Ginący forumowicze
-
mirrorball
- Posty: 225
- Rejestracja: czw maja 05, 2005 3:01 pm
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
ano były choć dość skromne, mimo wszystko wydaje mi się ze poza spotkaniami forumowiczów podczas poznańskich warsztatów - były najliczniejsze:
http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=1602&start=0
http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=5888&highlight=zlot
co do ginących (nieobecnych) forumowiczów mocno się swego czasu udzielających to zycie i zmieniajace się okoliznosci powodują ze nie kazdy pozostaje na forum po znalezieniu znalomosci baletowych w zyciu realnym, zmianie zainteresowań czy poprostu innych zmianach w zyciu prywatnym i zawodowym. Nie pamieta zresztą w jakim miejscu ale pisałam o tym gdzieś, ze wraz z naturalną ewolucją forum zmienia się jego profil i uczestnicy. Starsi (dorośli) uzytkownicy którzy poznali się w realu z innymi sobie podobnymi nie mają już potrzeby pisania na forum bo wspólnie z innymi osobami na żywo ogladaja spektakle, wyminiają się informacjami i wrazeniami, a nawet zaczeły sie zajmowac baletem i tańcem zawodowo i forum juz nie jest dla nich niczym atrakcyjnym ;) bz urazy... Z takich osób z dawniejszych "czasów" na forum wymieniłabym Justynę Ch-ipcia, Joannę, Kasię W, Lupusa, mirrorball (jak widać powracającą), Sisi, Anie W, makovą, Rotbarta, Florinę, oczywiście Sfrę itd... Wszyscy oni maja się dobrze, utrzymują kontakt między soba i mniej lub bardziej intensywnie uczestnicza w zyciu tanecznym :) już poza forum
i jeszcze wątek poniekąd a propos - o forumowych przyjaźniach:
http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=1583&postdays=0&postorder=asc&start=0
http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=1602&start=0
http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=5888&highlight=zlot
co do ginących (nieobecnych) forumowiczów mocno się swego czasu udzielających to zycie i zmieniajace się okoliznosci powodują ze nie kazdy pozostaje na forum po znalezieniu znalomosci baletowych w zyciu realnym, zmianie zainteresowań czy poprostu innych zmianach w zyciu prywatnym i zawodowym. Nie pamieta zresztą w jakim miejscu ale pisałam o tym gdzieś, ze wraz z naturalną ewolucją forum zmienia się jego profil i uczestnicy. Starsi (dorośli) uzytkownicy którzy poznali się w realu z innymi sobie podobnymi nie mają już potrzeby pisania na forum bo wspólnie z innymi osobami na żywo ogladaja spektakle, wyminiają się informacjami i wrazeniami, a nawet zaczeły sie zajmowac baletem i tańcem zawodowo i forum juz nie jest dla nich niczym atrakcyjnym ;) bz urazy... Z takich osób z dawniejszych "czasów" na forum wymieniłabym Justynę Ch-ipcia, Joannę, Kasię W, Lupusa, mirrorball (jak widać powracającą), Sisi, Anie W, makovą, Rotbarta, Florinę, oczywiście Sfrę itd... Wszyscy oni maja się dobrze, utrzymują kontakt między soba i mniej lub bardziej intensywnie uczestnicza w zyciu tanecznym :) już poza forum
i jeszcze wątek poniekąd a propos - o forumowych przyjaźniach:
http://www.balet.pl/forum_balet/viewtopic.php?t=1583&postdays=0&postorder=asc&start=0
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
dzieki Kasiu za te linki. nie znalam ich.
A tak podpytam, bo to ciekawe: czy to zajmowanie sie tancem zawodowo bylych forumowiczow, o ktorym piszesz, to tak bardziej od str praktycznej czy teoretycznej???
A porownujac forum dzis i 3 lata temu to powiem tak, ze wydaje mi sie ze teraz mi sie podoba troszke bardziej.
