śmieszne sytuacje ze sceny

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

nieźle...
Izabello powiedz coś jeszcze!!!!! przecież nie musisz podawac nazwisk a nawet imion....
izabella
Posty: 8
Rejestracja: pn gru 26, 2005 8:14 am

Post autor: izabella »

Mam nadzieje ze nikt nie bedzie za to na mnie zly ,gdyz historie te dotycza tancerzy i tancerek ktore w tej chwili jeszcze pracuja w teatrze lub sa pedagogami w szkole .Ale jak sie domagacie .Dawno temu w teatrze byla premiera (Czarnej Maski)O ile sie nie myle to choergrafie przygotowywal do tego Zbigniew Juchnowski.Oczywiscie wziol z szkoly tych samych chlopcow do tego przedstawienia .Mieli oni kostiumy jakies podarte obwisle szaty i maski na twarzy .Do swojego aktu wychodzili specjalnymi klapami z pod podlogi bylo tam malo miejsca na przejscie .Gdy doszlo do ich wyjscia jeden z nich utknal w polowie klapy i nie mogl wydostac sie na zewnatrz ani do srodka siedzial tak biedak zaplatany w te szmaty z polowe aktu na srodku sceny .Nastapila zmiana dekoracji i wkoncu go uwolniono .
Nena
Posty: 704
Rejestracja: wt lis 01, 2005 3:35 pm

Post autor: Nena »

Hehe :D No to niezłe sytuacje w tej szkole się działy :) :lol: ;) :twisted:
izabella
Posty: 8
Rejestracja: pn gru 26, 2005 8:14 am

Post autor: izabella »

Mysle ,ze w karzdej szkole sa smieszne sytuacje i zdarzenia pamietajmy ze bylismy dziecmi i rozne glupie figle sie nas czepialy.Do tej pory pracujac w teatrze mamy smieszne chwile .Nie dawno na scenie w Chicago moj kolega ktory ma straszne zakola na lysinie zakladal peruczke na przedstawienie Dziadka do Orzehow .No bo nie wypada wyjsc lysy .Pzy kreceniu turow w warjacji peruczka poszybowala prosto w widownie.Wypadek nad, ktorym nie mial kontroli .
Ale mysle ze wy tez macie szmieszne historie do opowiedzenia .Czekam
tenebra
Posty: 100
Rejestracja: wt gru 13, 2005 12:19 am

Post autor: tenebra »

nasz zespol podzielony jest na grupy pod wzgeldem wieku i stazu (oczywiscie). grupa starsza od mojej pojechala na konkurs z ukladem w ktorym w pewnym momencie kolega mial podnoszenie i mial wskoczyc na innych ludzi ktorzy go zlapia (no nie wazne zreszta) nie moglo go nie byc, a on tu przed wystepem poszedl do toalety i sie w niej zatrzasnal :/ zdazyl wbiec na scene w ostatnim momencie tuz przed jego podnoszeniem.
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

heheheh nieżle, nieźle :D
Roch
Posty: 26
Rejestracja: czw gru 22, 2005 12:11 pm

Post autor: Roch »

Kiedyś na warsztatach contact improvisation trochę sie zamyśliłem i gdy artnerka rzuciła się na mnie , to.... nie złapałem jej :oops:
tenebra
Posty: 100
Rejestracja: wt gru 13, 2005 12:19 am

Post autor: tenebra »

buedna partnerka :shock:
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quote:90caf1b53f="Roch"]Kiedyś na warsztatach contact improvisation trochę sie zamyśliłem i gdy artnerka rzuciła się na mnie , to.... nie złapałem jej :oops:[/quote:90caf1b53f]

:shock:

współczuję... partnerce.

Heh, ale właśnie sobie przypomniałam, że też kiedyś tak zrobiłam - tzn. ja się przestraszyłam że nie podołam przeniesienia koleżanki (a własciwie tylko zmienić kierunek jej pędu, wiadomo o co chodzi 8) ) i po prostu ją puściłam :oops: :D :wink:
Tranquility
Posty: 1123
Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm

Post autor: Tranquility »

dlatego ja się boję podnoszeń... ;) ;)
ODPOWIEDZ