naciągnięte/nadwyrężone mięśnie i ścięgna

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Kostaryka
Posty: 250
Rejestracja: śr mar 03, 2010 2:20 pm

Post autor: Kostaryka »

nie pogorszą, ale nie fikaj za bardzo, to też musi się tam zrosnąć i dojść do jako-takiej kondycji. ja miałam 2 lata temu zerwane/ naderwane więzadło krzyżowo biodrowe i do dziś daje mi się we znaki, czasem nawet dosyć dosadnie. maści przeciwbólowe i [b:215e91d7eb]przeciwzapalne[/b:215e91d7eb], ja używałam też rozgrzewających- wtedy nie bolało, ale zabiegi miałam krio ;3 więc nie wiem
laliberte
Posty: 15
Rejestracja: wt lis 08, 2011 10:00 pm

Post autor: laliberte »

[quote:b6bc1c73d8="sisha945"]a co powiecie na naderwane (lekarz powiedział ze zerwane, ale az tak zle to chyba nie jest) więzadła? w połowie wrzesnia zle stanęłam, a właściwie noga mi wpadła do rowu 8) i boli do dzis. Oczywiscie troche spuchła, pozieleniała, ale myslalam ze to zwykłe skręcenie i ze przejdzie po 2 dniach.
od konca wrzesnia do wczoraj miałam przerwe w tańcu, ale teraz w 2 tygodnie musze doprowadzić stopę do jako-takiej używalności... i nie wiem za bardzo co z tym robić? maści rozgrzewające? chłodzące? mam nadzieje że ćwiczenia jakos bardzo tego nie pogorszą :sad: :sad: :sad: :evil:[/quote:b6bc1c73d8]

miałem podobnie tylko baaardzo bolało, gips itd. Radzę skonsultować z lekarzem zamiar uczestniczenia w zajęciach.
Georgia~
Posty: 494
Rejestracja: ndz cze 06, 2010 10:16 am

Post autor: Georgia~ »

Mój brat miał już 2 operacje na kolano na zerwane więzadła... I to było około 4 lat temu i... do tej pory nie ćwiczy na w-fie...
Lorenzo
Posty: 498
Rejestracja: czw paź 30, 2008 3:19 pm

Post autor: Lorenzo »

Sisha - idź do lekara i zrób zdjęcia/prześwietlenie. Koniecznie. To nie jest byle co, być może nic złego się nie dzieje w tej nodze, ale może być to poważny uraz i jeśli tego ne wyleczysz to będziesz z tym cierpieć latami. Niewyleczone kontuzje mają to do siebie, ze dają się we znaki np. po kilku latach i ciągną się bardzo długo. Szczególnie, że to stopa, bardzo ważna część ciała..

Ja pod koniec lipca skręciłam kostkę i przez 2 miesiące z nią walczyłam (puchła, bolała, nie mogłam do końca obciągać podbicia). Naszczeście po ostatniej wizycie u lekarza dowiedziałam się, ze już jest dobrze, nie ma żadnych zmian itd.
Także to nie są błache sprawy...
Cecylia
Posty: 29
Rejestracja: ndz kwie 17, 2011 10:38 am

Post autor: Cecylia »

Ja mam naciągnięty przyczep, tak mnie strasznie boli jakby w prawym pośladku :c a jak naciągam <bo przecież muszę> to potem boli w czasie chodzenia.

bardo utrudnia mi to wszelkie rozciąganie,boli mnie nawet noga do drążka i skłony, i to w dodatku, o złośliwe niebiosa, siedzi to po prawej stronie, czyli po "gorszej", i teraz nie wiem co robić, jak tak dalej pójdzie, skończę z lewą nogą przy uchu i prawą wiecznie na 90 stopni

Miał ktoś już problem z przyczepem? czy coś oprócz wygrzewania i delikatnego rozruszania może pomóc?
Cecylia
Posty: 29
Rejestracja: ndz kwie 17, 2011 10:38 am

Post autor: Cecylia »

heeej, bardzo proszę kogoś o jakąś odpowiedź, słuchajcie,
Nadal bardzo boli mnie ten przyczep, czuję, że pogarsza mi się od ćwiczeń <ba, nawet potem czuję ból wręcz dookoła nogi, w pachwinie dodatkowo i w ogole>
Chodzi mi o to, że słyszę sprzeczne opinie, jedni mowią- wygrzewać, drudzy wychładzać, ćwiczyć- nie ćwiczyć, smarować, nie smarować...

Co z tym zrobić? Iść do ortopedy? Kojarzy ktoś <najlepiej NIE prywatnego> lekarza w krakowie, ktory zna sie na takich sprawach?

Pozdrawiam! zmartwiona :c
marysienka
Posty: 86
Rejestracja: wt maja 17, 2011 3:53 pm

Post autor: marysienka »

ja bym definitywnie skonsultowała to z lekarzem, skoro aż tak cię boli i promieniuje.
grruszka
Posty: 45
Rejestracja: sob sie 28, 2010 3:11 pm

Post autor: grruszka »

to teraz ja mam pytanie :)
jakieś dwa tygodnie temu na treningu poślizgnęłam się, podczas upadku usłyszałam chrząknięcie. Do tej pory boli mnie tylna część prawego uda, a najbardziej tuż pod pośladkiem, ale nie jest to już ból taki jak na początku. Niestety o szpagacie teraz nawet nie myślę, zero rozciągania, nawet schylania się do prawej nogi. Chciałam zapisać się do ortopedy ale trzeba czekać 2 miesiące, byłam u lekarza rodzinnego ale nic sensownego mi nie powiedział. I oto pytanie. Co mam z tym robić? Czym smarować?
Na zajęcia i tak chodzę, nie umiem sobie odmówić... :(
alsaganek
Posty: 42
Rejestracja: czw sty 19, 2012 7:25 pm

Post autor: alsaganek »

ja mam dokładnie to samo :/ Już 1,5 miesiąca się z tym bawię, smaruje maścią końską i bengayem, ale to niebardzo pomaga, myśle, że przejdzie mi w lipcu, może sierpniu, macie jakieś triki na coś takiego?
lailana
Posty: 227
Rejestracja: sob maja 01, 2010 3:21 pm

Post autor: lailana »

po pierwsze do lekarza, po drugie okłady zimne, ja stosowałam okłady żelowe z apteki; naprawdę pomagają; jeśli chodzisz na zajęcia to wykonuj takie ćwiczenia które nie wymagają zbytniego forsowania kontuzjowanej części, choć na Twoim miejscu zrobiłabym przerwe, przestrzegam - ja właśnie popełniłam ten błąd i nabawiłam się tylko znacznego pogorszenia co spowodowało prawie 3 miesięczną przerwę w zajęciach...
ODPOWIEDZ