Brzuszki
[quote:c0ce3bc00b="Kasia :))"]Ważnym jest, żeby unosić ciało w linii prostej, a nie 'najpierw głowa, później ramiona, plecy, lędźwie'[/quote:c0ce3bc00b]
niekoniecznie.
co do rąk - nie ma aż takiego znaczenia - grunt to nie spinać mięśni karku, szyi, tak więc trzymając ręce pod głową nie pomagamy sobie nimi, w sensie np. nie ciągniemy łokciami do przodu. to brzuch ma pracować.
niekoniecznie.
co do rąk - nie ma aż takiego znaczenia - grunt to nie spinać mięśni karku, szyi, tak więc trzymając ręce pod głową nie pomagamy sobie nimi, w sensie np. nie ciągniemy łokciami do przodu. to brzuch ma pracować.
porównaj sobie z role. robiąc brzuszki również można pracować w ten sposób, unosząc się oczywiście nie całkowicie, a tylko do łopatek. wtedy również możesz kontrolować, na ile faktycznie Ci ten brzuch pracuje (tzn. na ile jesteś w stanie się podnieść, zanim się uwypukli, ile powtórzeń zrobisz, itp.), poza tym wtedy całe ćwiczenie zaczyna się dokładnie od mięśnie brzucha - one dają pierwszy impuls do ruchu, poprzez właściwią ich pracę (pępek w siebie, itp.), i masz pewność, że nie obciążasz pleców.
Wydaje mi się, że z rękami za głową trudniej je poprawnie wykonać. Zwłaszcza jesli robi się je w dużym ilościach. Bo po jakimś czasie opada się z sił i pomaga się sobie podciągając głowę rękami. Ciężko pilnować się, żeby cały czas były rozluźnione. A przy takim "pomaganiu sobie" na drugi dzień nasz kark wszystko odczuje (; (sprawdziłam kiedyś na sobie. Bardziej niechcący niż celowo...)
ja osobiscie ćwicze od, ho ho, chyba juz od 5 miesięcy 6 Weidera i jestem baaaardzo zadowolona. :D jest ciężko ale widzę wyraźne efekty. Wcześniej robiłam 50 brzuszków rano i 100 wieczorem jak najszybciejale nie tk że podnosiłam się cała tylko górną część pleców i też byłam bardzo zadowolona. Grunt to nie obciążać kręgosłupa i szyji :P
Powiem Wam co nie co ze strony wykształcenia, która niedawno nabyłam (czyt. instruktor fitness) jak się sprawa ma z tej strony.
Joanna we wszystkich swoich wypowiedziach tradycyjnie ma rację i mnie wypada jedynie przyklasnąć :) Pępek do kręgosłupa, całe plecy na podłodze: to jest najważniejsze! Poza tym przepraszam Was dziewczyny, ale te z was które chwalą się osiągnięciami rangi 1000 brzuszków to od poprawnej techniki na pewno oddaliły się o kilometr. Brody do klatki piersiowej nie przyciągamy również dlatego aby nie blokować dróg oddechowych. Dlatego też rąk NIGDY nie należy trzymać na karku! To jest podstawowy błąd! Ręce za głową albo za uszami, łokcie w zasięgu wzroku ale nie za blisko. Wiadomo nie szarpiemy głową i unosimy barki znad podłogi.
Zapewniam Was patrząc na moje klientki, że z klasycznymi spięciami mięśni prostych brzucha ;) czyt. z brzuszkami. Jest na prawdę poważny problem. To wcale nie jest takie łatwe jakby się wydawało :)
Polecam brzuszki robić do aerobowej muzyk (sfrazowanej) w tempie 2/2, 3 krótkie, 7 krótkich i różne inne modyfikacje :)
Joanna we wszystkich swoich wypowiedziach tradycyjnie ma rację i mnie wypada jedynie przyklasnąć :) Pępek do kręgosłupa, całe plecy na podłodze: to jest najważniejsze! Poza tym przepraszam Was dziewczyny, ale te z was które chwalą się osiągnięciami rangi 1000 brzuszków to od poprawnej techniki na pewno oddaliły się o kilometr. Brody do klatki piersiowej nie przyciągamy również dlatego aby nie blokować dróg oddechowych. Dlatego też rąk NIGDY nie należy trzymać na karku! To jest podstawowy błąd! Ręce za głową albo za uszami, łokcie w zasięgu wzroku ale nie za blisko. Wiadomo nie szarpiemy głową i unosimy barki znad podłogi.
Zapewniam Was patrząc na moje klientki, że z klasycznymi spięciami mięśni prostych brzucha ;) czyt. z brzuszkami. Jest na prawdę poważny problem. To wcale nie jest takie łatwe jakby się wydawało :)
Polecam brzuszki robić do aerobowej muzyk (sfrazowanej) w tempie 2/2, 3 krótkie, 7 krótkich i różne inne modyfikacje :)