Brzuszki

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quote:c0ce3bc00b="Kasia :))"]Ważnym jest, żeby unosić ciało w linii prostej, a nie 'najpierw głowa, później ramiona, plecy, lędźwie'[/quote:c0ce3bc00b]

niekoniecznie.

co do rąk - nie ma aż takiego znaczenia - grunt to nie spinać mięśni karku, szyi, tak więc trzymając ręce pod głową nie pomagamy sobie nimi, w sensie np. nie ciągniemy łokciami do przodu. to brzuch ma pracować.
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

No o to mi właśnie chodzi, żeby brzuszek pracował :) a sądzę, że trzymając tułów w linii prostej jest do tego zmuszony ; P ja przynajmniej w ten sposób zdecydowanie bardziej go czuję ;D
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

porównaj sobie z role. robiąc brzuszki również można pracować w ten sposób, unosząc się oczywiście nie całkowicie, a tylko do łopatek. wtedy również możesz kontrolować, na ile faktycznie Ci ten brzuch pracuje (tzn. na ile jesteś w stanie się podnieść, zanim się uwypukli, ile powtórzeń zrobisz, itp.), poza tym wtedy całe ćwiczenie zaczyna się dokładnie od mięśnie brzucha - one dają pierwszy impuls do ruchu, poprzez właściwią ich pracę (pępek w siebie, itp.), i masz pewność, że nie obciążasz pleców.
sandi
Posty: 45
Rejestracja: sob maja 03, 2008 1:35 pm

Post autor: sandi »

Wydaje mi się, że z rękami za głową trudniej je poprawnie wykonać. Zwłaszcza jesli robi się je w dużym ilościach. Bo po jakimś czasie opada się z sił i pomaga się sobie podciągając głowę rękami. Ciężko pilnować się, żeby cały czas były rozluźnione. A przy takim "pomaganiu sobie" na drugi dzień nasz kark wszystko odczuje (; (sprawdziłam kiedyś na sobie. Bardziej niechcący niż celowo...)
agagusia
Posty: 24
Rejestracja: ndz gru 07, 2008 5:55 pm

Post autor: agagusia »

A czemu nie powinno się robić z rękami wyciagniętymi przed siebie??
Przeciez wtedy trzeba najmocniej spiąć brzuch żeby się unieść. Oczywiscie wiadomo, żeby nie ciągnąć szyją, ale mi takie brzuszki najwiecej dają...
Lottie
Posty: 84
Rejestracja: pn sty 19, 2009 7:37 pm

Post autor: Lottie »

ja osobiscie ćwicze od, ho ho, chyba juz od 5 miesięcy 6 Weidera i jestem baaaardzo zadowolona. :D jest ciężko ale widzę wyraźne efekty. Wcześniej robiłam 50 brzuszków rano i 100 wieczorem jak najszybciejale nie tk że podnosiłam się cała tylko górną część pleców i też byłam bardzo zadowolona. Grunt to nie obciążać kręgosłupa i szyji :P
deutsches
Posty: 25
Rejestracja: pn maja 21, 2007 1:29 pm

Post autor: deutsches »

ja też jestem zdania, że 6 Weidera przynosi ogromne efekty, ale pod koniec to już się robi monotonne i trudno jest to skończyć dokładnie tak jak oni chcą. Udało się komuś?????
Paula
Posty: 1116
Rejestracja: wt gru 28, 2004 11:55 am

Post autor: Paula »

Powiem Wam co nie co ze strony wykształcenia, która niedawno nabyłam (czyt. instruktor fitness) jak się sprawa ma z tej strony.
Joanna we wszystkich swoich wypowiedziach tradycyjnie ma rację i mnie wypada jedynie przyklasnąć :) Pępek do kręgosłupa, całe plecy na podłodze: to jest najważniejsze! Poza tym przepraszam Was dziewczyny, ale te z was które chwalą się osiągnięciami rangi 1000 brzuszków to od poprawnej techniki na pewno oddaliły się o kilometr. Brody do klatki piersiowej nie przyciągamy również dlatego aby nie blokować dróg oddechowych. Dlatego też rąk NIGDY nie należy trzymać na karku! To jest podstawowy błąd! Ręce za głową albo za uszami, łokcie w zasięgu wzroku ale nie za blisko. Wiadomo nie szarpiemy głową i unosimy barki znad podłogi.
Zapewniam Was patrząc na moje klientki, że z klasycznymi spięciami mięśni prostych brzucha ;) czyt. z brzuszkami. Jest na prawdę poważny problem. To wcale nie jest takie łatwe jakby się wydawało :)
Polecam brzuszki robić do aerobowej muzyk (sfrazowanej) w tempie 2/2, 3 krótkie, 7 krótkich i różne inne modyfikacje :)
Pawciunio
Posty: 70
Rejestracja: pn sty 28, 2008 6:48 pm

Post autor: Pawciunio »

ja robie od 16 dni 120 rano i 120 wieczorem, z zawieszeniami, tak jak Jay robił na warsztatach, z różnymi pozycjami nóg. Mega skutkują. Całkiem lżej przy obrotach i przy każdym podnoszeniu nóg.
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

ja robię brzuszki od końca stycznia, stopniowo coraz więcej zaczynałam od 200 i od miesiąca robię 400 w różnych pozycjach nóg i efekty są marne niestety, nie wiem dlaczego. staram się o wszystkim pamiętać, a i tak brzuch jakiś taki errr... duży jest :/
ODPOWIEDZ