PBN - sezon 2013/14

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

Jakaż :smile: piękna ta nowa pierwsza solistka PBN: http://www.teatrwielki.pl/polski_balet_narodowy/nowosci.html Bo, że YUKA EBIHARA to wielki talent, zauważaliśmy tu chyba niejednokrotnie, w różnych wątkach. Może więc już czas na jej indywidualny?
Są też nowi tancerze w zespole - warto wiedzieć.
Andrada
Posty: 10
Rejestracja: sob sie 24, 2013 2:36 pm

Post autor: Andrada »

Nie rozumiem zupełnie tego zachwytu nad Yuką Ebiharą!!!! Jest tancerką techniczną, ładną, ale dla mnie nic poza tym. Czemu np. taka utalentowana Aneta Zbrzeźniak czy Dagmara Dryl nie zostały pierwszymi solistkami???? Są o wiele dłużej w zespole i osiągnięć mają znacznie więcej w TW.
Andrada
Posty: 10
Rejestracja: sob sie 24, 2013 2:36 pm

Post autor: Andrada »

Czemu tak mało baletów tradycyjnych jest w warszawskim teatrze ?!.Tylko Don Kichot w tym roku, bo reszta to balety współczesna.Odkąd p.Pastor został dyrektorem repertuar w ogóle nie podoba mi się!!! Zniknęły perły baletu, które powinny być na stałe w balecie!!! (Jezioro, Bajadera,Romeo i Julia w wersji E.Wesołowskiego,Dziadek Glegolskiego itd.). Nie mogę też zrozumieć czemu nie ma Giselle, Coppeli, Oniegina.
Nikya
Posty: 30
Rejestracja: ndz sie 21, 2011 3:15 pm

Post autor: Nikya »

Szczerze mówiąc to w zupełności zgadzam się z Tobą.Bardzo brakuje mi tradycyjnych baletów w Teatrze Wielkim jak Giselle,Sylfida czy Jezioro.Wydaje mi się,że wbrew pozorom teatr zydkałby większą publiczność.Moim zdaniem balet nie musi się rozwijać.Zawsze będzie się powracało do arcydzieł.
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

UWAGA 8) UWAGA! Oto pojawił się na forum jakiś jeździec znikąd. Jego imię Andrada brzmi jak z kosmosu, ale chyba to jednak ziemianin, bo z wizytówką „teoretyka, krytyka”. Jego płeć nieokreślona, acz temperament rozbójnika. Od wejścia strzela bowiem zza węgła w PBN: a to, że czegoś zupełnie nie rozumie, innego nie może zrozumieć, czegoś inne mu za mało, a w ogóle mu się nie podoba. Trochę to wszystko dziwne jak na „teoretyka, krytyka”, bo taki powinien chyba rozumieć znacznie więcej niż zwykli śmiertelnicy, a wybrzydzać dopiero wtedy, kiedy publicznie zdobędzie autorytet np. Ireny Turskiej. Z tonu wypowiedzi "teoretyk" ów nieco przypomina nieodżałowaną (przynajmniej przeze mnie) Sagittaire, która dawno już przepadła stąd jak kamień w wodę. Czyżby to więc reinkarnacja naszej starej znajomej? Tak czy inaczej, osobiście witam zadziornego/ną (?) Andradę wśród nas z przeczuciem, że będzie się działo... Bo już ma "miłośniczkę" Nikyę, która twierdzi z całą stanowczością, że jej zdaniem balet wcale nie musi się rozwijać. :shock: Bardzo osobliwy pogląd.
Nikya
Posty: 30
Rejestracja: ndz sie 21, 2011 3:15 pm

Post autor: Nikya »

Alli w tym przypadku popieram Andrada,ponieważ brakuje mi baletów tradycyjnych. Chodziło mi o to,że balet tradycyjny jak np.Giselle nie musi się rozwijać. Zawsze będzie się powracać i korzystać z pierwowzoru !!! Po to w końcu przychodzimy do teatru,żeby napawać się czystym pięknem i emocjami. Balet współczesny to coś co powstaje i będzie powstawać, ale za kilka lat znowu ludzie poczują potrzebę oglądania baletów tradycyjnych.Ja lubię bardzo różnorodne, aczkolwiek przyznam,że najbardziej podobają mi się tradycyjne.
Nikya
Posty: 30
Rejestracja: ndz sie 21, 2011 3:15 pm

Post autor: Nikya »

Od razu mówię, że nie jestem jakąś przeciwniczką choreografii PBN. Bardzo podoba mi się ROZWÓJ narodowego teatru, ale brakuje mi tradycyjnych dzieł.To jest moje zdanie.
Alli nie jest naprawdę ważne ile postów się napisze...Mam wrażenie,że uważasz się za osobę "lepszą", bo jesteś bardziej aktywny na tym forum. Wydaje mi się,że to jest forum dla każdego i można pisać ile się chce i co się chce. Przepraszam za offtop.Więcej udzielać się nie będę.
Ali
Posty: 845
Rejestracja: sob sty 14, 2012 2:59 pm

