Nałogi tancerzy

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

a ja mam do matury jeszcze duuuuuuużo czasu :D całe 5 lat :D
aniaka
Posty: 138
Rejestracja: sob sie 13, 2005 2:55 pm

Post autor: aniaka »

Achhh matura... nigdy więcej!! Współczuję serdecznie :P
czekoladka
Posty: 328
Rejestracja: pn paź 03, 2005 11:47 am

Post autor: czekoladka »

[quote:3d1964d5ee="Tranquality"]tak tak... do maja już niedługo... :roll: :roll: :wink: :wink:[/quote:3d1964d5ee]prosze nie wspominajcie o maturze ja juz mam gesia skorke a nawet nie zaczelam sobie powtarzac histori baletu itd :?
czekoladka
Posty: 328
Rejestracja: pn paź 03, 2005 11:47 am

Post autor: czekoladka »

ja przez ta mature nalogowo sie nia demerwuje JA CHCEM BYC JUZ PO !!! :cry:
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

Jak to powiedział jeden mój kumpel wychodząc z egzaminu maturalnego w tzw. prestiżowym liceum..."Przereklamowana sprawa. Idę zapalić"
8)
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Ach, matura... Pamiętam jak zdawałam ustną z polskiego niecały tydzien po wstrząśnieniu mózgu :?
Paula
Posty: 1116
Rejestracja: wt gru 28, 2004 11:55 am

Post autor: Paula »

BNo to nieciekawa sytuacja...
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

A ja na maturze z biologii miałam krwotok z nosa, co zdarza mi się dość często, szczególnie, jak jestem przemęczona. Moi nauczyciele o tym nie wiedzieli, przejęli sie okropnie i chcieli wołać karetkę. Wstyd okropny :oops:
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quote:9a24e65317="Paula :)"]BNo to nieciekawa sytuacja...[/quote:9a24e65317]

Heh, no... Pierwsze dwa dni to miałam problemy z powiedzeniem pełnego zdania, bo w połowie słowa nagle przerywałam, i zapominałam, o czym mówiłam na początku :!: :?
Na szczęście do matury myślenie mi wróciło ;)
Chociaż na pełny powrót do normalnej sprawności fizycznej (odzyskanie równowagi, zniknięcie zaburzeń widzenia, brak zawrotów głowy etc) trzeba było poczekać jeszcze kilka miesięcy...

Ale zdać zdałam 8)
Zuzka
Posty: 149
Rejestracja: sob paź 01, 2005 8:33 am

Post autor: Zuzka »

A co spowododalo to wstrzasnienie mozgu?
ODPOWIEDZ