naciągnięte/nadwyrężone mięśnie i ścięgna
-
bluebird:))
- Posty: 82
- Rejestracja: wt maja 09, 2006 5:49 pm
[quote:974ea8e0ff="tutatis"]Witam!
Mam ten sam problem ze ścięgnem, tylko że ja już męczę się tak od ponad pół roku. Boli mnie przy zwykłym skłonie w przód, a czasem nawet podczas chodzenia.
Do niedawna wykonywałem wiele ćwiczeń rozciągających, ale niestety nie wiem w którym momencie doszło do tego urazu.
Jak myślicie czy to mi kiedykolwiek przejdzie???
Za wszystkie mądre rady z góry dziękuję:)[/quote:974ea8e0ff]
Nie lubie takich rzeczy mówić-pisac ,ale jezeli chodzi o sciegno pod posladkiem(lub wew uda)to mam teraz z tym problem.Jesli mam byc szczera to szybko idz z tym do lekarza sportowego(!).Ja mam zerwanie przyczepu sciegna(tam jest grupa 3 sciegien i miesni).Juz 4tydzien nie moge tego naciagac.Biore lekarstwa plus naswietlania(powinnam zastosowac laseroterapie ale nie mam teraz fizycznie takiej mozliwosci)specjalna lampa.Nie jest ciekawie o tyle,ze jesli mimo bolu bedziesz to naciagac i "uzywac"to w najgorszym przypadku moze sie przerodzic w rzecz przewlekla i bedziesz miala z tym problem nawet kilka lat(sprawdzilam na drugiej nodze;( Ja sobie to zrobilam po zajeciach.Rozciagalam sie i szrpnelam za gwaltownie.Byla to moja noga oporna,uslyszalam ,poczulam,spadlam na podloge.DO tej pory czuje...Mam nadzieje ze bedzie kiedys sprawna...Pozdrawiam
i powaznie nie leczcie takich rzeczy sposobem domowym to sie zle konczy.Szukajcie lekarzy sportowych.
Mam ten sam problem ze ścięgnem, tylko że ja już męczę się tak od ponad pół roku. Boli mnie przy zwykłym skłonie w przód, a czasem nawet podczas chodzenia.
Do niedawna wykonywałem wiele ćwiczeń rozciągających, ale niestety nie wiem w którym momencie doszło do tego urazu.
Jak myślicie czy to mi kiedykolwiek przejdzie???
Za wszystkie mądre rady z góry dziękuję:)[/quote:974ea8e0ff]
Nie lubie takich rzeczy mówić-pisac ,ale jezeli chodzi o sciegno pod posladkiem(lub wew uda)to mam teraz z tym problem.Jesli mam byc szczera to szybko idz z tym do lekarza sportowego(!).Ja mam zerwanie przyczepu sciegna(tam jest grupa 3 sciegien i miesni).Juz 4tydzien nie moge tego naciagac.Biore lekarstwa plus naswietlania(powinnam zastosowac laseroterapie ale nie mam teraz fizycznie takiej mozliwosci)specjalna lampa.Nie jest ciekawie o tyle,ze jesli mimo bolu bedziesz to naciagac i "uzywac"to w najgorszym przypadku moze sie przerodzic w rzecz przewlekla i bedziesz miala z tym problem nawet kilka lat(sprawdzilam na drugiej nodze;( Ja sobie to zrobilam po zajeciach.Rozciagalam sie i szrpnelam za gwaltownie.Byla to moja noga oporna,uslyszalam ,poczulam,spadlam na podloge.DO tej pory czuje...Mam nadzieje ze bedzie kiedys sprawna...Pozdrawiam
i powaznie nie leczcie takich rzeczy sposobem domowym to sie zle konczy.Szukajcie lekarzy sportowych.
w moim wypadku to już sie przerodzilo w stan przewlekły. W kwietniu zaraz minie rok jak mi to dokucza (nawet czasem podczas chodzenia), pomimo tego, że zupelnie juz zrezygnowalem z treningów. A z lekarzami to nie taka prosta sprawa, bo jak ich informuję o mojej dolegliwosci to oni to lekcewarzą.
A można wiedzieć jakie na to bierzesz lekarastwa?
A można wiedzieć jakie na to bierzesz lekarastwa?
-
basiawysocka1
- Posty: 34
- Rejestracja: pt wrz 08, 2006 4:43 pm
Tutatis a jak to sie stalo ze masz to w stanie przewleklym?W zwiazku z tym ze(jak juz pisalam nie moge brac laserto terapii)zazywam traumeel,silicea D12+smarowanie naproxenem no i lampa,jak juz pisalam.Szczerze, przez to cwicze srednio mi sie to goi.A jak tam wasze powroty do zdrowia?
coprawda sa to leki homeopat.wiec nie wiem czy zadzialaja ale mam dosyc chemi... :(
[color=violet:8b136f4468]Post zmieniony przez moderatora - proszę pamiętać o funkcji "zmień". Cz.[/color:8b136f4468]
coprawda sa to leki homeopat.wiec nie wiem czy zadzialaja ale mam dosyc chemi... :(
[color=violet:8b136f4468]Post zmieniony przez moderatora - proszę pamiętać o funkcji "zmień". Cz.[/color:8b136f4468]
To, ze nie do konca wyleczona kontuzja moze przejsc w stan przewlekly, to akurat calkiem normalne. Co wiecej, nawet jesli raz wyleczymy, nie oznacza, ze nam nie wroci. Poza tym przewlekle rzeczy biora sie tez czesto z mikrourazow, ktorych na co dzien nie odczuwamy, tych sumujacych sie stalych przeciazen.
Ja już od roku mam nawracające co parę tygodni zapalenie ścięgna achillesa. Ostatnio ( z dwa tygodnie temu) kręciłyśmy fouete na pointach i właśnie wtedy coś mi trzasnęło przy zejściu na całą stopę. Dopiero teraz powracam po woli do zdrowia. Przez ten czas musiałam robić tylko drążek i to bez żadnych półpalców. Na dziśiejszej lekcji dopiero spróbuję coś zrobić na półpalcach. Boję się zacząć wchodzić na półpalce, żeby mi znowu coś nie "trzasnęło". :(