środkowy drążek
u nas w łódzkiej OSB też jest tak że przy środkowym drążku i w pierwszej linii stoją najlepsze osoby, ale czasami jak którejś z lepszych osób nie idzie zbyt dobrze, to zamienia sie miejscami z osobą z drugiej linii, zazwyczaj dopóki się nie poprawi, ale czasami są to zmiany na stałe. Ale tak jest przy ćwiczeniach na środku, bo drążek to przez cały rok jest niezmienny właściwie. Inna kwestia, że u mnie w klasie jest dość wyrównany poziom więc może to dlatego. Pozdrawiam 
ale ja osobiście uważam że ustawianie lepszych uczniów w pierwszej linii to dobry pomysł. Bo jak ktoś już wczesniej napisał, ci z dalszych linii mogą wziąć z nich przykład. Poza tym nigdy nie jest tak że kogoś wogóle nie widać, alebo że ktoś wogóle nie widzi pedagoga. Po to zajęcia sa rpowadzone w grupach maximum 15osobowych (przynajmniej u mnie w szkole), żeby każdy mógł z nich czerpać bez względu na to w której linii stoi i przy którym drążku 
ee tam takie uczenie się od patrzenia na pierwszą linię. na pierwszą linię mogę sobie popatrzeć jak akurat robi inna grupa, i wtedy ewentualnie obserwować co i jak. niby wszystkich widać ale wiadomo że nie ogarniesz wszystkich, poza tym diabeł tkwi w szczegółach i chodzi właśnie o to żeby te szczegóły dostrzec.
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
U nas miejsca sobie sami wybieramy, nie ma żadnych stałych. Wcześniej ja też chowałam się po kątach, a ponieważ byłam najmłodsza w grupie, nie mogłam wynieść z lekcji tyle, ile bym mogła. Ale teraz to się zmieniło i znacznie bardziej wolę przody - jakoś już nie wstydzę się tego, że czegoś nie umiem - wolę wiedzieć, co muszę poprawiać, żeby być lepsza i, cóż, jak najlepiej wypaść na występach, które aktualnie mamy praktycznie co tydzień :580:.
ja może nie tańczę klasyki ale ja sobie nie wyobrażam stać za kimś, po prostu jak ktoś stoi przede mną tracę koncentrację, wypadam z muzyki, zapominam kroków i w ogóle odstawiam jakieś cyrki i maniany
wolę siebie tylko widzieć przed lustrem. nie mówiąc już o tym że mam problemy ze wzrokiem i jestem niska, więc... 
[quotec8="dede"]moim zdaniem dobrze jest zamieniać uczniów w liniach, wtedy można dawać wszystkim uwagi, zauważyć co kto robi źle, poprawiać. lekcja to nie przedstawienie żeby nauczyciel mógł sobie popatrzeć na to jak pierwsza linia pięknie wykonuje ćwiczenie;p[/quotec8] ach. . gdyby jeszcze niektórzy nauczyciele tak uważali. . 
Mi się wydaje, że panuje powszechne przekonanie, że gorsi stoją z tyłu by patrzeć na lepszych, którzy są z przodu.
To chyba nie zdaje egzaminu.
Chyba, że gorsi stoją z tyłu bo po prostu nie można już nic z nimi zrobić i po prostu bez sensu tracić na nich czas. Może to strasznie brzmi, ale taka prawda - przynajmniej w OSB. No chyba, że są to zajęcia płatne, jakieś warsztaty czy coś podobnego. Wtedy każdy powinien być równo traktowany, bo płaci i wymaga.
To chyba nie zdaje egzaminu.
Chyba, że gorsi stoją z tyłu bo po prostu nie można już nic z nimi zrobić i po prostu bez sensu tracić na nich czas. Może to strasznie brzmi, ale taka prawda - przynajmniej w OSB. No chyba, że są to zajęcia płatne, jakieś warsztaty czy coś podobnego. Wtedy każdy powinien być równo traktowany, bo płaci i wymaga.
[b60]Cheryl[/b60] masz rację. Gorsze osoby stoją z tyłu na każdej lekcji przez co nauczyciel nie zwraca często na nie uwagi i faworyzuje osoby z przodu. Takie postępowanie jest nie fair zwłaszcza, jeżeli osoba gorsza też chciałaby mieć możliwość zaprezentowania się z przodu. Ja uważam, że na każdej lekcji powinna być zamiana miejsc co najmniej o jedną, wtedy byłoby ok
A co do środkowego drążka to ZAWSZE stoją przy nim najlepsi.
generalnioe w baletówkach jest tak, że nauczyciele zwracają bardziej uwagę na lepsze osoby i to głównie one stoją z przodu, ponieważ nauczycielom zależy na ich rozwoju, chca ich obserwować i przycisnąć. Osoby gorsze są im często obojętne. Ja mam szczęście, bo u mnie w grupie jest tylko 10 dziewczyn, a zazwyczaj chociaż jedna jest nieobecna i Pani Profesor może wszystkich obserwować, poza tym mamy zajęcia na największej sali baletowej w szkole i każdy ma miejsce. Ale w niektórych grupach w mojej szkole jest nawet 15 osób, a grupa ta ma zajęcia na mniejszej sali i wtedy jest problem.