Umowa umową, ale kto szuka znajduje, bo nie ma skutków bez przyczyny
Kwestia, zarówno genezy jak i etymologii, już na dzień dobry przeraża mnie swoim, jeśli nie ogromem, to przynajmniej zawiłością, ale czasem warto zmierzyć się choćby z czubkiem tej "góry lodowej" czy tam supełkiem z węzła gordyjskiego
Nie ma co się tak upierać przy tej Francji, jako spiritus movens, bo w zasadzie dostarczyła ona tylko (aż) miejsca, czy tam areny do przyszłego rozwoju tańca klasycznego. W zasadzie, zarówno pod względem praktycznym jak i teoretycznym przyczynek tego, że tak się dziwnie wyrażę, był bardziej międzynarodowy. Nie mówiąc już o tym, że renesans zaczyna się przecież we Włoszech. Pierwszy raz słowo „balet” pojawia się w XV wieku, w traktatach Włocha Domenico de Piacenza. To właśnie Włochy, były pierwszym, a nawet jedynym krajem w okresie renesansu, posiadającym profesjonalnych choreografów, czyniąc z nich już nie tylko nauczycieli, ale mistrzów tańca. Ale działający na terenie Francji wyszli na tym chyba najlepiej
Samych początków, albo nie początków, lecz korzeni, tych głębokich, baletu jako tańca scenicznego należy doszukiwać się w hiszpańskiej moresce, popularnej już w XIV wieku (!) a od XV wieku znanej również na dworach Włoch i Francji. Hiszpania w zasadzie była jedynym krajem pozostającym jakby na marginesie wpływów renesansowych Włoch na sztukę. W tym na muzykę i taniec. Oczywiście w środowiskach arystokratycznych znane były europejskie tańce dworskie, ale własna tradycja taneczna była również silna. Przykładem takiej odrębności jest właśnie Moreska - rodzaj rytmizowanego widowiska, zwykle przedstawiającego walki między muzułmanami a chrześcijanami. Widowiska te przygotowywane były z wielkim rozmachem, wystawiane najczęściej w przerwach między aktami sztuki (można by tu doszukać się pierwszych divertissement, ale ja się nie doszukuję

). Moreska zyskała sobie wielką popularność na dworach we Włoszech i Francji. Z czasem dodano do tych widowisk tematy mitologiczne i wzbogacano nimi wielkie uczty i bankiety. A tak właśnie organizowane imprezy, w czasie których pojawiają się pierwsze typowe spektakle baletowe, wyrosłe z tych rytmizowanych zabaw, pojawiają się we Francji, za sprawa Baltazariniego (znów Włoch)– muzyka - skrzypka, będącego zarazem głównym organizatorem uroczystości dworskich. Zatem, pozwolę sobie powtórzyć - nie upieram się co do momentu narodzin baletu klasycznego, tylko korzeni baletu jako tańca scenicznego w ogóle
Przy okazji, co do pierwszych postów tutaj - Ludwik XIV i pierwsza Akademia Tańca, to nie są żadne początki baletu. To już XVII wiek. Jednak jest to niejako początek nowej ery dla baletu - tancerz zyskuje status wolnego artysty, Pierre Beauchamps wprowadza kobiety - tancerki, no i mamy koniec epoki baletów dworskich, w których mogli brać udział jedynie szlachetnie urodzeni.
itd., itd...
Co do dalekiego echa klasycznej Grecji, oprócz samej idei tańca szlachetnego mamy jeszcze Kodeks Terpsychory, w którym Carlo Blasis, kierując się w swojej teorii właśnie starożytnymi greckimi kanonami estetycznymi, usystematyzował zasady techniki klasycznej oraz podjął próbę stworzenia podstaw nauczania tańca klasycznego.