Ja sie zarejesrtowalam 3 lata temu i przez pierwsze 3 mce bylam codziennie. Potem w zasadzie mnie nie bylo (bo tak z raz na mc/ kilka miesiecy po kilka minut , to nic sie nie sledzi). No i teraz od grudnia 2009 jestem ciurkiem co dzien.
Wydaje mi sie, ze tamto forum sprzed 3 lat mialo chyba troszke wiecej "specjalistow", ludzi z duza wiedza teoretyczną co do baletu np codziennie byla na forum J.B. Wtedy wiecej bylo rozmow o lodzi, np LSB, dzieki JB i bodajze m. Tez kilka innych osob, ktore czy od strony pw od teoretycznej milaly lub dochodzily do sporej wiedzy. Z tych dochodzacych np Scarpia pisal eseje nt Jeziora bogate w wiedze.
Teraz natomiast mam wrazenie, ze jest b duzo ogromnie milych dziewczyn tanczacych i zaczynajacych tanczyc (ktore uwielbbiam :) mimo ze sa mlodsze ode mnie sporo...) a mniej teoretykow i one teraz sa sercem forum takim.
No i tez uaktywnily sie inne osoby o ciekawej osobowosci jak np Chriazantana czy Jaromir.
No i aktywni dwaj goscie min od rozsmieszania F i T.
Oprocz tego 3 lata temu ludzie byli jacys czasem tacy zbyt nerwowi, bo pamietam, ze jako nowicjusz nawet temat zalozylam o samokontroli emocjonalnej. Teraz w sumie tego nie ma.
Tak wiec : forum sie zmienia a tylko glowny forumowicz tzn. Kasia G. niezmienna i oby to akurat sie nie zmienilo nigdy.
A tak podpytam, bo to ciekawe: czy to zajmowanie sie tancem zawodowo bylych forumowiczow, o ktorym piszesz, to tak bardziej od str praktycznej czy teoretycznej???
A porownujac forum dzis i 3 lata temu to powiem tak, ze wydaje mi sie ze teraz mi sie podoba troszke bardziej.
Ja sie zarejesrtowalam 3 lata temu i przez pierwsze 3 mce bylam codziennie. Potem w zasadzie mnie nie bylo (bo tak z raz na mc/ kilka miesiecy po kilka minut , to nic sie nie sledzi). No i teraz od grudnia 2009 jestem ciurkiem co dzien.
Wydaje mi sie, ze tamto forum sprzed 3 lat mialo chyba troszke wiecej "specjalistow", ludzi z duza wiedza teoretyczną co do baletu np codziennie byla na forum J.B. Wtedy wiecej bylo rozmow o lodzi, np LSB, dzieki JB i bodajze m. Tez kilka innych osob, ktore czy od strony pw od teoretycznej milaly lub dochodzily do sporej wiedzy. Z tych dochodzacych np Scarpia pisal eseje nt Jeziora bogate w wiedze.
Teraz natomiast mam wrazenie, ze jest b duzo ogromnie milych dziewczyn tanczacych i zaczynajacych tanczyc (ktore uwielbbiam :) mimo ze sa mlodsze ode mnie sporo...) a mniej teoretykow i one teraz sa sercem forum takim.
No i tez uaktywnily sie inne osoby o ciekawej osobowosci jak np Chriazantana czy Jaromir.
No i aktywni dwaj goscie min od rozsmieszania F i T.
Oprocz tego 3 lata temu ludzie byli jacys czasem tacy zbyt nerwowi, bo pamietam, ze jako nowicjusz nawet temat zalozylam o samokontroli emocjonalnej. Teraz w sumie tego nie ma.
