Y czy V???

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Lady_Miśka
Posty: 71
Rejestracja: czw gru 25, 2008 8:51 pm

Post autor: Lady_Miśka »

Lyrical jazz. Bo ja to koocham :D :D


Jazówki czy napalcówki?
MiKi
Posty: 74
Rejestracja: wt gru 16, 2008 10:25 pm

Post autor: MiKi »

Zdecydowanie napalcówki, ponieważ umożliwiają większy kontakt z podłogą (to chyba dlatego, że jestem fanką tańca współczesnego ;) )

Tańczyć i tak jak by "stać w miejscu", ale mieć przychylność koleżanek z grupy, czy tańczyć i robić coraz to większe postępy, lecz być przez to nieco odsuniętym od grupy.

Weźmy tu również pod uwagę, że gdy "stoimy w miejscu", nie rozwijając się wybieramy w przerwach rozmowy z koleżankami, i "śmiechy, chichy", zaś gdy robimy postępy, zazwyczaj poświęcamy się tańcu i wolimy w skupieniu pracować na zajęciach, a w krótkich przerwach zamiast się "obijać" wykonać pare ćwiczeń rozciągających.

[size=9:dbdb42808e]Przykład trochę z życia wzięty ;)[/size:dbdb42808e]
Lottie
Posty: 84
Rejestracja: pn sty 19, 2009 7:37 pm

Post autor: Lottie »

zdecydowanie to drugie, wolę robić postępy a jeśli koleżanki mnie naprawdę lubią lub jesteśmy przyjaciółkami to powinno obejść się bez jakichś fochów. :P
ps. co do poprzedniego pytania to zgadzam się z Miki. kocham współczesny i mimo obtarć najbardziej lubię tańczyć na boso, ewentualnie w napalcówkach :)


Isadora Duncan czy Martha Graham? :)
katrina
Posty: 20
Rejestracja: pn sty 19, 2009 11:14 am

Post autor: katrina »

oczywiście że Marta Graham;)
zakochana jestem w jej podejściu do tańca, do życia. W jej sposobie patrzenia na świat :) Jest kobietą, która dla mnie jest wzorem w tańcu i nietylko;)

Być choreografem czy tancerzem?
MiKi
Posty: 74
Rejestracja: wt gru 16, 2008 10:25 pm

Post autor: MiKi »

Być tancerzem :)
Jakoś na razie nie wyobrażam sobie bycia choreografem, a jeśli już to wymyślać choreografie pod siebie - czyli tak czy owak tańczyć, tańczyć, tańczyć!

Być najlepszym w jednym stylu tanecznym, czy znać wszystkiego po trochu, ale w niczym się zbytnio nie wyróżniać?
Lady_Miśka
Posty: 71
Rejestracja: czw gru 25, 2008 8:51 pm

Post autor: Lady_Miśka »

Jeden styl taneczny zdecydowanie. `Lepiej być diamentem w kolii królowej, niż złotą bransoletką księżniczki`. Nie na ilość a na jakość. :D


New style czy New Age? :D
przyjaciolka
Posty: 157
Rejestracja: sob kwie 07, 2007 5:38 pm

Post autor: przyjaciolka »

NEW STYLE!!! :)

taniec jazzowy czy współczesny?
Iluane
Posty: 116
Rejestracja: pn lis 24, 2008 5:57 pm

Post autor: Iluane »

To samo było stronę wcześniej :roll:
katrina
Posty: 20
Rejestracja: pn sty 19, 2009 11:14 am

Y cz V?

Post autor: katrina »

Być dobrym w jednym stylu, ponieważ reszty można się douczyć i mieć jakiś bagaż doświadczeń...

Teatr Wielki w Warszawie czy PTT??
M.
Posty: 737
Rejestracja: wt lut 13, 2007 3:42 pm

Post autor: M. »

Teatr Wielki oczywiście - ale tu już przemawia trochę moje naiwne serducho, łatwo przywiązujące się do miejsc i ludzi... jaki by nie był, to na pewno specyficzne i wyjątkowe miejsce, z poważną historią, rządzące się własnymi prawami, na którego poznanie zdaje się, że potrzeba sporo czasu... no ale to też zależy od tego ile się chce wiedzieć ;)

Wolicie oglądać na żywo średnie Jezioro, czy lepiej wykonany łatwiejszy balet - być może w mniejszej formie?
ODPOWIEDZ