Czy czegoś żałujecie?
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
Nie chcę żałować, bo nie będę przeć do przodu, co robić muszę. Jednak, rzeczywiście, gdybym wcześniej powiedziała, że chcę iść do SB, na pewno rodzice wywieźliby mnie na egzamin. Dzisiaj mam 13 lat i mniejsze szanse na dostanie się i na mniejszą czy większą karierę. Ale ciągle mam jeszcze szansę, prawda? Jeszcze nie ten czas, żeby płakać, że czegoś nie zrobiłam, że coś nie potoczyło się po mojej myśli. Wiem, że tik-tak-ają ostatnie sekundy na to, by spróbować, więc teraz muszę je w jakiś mądry sposób wykorzystać, żeby przyszłości nadać taki kształt, jaki sama wybiorę. To nie ten moment, żebym żałowała. Teraz jest moment, żeby zrobić coś, żebym nie żałowała.
[quote7b="Agne$"]13 lat to wiek w którym możesz chyba wszystko na serio oprócz baletu[/quote7b]
juz nie raz na forum czytalam wypowiedzi osob lub ich rodzicow, ktore przyjęto w wieku 13 lat do OSB. Moim zdaniem [b7b]ebaleciara[/b7b] jesli masz mozliwosc, powinnas pojechac na rekrutacje. nie jestem specjalistka, sama nie chodze do osb chociaz o tym marze, ale wydaje mi sie ze masz szanse i to jeszcze calkiem spore. masz calkowita racje ze 13 lat to jeszcze nie czas zeby plakac, ze czegos sie w zyciu nie zrobiło. trzeba to po prostu zrobic. z calego serca zycze Ci zebys sie dostala do szkoly baletowej
juz nie raz na forum czytalam wypowiedzi osob lub ich rodzicow, ktore przyjęto w wieku 13 lat do OSB. Moim zdaniem [b7b]ebaleciara[/b7b] jesli masz mozliwosc, powinnas pojechac na rekrutacje. nie jestem specjalistka, sama nie chodze do osb chociaz o tym marze, ale wydaje mi sie ze masz szanse i to jeszcze calkiem spore. masz calkowita racje ze 13 lat to jeszcze nie czas zeby plakac, ze czegos sie w zyciu nie zrobiło. trzeba to po prostu zrobic. z calego serca zycze Ci zebys sie dostala do szkoly baletowej
Np. Marysia W dostała się do szkoły baletowej póżniej o rok, i mówiła że, jest jej cięzko gdyż musi chodzić z I klasą na zajęcia itp. . I to był tylko jeden rok a co będzie gdy ktoś ma do nadrobienia kilka lat? Uważam że musi mieć kolosalne samozaparcie. Gdy poszłam do osb w Bytomiu na dni otwarte i oglądali różne dziewczynki pod celem przydatności to nawet nie chcieli na nas spojrzeć z Domą:). Dopiero jak powiedziałśmy że chodzimy do sb to chcieli nas obejrzeć. W końcu nas nie obejrzeli bo sobie poszłyśmy
A też mamy kilka lat do nadrobienia. Zapewniam cię że, nie jest to nic przyjemnego jak nadrabiać naukę w osb.
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm
Jasne i potrafię to zrozumieć. Mówisz, że możliwe, że to nie to. Ale ja nie chcę mieć niepewności, chcę jasno wiedzieć czy coś jest mi przeznaczone.
Oczywiście ja wiem, że to jest to, ale to już zupełnie inna sprawa.
Dzięki, [b6b]sisha945[/b6b]. Na pewno spróbuję i wtedy się dopiero okaże. Może akurat mi się uda - jeśli tak, super. Jeśli nie, cóż, trudno. Może się spóźniłam, a może nigdy to nie było dla mnie. Pożyjemy, zobaczymy.
Oczywiście ja wiem, że to jest to, ale to już zupełnie inna sprawa.
Dzięki, [b6b]sisha945[/b6b]. Na pewno spróbuję i wtedy się dopiero okaże. Może akurat mi się uda - jeśli tak, super. Jeśli nie, cóż, trudno. Może się spóźniłam, a może nigdy to nie było dla mnie. Pożyjemy, zobaczymy.
-
ebaleciara
- Posty: 393
- Rejestracja: śr kwie 28, 2010 12:26 pm