temat banalny DLACZEGO KOCHACIE TANIEC??
Re: Moje zdanie
[quote:3a9d4685a3="aazrane"]A ja sam nie wiem, czym dla mnie jest taniec. Co by było, gdyby ktoś spróbował mi go odebrać. Kto wie, może kiedyś powstanie przepis, który zabroni tańczyć? Bo taniec jest wolnością. Mógłbym tańczyć godzinami, do upadłego, a gdy upadnę będę tańczyć leżąc. Ja nie podążam za muzyką - nie dorabiam figur do melodii. Ja sam jestem muzyką, ja i muzyka poruszamy się z tą samą prędkością, jakby była to rozmowa, w której dwoje przemawia jednym głosem.[/quote:3a9d4685a3]
[quote:3a9d4685a3] Samą najgłębszą naturą tańca jest dar: istota wyraża siebie, ofiarowuje swą pasję, metaforycznie powiedziałbym życie nawet, swemu partnerowi, partnerce, widzowi. Tańczyć można na scenie, tańczyć można w ciemności samotnego pokoju, tańczyć można w deszczu. Dwoista molekuła tanczy bezustannie - cząstka i fala.[/quote:3a9d4685a3]
[quote:3a9d4685a3]Złapać rytm wszechświata. Patrzeć. Widzieć. Słuchać. Słyszeć. Malować. Rozmawiać. Pisać. Wyrażać się. Tańczyć.
Po prostu żyć.[/quote:3a9d4685a3]
podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami. i chyba nie mam już nic do dodania.
[quote:3a9d4685a3] Samą najgłębszą naturą tańca jest dar: istota wyraża siebie, ofiarowuje swą pasję, metaforycznie powiedziałbym życie nawet, swemu partnerowi, partnerce, widzowi. Tańczyć można na scenie, tańczyć można w ciemności samotnego pokoju, tańczyć można w deszczu. Dwoista molekuła tanczy bezustannie - cząstka i fala.[/quote:3a9d4685a3]
[quote:3a9d4685a3]Złapać rytm wszechświata. Patrzeć. Widzieć. Słuchać. Słyszeć. Malować. Rozmawiać. Pisać. Wyrażać się. Tańczyć.
Po prostu żyć.[/quote:3a9d4685a3]
podpisuję się pod tym wszystkimi kończynami. i chyba nie mam już nic do dodania.
-
czekoladka
- Posty: 328
- Rejestracja: pn paź 03, 2005 11:47 am
tancząc zapominam o wszystkim co zle ,moge sie oddać mu całemu,pozwala mi zobaczyc swiat w innych kolorach ale mozna tez powiedziec tak jak Kasia ze jest sposobem na zycie poprostu jest wszystkim najwieksza radością i oczywiście spełnieniem marzeń, tańcząc można nic nie mówić a zarazem powiedzieć i wyrazic bardzo wiele :wink: :D
Mimo punktów które spisałam, chciałabym jeszcze coś dodać...
Taniec jest, możnaby powiedzieć, moim "partnerem życiowym". Gdyby był facetem, nie oderwałabym się od niego ani na krok. Starczy go zawsze dla wszystkich. To jedna z takich rzeczy, której każdy człowiek powinien chociaż raz w życiu spróbować. Jest piękny, delikatny... pod każdą postacią. Ma ich tak dużo, a zarazem tak mało... tak mało, że człowiek wciąż nienasycony. Mogę tańczyć dzień i noc, tydzień, dwa, miesiąc, rok, 10 lat i wciąż mi mało. Pot spływa po czole, poranione nogi pieką, a ja nadal chcę tańczyć. Tańczę śpiąc, jedząc, siedząc w szkole... To jest narkotyk. Tyle że zdrowy. Gdyby ktokolwiek zabronił mi tańczyć... chyba popełniłabym samobójstwo. Tancerz [b:de058378e6]nie może[/b:de058378e6] żyć bez tańca.
Taniec jest, możnaby powiedzieć, moim "partnerem życiowym". Gdyby był facetem, nie oderwałabym się od niego ani na krok. Starczy go zawsze dla wszystkich. To jedna z takich rzeczy, której każdy człowiek powinien chociaż raz w życiu spróbować. Jest piękny, delikatny... pod każdą postacią. Ma ich tak dużo, a zarazem tak mało... tak mało, że człowiek wciąż nienasycony. Mogę tańczyć dzień i noc, tydzień, dwa, miesiąc, rok, 10 lat i wciąż mi mało. Pot spływa po czole, poranione nogi pieką, a ja nadal chcę tańczyć. Tańczę śpiąc, jedząc, siedząc w szkole... To jest narkotyk. Tyle że zdrowy. Gdyby ktokolwiek zabronił mi tańczyć... chyba popełniłabym samobójstwo. Tancerz [b:de058378e6]nie może[/b:de058378e6] żyć bez tańca.
-
Pati_jazzy
- Posty: 65
- Rejestracja: pt sty 06, 2006 10:42 pm
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm
-
martusiaa4u
- Posty: 500
- Rejestracja: ndz gru 11, 2005 6:24 pm
-
czekoladka
- Posty: 328
- Rejestracja: pn paź 03, 2005 11:47 am
Kocham taniec, jak już napisałam za wszystko- czyli i za jego wady, zalety, reguły, i za to, co trzeba całymi dniami znosić. Taniec jest dla mnie najlepszą rzeczą, jaka mogła mnie kiedykolwiek spotkać... i nie tylko balet, ale i inne rodzaje tańca. Tańcząc, zapominam o całym świecie, o tym, co się dzieje dookoła, gdzie jestem, jaka jest pora dnia... Wsłuchuję się w muzykę, i po prostu zapominam. To jest coś, od czego nie można się oderwać- taki dobry nałóg, potrzebny... bo tańczyć powinni wszyscy ludzie, o każdej porze dnia i nocy, zawsze i wszędzie. Śpiąc, chodząc, ucząc się, wewnętrznie tańczyć.