Tak wiec : forum sie zmienia a tylko glowny forumowicz tzn. Kasia G. niezmienna i oby to akurat sie nie zmienilo nigdy.
no cóz , to kwestia gustu - mnie akurat forum obecnie podoba sie mniej ale ja tu obecnie nie jestem po to żeby się dobrze bawić i czegos dowiadywac ale żeby dzielić się tym co już wiem. Forum zawdzięczam paczkę moich obecnie nabliższych przyjacół ale czasy kiedy ta paczka dopiero sie tworzyła i szalejąc na forum zakładała forumowe zoo, wprowadzała forumowa jemiołe czy wystawiała Dziadka do orzechów wspominam najmilej. Wtedy tez pojawiało się najwięcej watków merytorycznych z zakresu historii i teorii baletu co mnie interesuje najbardziej, można tez było na forum sprzeczac się o elementy wykonania wspólnie ogladanych spektakli a teraz tego nie ma. To jednak naturalny rozwój forum więc nie boleje nad tym tylko tak sobie wspominam :) A żadnym "głównym forumowiczem" nie jestem, moze tylko z dośc długim stażem ale nie przesadzajmy...
Cóż, z tym zajmowaniem się tańcem czy szerzej sztukami performatywnymi to jakoś tam jest - dwie forumowiczki pisza o tańcu, dwie co najlniej tańczą na róznych scenach, jeden forumowicz studiuje rezyserie operową, jeden wciąz współtworzy amatorskie spektakle teatralne, a pozostali zaginieni... pożenili się, urodzili dzieci, wyjechali za granice, znleźli miłośc swojego życia, znudziło im się, ale nadal oglądaja balet... Ile osób tyle dróg :)
Cóż, z tym zajmowaniem się tańcem czy szerzej sztukami performatywnymi to jakoś tam jest - dwie forumowiczki pisza o tańcu, dwie co najlniej tańczą na róznych scenach, jeden forumowicz studiuje rezyserie operową, jeden wciąz współtworzy amatorskie spektakle teatralne, a pozostali zaginieni... pożenili się, urodzili dzieci, wyjechali za granice, znleźli miłośc swojego życia, znudziło im się, ale nadal oglądaja balet... Ile osób tyle dróg :)
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
ho ho ale Ty Kasiu to jeszcze wspominasz czasy, kiedy ja jeszcze nie wiedzialam dobrze co to balet :D Bo ja to tak od 2006-7.
Co do rozzewnego wspominania sprzeczania sie o wspolnie ogladane spektakle , to jak chcesz to ja sie moge z Toba sprzeczac do upadlego, tylko poczekaj az sie wybiore do tej Wwy :D . No ale sie na jesien wybiore na bank. Wiec jakas namiastka sporow bedzie tak jak dawniej bywalo.
Tyle, ze mi na zywo to wszystko sie podoba.
A swoja droga to czy w Polsce jest cos takiego jak rezyseria operowa? nie wiedzialam.
Co do rozzewnego wspominania sprzeczania sie o wspolnie ogladane spektakle , to jak chcesz to ja sie moge z Toba sprzeczac do upadlego, tylko poczekaj az sie wybiore do tej Wwy :D . No ale sie na jesien wybiore na bank. Wiec jakas namiastka sporow bedzie tak jak dawniej bywalo.
Tyle, ze mi na zywo to wszystko sie podoba.
A swoja droga to czy w Polsce jest cos takiego jak rezyseria operowa? nie wiedzialam.
[quote:d4eb516316="Kasia G"]czasy kiedy ta paczka dopiero sie tworzyła i szalejąc na forum zakładała forumowe zoo, wprowadzała forumowa jemiołe czy wystawiała Dziadka do orzechów wspominam najmilej. Wtedy tez pojawiało się najwięcej watków merytorycznych z zakresu historii i teorii baletu co mnie interesuje najbardziej, można tez było na forum sprzeczac się o elementy wykonania wspólnie ogladanych spektakli a teraz tego nie ma.
[/quote:d4eb516316]
Święte słowa, Kasiu.
[/quote:d4eb516316]
Święte słowa, Kasiu.