temat banalny DLACZEGO KOCHACIE TANIEC??

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
sisi
Posty: 1578
Rejestracja: sob cze 04, 2005 9:11 pm

Re: Moje zdanie

Post autor: sisi »

[quote:3a9d4685a3="aazrane"]A ja sam nie wiem, czym dla mnie jest taniec. Co by było, gdyby ktoś spróbował mi go odebrać. Kto wie, może kiedyś powstanie przepis, który zabroni tańczyć? Bo taniec jest wolnością. Mógłbym tańczyć godzinami, do upadłego, a gdy upadnę będę tańczyć leżąc. Ja nie podążam za muzyką - nie dorabiam figur do melodii. Ja sam jestem muzyką, ja i muzyka poruszamy się z tą samą prędkością, jakby była to rozmowa, w której dwoje przemawia jednym głosem.[/quote:3a9d4685a3]

[quote:3a9d4685a3] Samą najgłębszą naturą tańca jest dar: istota wyraża siebie, ofiarowuje swą pasję, metaforycznie powiedziałbym życie nawet, swemu partnerowi, partnerce, widzowi. Tańczyć można na scenie, tańczyć można w ciemności samotnego pokoju, tańczyć można w deszczu. Dwoista molekuła tanczy bezustannie - cząstka i fala.[/quote:3a9d4685a3]

[quote:3a9d4685a3]Złapać rytm wszechświata. Patrzeć. Widzieć. Słuchać. Słyszeć. Malować. Rozmawiać. Pisać. Wyrażać się. Tańczyć.
Po prostu żyć.[/quote:3a9d4685a3]

podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami. i chyba nie mam już nic do dodania.
czekoladka
Posty: 328
Rejestracja: pn paź 03, 2005 11:47 am

Post autor: czekoladka »

tancząc zapominam o wszystkim co zle ,moge sie oddać mu całemu,pozwala mi zobaczyc swiat w innych kolorach ale mozna tez powiedziec tak jak Kasia ze jest sposobem na zycie poprostu jest wszystkim najwieksza radością i oczywiście spełnieniem marzeń, tańcząc można nic nie mówić a zarazem powiedzieć i wyrazic bardzo wiele :wink: :D
Nena
Posty: 704
Rejestracja: wt lis 01, 2005 3:35 pm

Post autor: Nena »

Mimo punktów które spisałam, chciałabym jeszcze coś dodać...

Taniec jest, możnaby powiedzieć, moim "partnerem życiowym". Gdyby był facetem, nie oderwałabym się od niego ani na krok. Starczy go zawsze dla wszystkich. To jedna z takich rzeczy, której każdy człowiek powinien chociaż raz w życiu spróbować. Jest piękny, delikatny... pod każdą postacią. Ma ich tak dużo, a zarazem tak mało... tak mało, że człowiek wciąż nienasycony. Mogę tańczyć dzień i noc, tydzień, dwa, miesiąc, rok, 10 lat i wciąż mi mało. Pot spływa po czole, poranione nogi pieką, a ja nadal chcę tańczyć. Tańczę śpiąc, jedząc, siedząc w szkole... To jest narkotyk. Tyle że zdrowy. Gdyby ktokolwiek zabronił mi tańczyć... chyba popełniłabym samobójstwo. Tancerz [b:de058378e6]nie może[/b:de058378e6] żyć bez tańca.
Pati_jazzy
Posty: 65
Rejestracja: pt sty 06, 2006 10:42 pm

Post autor: Pati_jazzy »

Kocham tańczyć nie za co, lecz mimo wszystko... Mimo tych ran na stopach, upokorzenia, jak mi coś nie wychodzi na pointach, poczucia bezsilności i innych uczuciach, których często doświadczam.
aankaa_baletnica=)
Posty: 1514
Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm

Post autor: aankaa_baletnica=) »

Masz racje Pati...
My kochamy balet mimo wszystko... ale również za wszystko...
Goosia
Posty: 449
Rejestracja: śr wrz 28, 2005 2:32 pm

Post autor: Goosia »

za to ze daje taką niesamowitą satyswakcje, motywuje i dodaje szarej rzeczewistości rozmachu :D za to ze dzieki niemu jestem szcześliwa 8)
martusiaa4u
Posty: 500
Rejestracja: ndz gru 11, 2005 6:24 pm

Post autor: martusiaa4u »

przeciez balet jest 1/2 mojego życia :D
Nie wiem co bym teraz robiła gdybym nie chodziła na balet ...
Gdy jestem na sali ... staram się zapomnieć o problemach ...
gdy skaczę ... to nic mnie nie obchodzi :D:D:D
Ewuunia
Posty: 252
Rejestracja: pn lut 27, 2006 3:34 pm

Post autor: Ewuunia »

myślę, że balet jest poniekąd moim zyciem. Krótko i zwięzłowato :D
czekoladka
Posty: 328
Rejestracja: pn paź 03, 2005 11:47 am

Post autor: czekoladka »

ja kocham taniec poniewaz... odpowiem krotko poniewaz nazywa się "taniec" ta nazwa jest bardzo magiczna dzieki ktorej moizna wiele interpretowac :wink:
Marysia W
Posty: 815
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 4:17 pm

Post autor: Marysia W »

Kocham taniec, jak już napisałam za wszystko- czyli i za jego wady, zalety, reguły, i za to, co trzeba całymi dniami znosić. Taniec jest dla mnie najlepszą rzeczą, jaka mogła mnie kiedykolwiek spotkać... i nie tylko balet, ale i inne rodzaje tańca. Tańcząc, zapominam o całym świecie, o tym, co się dzieje dookoła, gdzie jestem, jaka jest pora dnia... Wsłuchuję się w muzykę, i po prostu zapominam. To jest coś, od czego nie można się oderwać- taki dobry nałóg, potrzebny... bo tańczyć powinni wszyscy ludzie, o każdej porze dnia i nocy, zawsze i wszędzie. Śpiąc, chodząc, ucząc się, wewnętrznie tańczyć.
ODPOWIEDZ