Maksim Woitiul (Wojtiul)

Słynni tancerze, zespoły baletowe, choreografowie, pedagodzy, tancerze polskich scen, krytycy, etc.;
Lepus
Posty: 2
Rejestracja: śr sie 25, 2010 6:12 pm

Zdjęcia z Kurta Weilla

Post autor: Lepus »

[img4c]http://www.maksimwojtiul.republika.pl/foto40.jpg[/img4c]

Więcej na stronie www.maksimwojtiul.republika.pl
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

Ooo! Zdjęcia z Kurta Weilla! Nawet nie wiedziałam ze już pojawiły się na stronie! :)
Kostaryka
Posty: 250
Rejestracja: śr mar 03, 2010 2:20 pm

Post autor: Kostaryka »

o mmmmamo! *__* :D
ladybird
Posty: 249
Rejestracja: czw lut 21, 2008 3:53 pm

Post autor: ladybird »

A mnie Maks urzekł w roli błazna w Kopciuszku! Momentami wygłupia się aż tak, że musze się pilnować, żeby się siedząc na tej scenie nie zaśmiać!
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

ah, to świetnie, ja jeszcze go w tej partii nie widziałam ale wybieram się już niedługo :) Wtedy wymienimy zachwyty :)
ladybird
Posty: 249
Rejestracja: czw lut 21, 2008 3:53 pm

Post autor: ladybird »

koniecznie! na prawdę!
dziś rano tańczył księcia i stwierdziłam po raz kolejny, że na prawdę wolę go w roki błazna:)
jaromir
Posty: 281
Rejestracja: pt lis 21, 2008 9:39 am

Post autor: jaromir »

Dzisiaj zobaczylem go w Annie Kareninie, wspaniala rola, podobał się bardzo, nie tylko mnie.
Dostał kwiaty ( a tancząca role tytulowa ) Marta Fidler nie, ale jej nalęża się wielkie brawa , bo to wielka rola i trudno ją udźwignąc.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

Wyrazy zazdrości :D (miałam na to jechac ale nie mogłam się wyrwac w styczniu...). Bardzo jestem go ciekawa w tej roli. Kwiaty dostaje prawie zawsze więc norma.
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

no ba, wiem kto był na tym spektaklu i kto przyniósł kwiaty więc "norma norm" :) jakze by TAKI tancerz nie dostał kwiatów? niemozliwe. A Marcie oczywiście tez się nalezą - szkoda ze nie dorobiła się jak widac tak wiernych jak Maks fanów.... Panowie! do dzieła!
Ewa J.
Posty: 683
Rejestracja: sob sie 18, 2007 6:17 pm

Post autor: Ewa J. »

A ja jestem właśnie na świeżo po spotkaniu z Maksimem :) Na mojej uczelni odbyło się dzisiaj sympozjum "Taniec w kulturze", którego gościem specjalnym był właśnie Maks, wcześniej można było wysłuchać dr Tomasza Nowaka i referatów studentów (nawiasem mówiąc najbardziej kulejącego punktu całego spotkana), ale to tylko jedna jedyna słaba strona, poza tym - chyba nie muszę zapewniać, że było warto. Na prelekcję dr Nowaka dość mocno się spóźniłam, absolutnie nie dlatego że nie byłam zainteresowana - po prostu o sympozjum dowiedziałam się kiedy już trwało, ot całe moje rozgarnięcie ;)

