CO SĄDZICIE O MUSICALACH? :)
A z tego co ja wiem, to wzieli kogos do kotów. Ale słyszałam też, ze poziom nauczania jest wysoki, ale poziom uczniów - bardzo zróżnicowany. Nie dziwne więc, że sam fakt chodzenia do szkółki nie gwarantuje miejsca w musicalu (gdyby tak było, to każdy - niezaleznie od umiejetnosci - kto do niej chodzi milaby zapewnione miejsce w romie)
Ja chodze do tej szkołki. Poziom wsród uczestników jest faktycznie brdzo zróznicowany, są osoby ze szkół baletowych i takie które tancza krócej.
Uważam jednak, ze ze szkółki można dużo wynieść, to zalezy od podejscia - niektorzy traktuja to jako zabawe i forme spedzania wolnego czasu, niektorzy wiaża z tancem swoja przyszłość.
Dwie osoby od nas z grupy bedą w Kotach. Są to jednak dziewczyny ze szkoły baletowej.
Uważam jednak, ze ze szkółki można dużo wynieść, to zalezy od podejscia - niektorzy traktuja to jako zabawe i forme spedzania wolnego czasu, niektorzy wiaża z tancem swoja przyszłość.
Dwie osoby od nas z grupy bedą w Kotach. Są to jednak dziewczyny ze szkoły baletowej.
-
czekoladka
- Posty: 328
- Rejestracja: pn paź 03, 2005 11:47 am
ja od kilku lat jestem zwoenniczka musicali.. polaczenie muzyki tanca i gry aktorkiej :) najczesciej jestem w romie ( crazy for you, grease, piotrus pan, miss sajgon, koty) i stuio buffo ( metro, panna t.p. romeo i julia) jednak z tych musicali co wymienilam najbardziej podobaly mi se "koty" "grease" i chyba juz klasyka:P metro.. :)
-
Tranquility
- Posty: 1123
- Rejestracja: ndz kwie 10, 2005 1:33 pm