[quote97="Father"][quote97="Joanna"] bo balet to sztuka trudna i mało wdziączna, [/quote97]
Dlaczego mało wdzięczna? Że trudna to oczywiste. Ja uważam iż ten wdzięk jest nagrodą za trud tancerza a głównym motywem przyciągajacym widza. Nie zabieraj Plum nimbu radości a takze nie rób z baletu zakonu o zaostrzonym rygorze.

Tym razem jestem Twoim oponentem bo chyba sie zagalopowałaś w swoim mentorstwie.[/quote97]
Ale jakim mentorstwie, to że wyrażam swoje zdanie?? Po prostu tak mi się napisało, więc widocznie tak uważam. Balet jest mało wdzięczny, naprawdę musiałabym się dobrze zastanowić, co jest wystraczającą nagrodę za włożony wysiłek i poświęcenie... Tyle że człowiek bywa czasem zaślepiony i robi rzeczy, kóre w świetle racjonalizmu nie są dla niego opłacalne.
A samego Twojego posta przyznam średnio rozumiem, bo nie wiem, o jakim 'wdzięku' mówisz, i co to ma do niewdzięczności (nie 'nie-wdzięk-owości'), oprócz podobnego brzmienia.
Poza tym ja nic Plum nie zamierzam zabierać, ani nie robię z baletu żadnego zakonu, itp., co jest złego w tym, jak napiszę, że balet (i w ogóle cały taniec) jest mało wdzięczny, skoro tak właśnie jest?? Ameryki nie odkrywam. Z perspektywy tańczenia tylko i wyłącznie dla przyjemności, chyba nie powinno mieć to aż takiego znaczenia.