A ja chciałabym tak ogólnie powiedzieć o bólu szczególnie tym w pointach :) Na początku nie mogłam go znieść podobnie było z bólem podczas rozciągania ,w którymś wątku nawet o tym pisałam ale z czasem zrozumiałam że ten ból daje mi satysfakcję, a nawet radość tak ja kilka osób na początku tego wątku napisało ,gdy przeczytałam te wypowiedzi po raz pierwszy dziwiłam sie jak bol może być przyjemny teraz juz wiem jak. Gdy robimy to co kochamy całym sercem przyzwyczajamy sie do pewnych rzeczy np. właśnie do tego wcześniej wspomnianego bólu :6:57:
Nie jestes :) Ja tez lubie ten bol. W ogole, kazdy ktory wiaze sie z tancem. Czy to bol od rozciagania, czy od point, czy od jeszcze czegos innego. To jest takie "inne". Fajnie boli :)
Chociaz brzmi to przynajmniej dziwnie...
jak mnie coś boli, to przynajmniej czuje że coś robię/robiłam. jeżeli budzę się rano z bólem w ścięgnach lub stopach, to wiem, że wczoraj trenowałam należycie. to daje ogromną satysfakcję :)
[quote:87b28d82f8="lilla"]jak mnie coś boli, to przynajmniej czuje że coś robię/robiłam. jeżeli budzę się rano z bólem w ścięgnach lub stopach, to wiem, że wczoraj trenowałam należycie. to daje ogromną satysfakcję :)[/quote:87b28d82f8]
tak tak :) podpisuję się pod tym. lubię poczuć, że na prawdę coś robiłam na zajęciach. I jest to dla mnie takie przyjemne zmęczenie. Uwielbiam to ;)