Jazówki czy napalcówki?
Y czy V???
-
Lady_Miśka
- Posty: 71
- Rejestracja: czw gru 25, 2008 8:51 pm
Zdecydowanie napalcówki, ponieważ umożliwiają większy kontakt z podłogą (to chyba dlatego, że jestem fanką tańca współczesnego
)
Tańczyć i tak jak by "stać w miejscu", ale mieć przychylność koleżanek z grupy, czy tańczyć i robić coraz to większe postępy, lecz być przez to nieco odsuniętym od grupy.
Weźmy tu również pod uwagę, że gdy "stoimy w miejscu", nie rozwijając się wybieramy w przerwach rozmowy z koleżankami, i "śmiechy, chichy", zaś gdy robimy postępy, zazwyczaj poświęcamy się tańcu i wolimy w skupieniu pracować na zajęciach, a w krótkich przerwach zamiast się "obijać" wykonać pare ćwiczeń rozciągających.
[size=98e]Przykład trochę z życia wzięty
[/size8e]
Tańczyć i tak jak by "stać w miejscu", ale mieć przychylność koleżanek z grupy, czy tańczyć i robić coraz to większe postępy, lecz być przez to nieco odsuniętym od grupy.
Weźmy tu również pod uwagę, że gdy "stoimy w miejscu", nie rozwijając się wybieramy w przerwach rozmowy z koleżankami, i "śmiechy, chichy", zaś gdy robimy postępy, zazwyczaj poświęcamy się tańcu i wolimy w skupieniu pracować na zajęciach, a w krótkich przerwach zamiast się "obijać" wykonać pare ćwiczeń rozciągających.
[size=98e]Przykład trochę z życia wzięty
zdecydowanie to drugie, wolę robić postępy a jeśli koleżanki mnie naprawdę lubią lub jesteśmy przyjaciółkami to powinno obejść się bez jakichś fochów. 
ps. co do poprzedniego pytania to zgadzam się z Miki. kocham współczesny i mimo obtarć najbardziej lubię tańczyć na boso, ewentualnie w napalcówkach
Isadora Duncan czy Martha Graham?
ps. co do poprzedniego pytania to zgadzam się z Miki. kocham współczesny i mimo obtarć najbardziej lubię tańczyć na boso, ewentualnie w napalcówkach
Isadora Duncan czy Martha Graham?
-
Lady_Miśka
- Posty: 71
- Rejestracja: czw gru 25, 2008 8:51 pm
-
przyjaciolka
- Posty: 157
- Rejestracja: sob kwie 07, 2007 5:38 pm
Teatr Wielki oczywiście - ale tu już przemawia trochę moje naiwne serducho, łatwo przywiązujące się do miejsc i ludzi... jaki by nie był, to na pewno specyficzne i wyjątkowe miejsce, z poważną historią, rządzące się własnymi prawami, na którego poznanie zdaje się, że potrzeba sporo czasu... no ale to też zależy od tego ile się chce wiedzieć 
Wolicie oglądać na żywo średnie Jezioro, czy lepiej wykonany łatwiejszy balet - być może w mniejszej formie?
Wolicie oglądać na żywo średnie Jezioro, czy lepiej wykonany łatwiejszy balet - być może w mniejszej formie?