Też o tym myślę Idris, ale tymczasem dołączyła do nas pani red. Dorota Szwarcman, której Vladimir
„... najbardziej mnie zachwycił Vladimir Yaroshenko (Basilio). Maria Żuk (Kitri) z dużym wdziękiem, obrotów w słynnym momencie wykonała 25 zamiast 32, ale ja bym i pięciu nie zrobiła, więc o czym ja w ogóle mówię”. http://szwarcman.blog.polityka.pl/2014/05/30/dzender-u-glucka/#comments
Obrotów Marii nie liczyłem, jednak wykonała je z klasą, więc niechaj będzie i 25; za to z jej "dużym wdziękiem" - pełna zgoda.[/quote6c]
Poczytałam, co tam o naszym doskonałym Don Kichocie
Też nie liczyłam tych obrotów Marii.. raczej wstrzymywałam oddech..poważnie.
Nie sądzę zresztą bym się ich doliczyła. Musiałabym przestać je podziwiać.
No ale jeśli ktoś się nudzi na balecie, to liczenie obrotów może być dobrym na to sposobem.
Jednak nie do kończa wierzę... A nawet jeśli... 25 pięknych obrotów uśmiechniętej Mashy Żuk, to jest coś...Tak, duży wdzięk był.
No i teraz przyznaję, że ciągle rozważam piątkowe, ponowne spotkanie z powyżej omawianą parą. Czemu w tym roku balet kończy się tak wcześnie
Pamiętam zeszłoroczne zamknięcie sezonu Świętem Wiosny z naszym Wybrańcem. To był 20 czerwca.
edit: P.S. jak miło zacząć jedenastą stronę w tym wątku, 11tka to moja ulubiona liczba.