Przejdę więc do ostatniego punktu.. nasz gość nie tylko przyszedł punktualnie, ale dużo wcześniej, a referaty jak na złość się przedłużały dlatego był mały poślizg jeśli chodzi o czas i w tej sytuacji później pojawił się problem, ale o tym za chwilę. Od początku przyjęliśmy formułę zadawania pytań, o którą nasz gość sam zabiegał i w ten sposób rozpoczęło się spotkanie. Ja zaczęłam od zadania nieco sztampowego pytania, ale uznałam że na rozgrzewkę może być - o to, jak Maks ze swojej perspektywy ocenia działania Krzysztofa Pastora, jak widzi własne szanse na rozwój itd. Reakcją był śmiech, że musi oceniać swojego dyrektora, ale zauważyłam że opinia - chociaż jak najbardziej pozytywna, była jednocześnie wyważona i bardzo przemyślana, łącznie ze stwierdzeniem że 2 lata to wciąż za mało żeby móc dać jakiś jednoznaczny osąd i przewidzieć to, co może się zadziać w przyszłości.
Potem nastąpiło kilka pytań z kategorii myślenia stereotypami, typu; czy jest panu wygodnie tańczyć w "rajtuzach"? Wybrał się pan do szkoły baletowej, ale przecież to wyjątek wśród chłopców - jak był pan postrzegany? itd. Na wszystko odpowiadał bardzo cierpliwie i wyczerpująco. Zdążyłam zadać jeszcze jedno pytanie, kiedy okazało się, że rektor po prostu wyprasza nas z sali. Było to dokładnie w momencie, kiedy zasygnalizowałam że mam kolejne pytanie, a więc organizatorzy zaproponowali jedyną możliwą opcję, czyli przeniesienie się na korytarz. Tam ustawiliśmy krzesła i został z nami również dr Nowak, chociaż oprócz mnie było tam jeszcze 4, 5 osób góra, na pewno nie więcej. Rozmowa była bardzo ciekawa, ja po zadaniu swojego ostatniego pytania chciałam się wycofać, bo nie lubię być natrętem który na siłę chce kogoś przetrzymać i to poza ramy ustalonego czasu, ale Maks odpowiadał tak spokojnie i wyczerpująco, nie dając żadnych oznak zniecierpliwienia i tego, że np. się spieszy, że to w końcu mnie ośmieliło do zadawania kolejnych pytań. Tak więc zamiast zostać do 5, jak było początkowo w planie, obaj z dr Nowakiem zostali do 6, chociaż później oprócz mnie były już tylko dwie organizatorki. Co można dodać.. niezwykła skromność, kultura, szacunek do rozmówcy, zarówno jeśli chodzi o Maksa jak i dr Nowaka - do tej pory jestem pod ogromnym wrażeniem i przekonałam się na własne oczy że naszej gwieździe należą się ukłony w pas nie tylko kiedy występuje na scenie - takich ludzi naprawdę rzadko dziś się spotyka ;) A na sam koniec jeszcze uścisk dłoni i rady, na co powinnam zwrócić uwagę gdybym sama chciała zostać w przyszłości teoretykiem.
Najgorsze jest tylko to, że mam wrażenie że bardzo mało pamiętam - a tak wiele było powiedziane, oczywiście przede wszystkim mówiliśmy o sytuacji naszego polskiego baletu, ale także poprzez porównanie z zagranicą. Maks dużo mówił na temat który poruszyłam zaraz na początku - czyli o stosunku polskiego widza do tancerza klasycznego, o tym, jak mało jest doceniany i szanowany, a jak łatwo ludzie wpadają w szał słysząc nazwisko Maserka czy jakiegoś innego bohatera popularnych telewizyjnych show związanych z tańcem. Oczywiście otarło się i o kwestię zmiany wieku emerytalnego, posyłanie dzieci do SB (i tutaj poznając punkt widzenia Maksa rzeczywiście mogłam się przekonać, jak widzą to tancerze i w kontekście wyboru ścieżki zawodowej przez ich własne dzieci.. to przykre, ale przecież winne jest tylko i wyłącznie państwo). I jeszcze temat przyszłych premier, kolejnych baletów, jakie dyrektor Pastor mógłby ściągnąć na warszawską scenę; byłam ciekawa w jakim repertuarze współczesnym Maks chciałby występować, gdyby mógł o tym decydować, więc o to też pytałam. I dowiedziałam się, że w przyszłym sezonie będzie u nas wystawiana wersja "Dziadka.." z Het Nationale Ballet, pozostaje mi tylko znaleźć jakieś informacje nt tej choreografii ale od moich rozmówców już usłyszałam że to ponoć ciekawa inscenizacja ;)
ODPOWIEDZ