas ćwiczeń na pointach, martwi mnie, że oznacza to, że za mało ćwiczę ;)