CZASOPISMO O TAŃCU
-
przyjaciolka
- Posty: 157
- Rejestracja: sob kwie 07, 2007 5:38 pm
CZASOPISMO O TAŃCU
Piszę jako osoba zbulwersowana i bardzo rozczarowana, ponieważ rok czekałam na kwartalnik reklamowany na stronie www.terpsychora.pl i nic. Strona internetowa przestała działać. Pytałam w 3 miastach w sieci EMPIK, nikt nic nie wie...
Dodam tylko,że pieniądze wpłaciłam na konto, bo chciałam prenumerować, ale oczywiście nikt mi ich nie zwrócił...
Czy ktoś ma to czasopismo w ogóle?
Kogo jeszcze oszukano?
Pozdrawiam...
Dodam tylko,że pieniądze wpłaciłam na konto, bo chciałam prenumerować, ale oczywiście nikt mi ich nie zwrócił...
Czy ktoś ma to czasopismo w ogóle?
Kogo jeszcze oszukano?
Pozdrawiam...
-
przyjaciolka
- Posty: 157
- Rejestracja: sob kwie 07, 2007 5:38 pm
Wyszedł jeden numer.
Jest za co dziękować - dobrze, że mamy info od Kasi odnośnie tego co się tam stało. Dzięki :)
Natomiast odnośnie przyjmowania na siebie pretensji i przepraszania... Rozumiem, że można być rozczarowanym jeśli się nie dostało czegoś za co się zapłaciło. Ja tam nic nie wiem, ale na moje oko - rękę bym sobie dała uciąć, że wszystkim zależało i pewnie pomimo wszystko nadal zależy na tym by udało się zrealizować trudną inicjatywę pisma, którego tak brakuje na polskim rynku, skierowanego jakby nie patrzeć do wąskiej grupy odbiorców - raczej w tym odwaga... "Kłopoty organizacyjno-finansowe" brzmią bardziej jak okrutna rzeczywistość niż czyjaś konkretnie wina...a ktoś przepraszać musi, na ile w swoim imieniu można zobaczyć w powyższym poście... no źle się to czyta...chce się zaklnąć w powietrze, że "rypnęło" :neutral:
Trzymam kciuki z całych sił by były to kłopoty tylko chwilowe...to dopiero wirtualna pomoc, ale co ja mogę?
Jest za co dziękować - dobrze, że mamy info od Kasi odnośnie tego co się tam stało. Dzięki :)
Natomiast odnośnie przyjmowania na siebie pretensji i przepraszania... Rozumiem, że można być rozczarowanym jeśli się nie dostało czegoś za co się zapłaciło. Ja tam nic nie wiem, ale na moje oko - rękę bym sobie dała uciąć, że wszystkim zależało i pewnie pomimo wszystko nadal zależy na tym by udało się zrealizować trudną inicjatywę pisma, którego tak brakuje na polskim rynku, skierowanego jakby nie patrzeć do wąskiej grupy odbiorców - raczej w tym odwaga... "Kłopoty organizacyjno-finansowe" brzmią bardziej jak okrutna rzeczywistość niż czyjaś konkretnie wina...a ktoś przepraszać musi, na ile w swoim imieniu można zobaczyć w powyższym poście... no źle się to czyta...chce się zaklnąć w powietrze, że "rypnęło" :neutral:
Trzymam kciuki z całych sił by były to kłopoty tylko chwilowe...to dopiero wirtualna pomoc, ale co ja mogę?
[quote:13aef85fe7="przyjaciolka"]
Dużo bardziej od przeprosin i zwrotu pieniędzy wolałabym przysłanie 4 numerów archiwalnych chociaż...łącznie z ostatnim...byłaby taka możliwość?
[/quote:13aef85fe7]
wyszedł - jak napisała już M. TYLKO 1. numer, numer o numeracji 2/3 powstał ale się nie ukazał ;( Tworzymy (tworzyliśmy?) to pismo w 5 osób, ale ponieważ tylko ja z tej grupy jestem na tym forum, to tylko ja mogę tu reagować na słuszne uwagi i pretensje, niestety nie mam osobiście żadnych możliwości ich realizacji (wyslania numeru pisma lub zwrotu pieniędzy) bo tym zajmuje się wydawca
Dużo bardziej od przeprosin i zwrotu pieniędzy wolałabym przysłanie 4 numerów archiwalnych chociaż...łącznie z ostatnim...byłaby taka możliwość?
[/quote:13aef85fe7]
wyszedł - jak napisała już M. TYLKO 1. numer, numer o numeracji 2/3 powstał ale się nie ukazał ;( Tworzymy (tworzyliśmy?) to pismo w 5 osób, ale ponieważ tylko ja z tej grupy jestem na tym forum, to tylko ja mogę tu reagować na słuszne uwagi i pretensje, niestety nie mam osobiście żadnych możliwości ich realizacji (wyslania numeru pisma lub zwrotu pieniędzy) bo tym zajmuje się wydawca
-
przyjaciolka
- Posty: 157
- Rejestracja: sob kwie 07, 2007 5:38 pm
Faktycznie wydaje mi się, że masz trochę utopijną wizję ;)
Popyt na taniec jest - to prawda, ale raczej od tej płytkiej strony. Gdyby na czele tego pisma siedziała np. Cichopek z Egurrolą to ludzie wykupiliby wszystkie egzemplarze, ale że mamy do czynienia z wyższą sztuką tańca, znajdzie ono odbiorców tylko wśród profesjonalistów i pasjonatów.
A tych to już jest mniejszy krąg.
Popyt na taniec jest - to prawda, ale raczej od tej płytkiej strony. Gdyby na czele tego pisma siedziała np. Cichopek z Egurrolą to ludzie wykupiliby wszystkie egzemplarze, ale że mamy do czynienia z wyższą sztuką tańca, znajdzie ono odbiorców tylko wśród profesjonalistów i pasjonatów.
A tych to już jest mniejszy krąg.
-
przyjaciolka
- Posty: 157
- Rejestracja: sob kwie 07, 2007 5:38 pm