Rodzina, ach rodzina...
[quote:5c8e5d1c29="melaniak"]chodzi o taniec zawodowy czy bardziej amatorski?[/quote:5c8e5d1c29]
do amatorskiego latwiej przekonac, w koncu to rozwoj fizyczny nabranie kondycji i zdrowe uprawianie sportu, potem stawiajac na szali taniec zawodowy a przynajmniej bardziej powazny niz tylko zajecia w sali z nauka a w dalszej perspektywie ze studiami moze byc ciezko
ale to zalezy od rodzicow czy sa tolerancyjni i zgodza sie na taki bardziej artystyczny niz biurowy np zawod, niektorym to sie kojarzy z kiepskimi dochodami i tudnym przebiciem sie w branzy
do amatorskiego latwiej przekonac, w koncu to rozwoj fizyczny nabranie kondycji i zdrowe uprawianie sportu, potem stawiajac na szali taniec zawodowy a przynajmniej bardziej powazny niz tylko zajecia w sali z nauka a w dalszej perspektywie ze studiami moze byc ciezko
ale to zalezy od rodzicow czy sa tolerancyjni i zgodza sie na taki bardziej artystyczny niz biurowy np zawod, niektorym to sie kojarzy z kiepskimi dochodami i tudnym przebiciem sie w branzy
POMOCY!
Mam 15 lat, i strasznie chce codzić do Szkoły Baletowej.
Co prawda chodze na balet, ale jest to raz w tygodniu i wszystko co tam jest to potrafie, bo uczyłam się sama baletu, i nauczycielka mówi, że wszystko robie świetnie itp.
SB jest 40 minut drogi od mojej miejscowości (busem). Sama ucze sie stać na pointach, i instruktorka mówi, ze idzie mi całkiem nieźle.
Ale co zrobić, żeby rodzice mnie zapisali??? :C
POMOCY!
Jakie argumenty itp.
Bo cały czas uważają, że sie nie bd uczyc i wgl... :C
Błagam, pomocy!
Mam 15 lat, i strasznie chce codzić do Szkoły Baletowej.
Co prawda chodze na balet, ale jest to raz w tygodniu i wszystko co tam jest to potrafie, bo uczyłam się sama baletu, i nauczycielka mówi, że wszystko robie świetnie itp.
SB jest 40 minut drogi od mojej miejscowości (busem). Sama ucze sie stać na pointach, i instruktorka mówi, ze idzie mi całkiem nieźle.
Ale co zrobić, żeby rodzice mnie zapisali??? :C
POMOCY!
Jakie argumenty itp.
Bo cały czas uważają, że sie nie bd uczyc i wgl... :C
Błagam, pomocy!
Raz w tygodniu to bardzo malutko, w OSB masz 2h dziennie.
Musiałabyś najpierw zdać egzaminy wstępne. Moja koleżanka, która jest w Twoim wieku też chciała pójść do OSB, ma piękne podbicie, giętki kręgosłup i w ogóle rozciągnięta jest, ale jej nie przyjęli :sad:
Oczywiście nie zniechęcam Cię do próbowania!!! Bierz życie w swoje ręce i spełniaj marzenia!!! Tylko uprzedzam, że istnieje też taka ewentualność...
Musiałabyś najpierw zdać egzaminy wstępne. Moja koleżanka, która jest w Twoim wieku też chciała pójść do OSB, ma piękne podbicie, giętki kręgosłup i w ogóle rozciągnięta jest, ale jej nie przyjęli :sad:
Oczywiście nie zniechęcam Cię do próbowania!!! Bierz życie w swoje ręce i spełniaj marzenia!!! Tylko uprzedzam, że istnieje też taka ewentualność...