hejka!
na imię mam madzia, ale co dziwne wielu mówi do mnie jadzia 8) mam niewiele jeszcze lat, bo 17. kocham Taniec

znam go jak tylko sięgam pamięcią, a zaręczyłam się z nim w wieku lat 11. Dla mnie Taniec to nie tylko połączone ze sobą ruchy wykonywane przy muzyce. Dzięki Niemu jestem sobą, czuję wolność... Wy pewnie dobrze wiecie, o czym piszę... to uczucie jest niedoopisania... to siedzi głęboko w sercu... i niech tak zostanie- serce ma prawo do tajemnic, nie..?
dobra- rozpisałam się już,wiem. Schodzę na ziemię...

ogólnie jestem niepoprawną marzycielką, która chowa się z tym jak może. lubię dużo mówić, a gdy nie mogę, to piszę. czasem zanim przejdę do sedna sprawy, to... troszkę czasu zleci.
moim marzeniem jest tańczyć do ostatniego dnia mojego życia, napisać i wydać choć jedną książkę, która byłaby śladem tego, że chodziłam kiedyś po tym świecie...
AHA! i zarobić na niej tyle pieniędzy, żeby mnie było stać na lekcje tańca u dobrych nauczycieli...
pozdrawiam!