Post autor: Ali »

[quote:2f7fce743a="Nikya"]... Więcej udzielać się nie będę.[/quote:2f7fce743a]
To byłby błąd Nikyo i strata dla forum. Brak tu bowiem wyważonych wypowiedzi, jak Twoje właśnie. Wyjaśniłaś swoje stanowisko w sprawie „rozwoju” baletu, teraz rozumiem o co chodziło. Sam uwielbiam „La Sylphide” Bournonville'a, ale o ile wiem była ona kiedyś w warszawskim repertuarze i nie wzbudziła niestety większego zainteresowania publiczności. Lubię też wracać do "tradycyjnych" białych aktów „Giselle”, „Bajadery” czy „Jeziora”. Na szczęście mamy, nawet w you tube, wiele rejestracji świetnych wykonań tych choreografii, więc zawsze może do nich wracać.

Ale czy one także nie muszą się rozwijać? Tamte pewnie nie muszą, bo są reliktami swojego czasu i wyznawanej wówczas estetyki baletowej (choć one także stale ewoluują). Jak niektóre obrazy dawnych mistrzów, które tak chętnie oglądamy w reprodukcjach lub wędrując po muzeach świata. Mnie się jednak wydaje, że teatr musi pozostać przede wszystkim sztuką żywą – wytworem dnia dzisiejszego, tak było zawsze i tak już pozostanie, bo inaczej straciłby swój sens. Balety, o których mówimy, także ulegały przez lata licznym przetworzeniom i dzisiaj nawet trudno jest czasem ustalić, które ich wersje są wzorcowe. Dlatego również współcześni twórcy mają prawo do swoich wizji tamtych "świętych" tytułów. W innym przypadku nigdy by nie powstały np.: „Giselle” i inne Eka, „Jezioro” Neumeiera czy Bourne'a, a nawet „Don Kichot” Ejfmana, którego oglądaliśmy również w Warszawie. I chyba dobrze, że powstały, bo w niczym nie ujmują tamtym „tradycyjnym”, a niektóre z nich okazały się wręcz poruszające, choć pewnie nie dla wszystkich. Co nie wyklucza oczywiście, w przypadku baletu, możliwości odtwarzania arcydzieł z epok minionych (zwłaszcza tych romantycznych) w ich dawnym kształcie choreograficznym. Byle były to kopie mistrzowskie w sferze inscenizacji i wykonania, bo inaczej potrafią irytować i bywają nudziarstwem nie do zniesienia – dla mnie oczywiście.

I jeszcze jedno Nikyo, mniejsza czy większa aktywność nikogo nie upoważnia do „lepszego” samopoczucia. Mnie także, więc nie w tym rzecz. Masz rację, że forum jest dla każdego i pisać można co się chce. No cóż, kiedyś mówiono, że papier jest cierpliwy. Internet tym bardziej. Udzielaj się więc Nikyo, bo nie ma nic cenniejszego ponad wymianę myśli i poglądów. Zwłaszcza kiedy prowadzi się ją z pewnym dystansem do tematu, a nawet poczuciem humoru.
Nikya
Posty: 30
Rejestracja: ndz sie 21, 2011 3:15 pm

Post autor: Nikya »

Ali zgadzam się z Twoimi słowami. :)

Powracając do tematu PBN to jedyne co mnie interesuje w tym sezonie to Hamlet Tyskiego,Romeo i Julia Pastora i oczywiście długo wyczekiwany Don Kichot!.Zdecydowanie za mało baletów jest w repertuarze.
Idris
Posty: 82
Rejestracja: ndz cze 09, 2013 7:55 pm

Post autor: Idris »

To ja dodam, że również tęsknię za Bajaderą oraz Giselle (jeden z pierwszych baletów, jakie w życiu widziałam, jako kilkulatka) ale to, co obecnie dzieje się w PBN uważam za całkiem dobry kierunek.:)
Nie mogłabym się doczekać Hamleta w tym sezonie, gdyby nie to, że nie udało mi się dostać biletu. Czy ktoś wie, jakim "cudem"?
Jednak mam nadzieję, że jeszcze coś się zwolni i mimo wszystko uda mi się na niego dotrzeć.

Po obejrzeniu "royalowskiej" "Alicji w Krainie Czarów" w Multikinie, w czwartek, marzy mi się kiedyś ten spektakl w wykonaniu PBN. :P

A poza tym nie mogę doczekać się wszystkiego. Bacha, Ech Czasu, R&J, DK, Obsesji.. Na pewno dotrę też ponownie na Sen Nocy Letniej, tylko poczekam na obsady.:)

Jak zbliżający się rok szkolno-teatralny napawa mnie lekkim lękiem, bo spodziewam się z wielu przyczyn, że nie będzie lekki, to myśl o nowym sezonie w PBN wręcz ekscytuje i powoduje pragnienie, by to już nastąpiło.. :)
ODPOWIEDZ