Miniona dekada i przyszłość w balecie

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
jaromir
Posty: 281
Rejestracja: pt lis 21, 2008 9:39 am

Post autor: jaromir »

[quote95="Blanche"] Wydaje mi się, że ciekawych tancerzy jest po prostu za dużo, by nawet krytyk mógł wszystkich objąć i ocenić obiektywnie. Dlatego ten ranking traktuję jako ciekawostkę[/quote95]
I to jest sprawy sedno, mówią o tych , których znają, o których się mówi i pisze, to nie jest ranking sportowy, ani odmierzany aptekarska wagą, po prostu zebrane opinie konkretnych osób.
[quote95="Blanche"] ...i staram się specjalnie nie przywiązywać wagi do tych opinii [/quote95]

Oczywiście wedle tego co wyżej tak, nie można traktować doslownie jako klasyfikacji obowiązującej. Daje to jednak obraz jak dzienikarze wpływowego miesiecznika z tej branży postrzegają scenę baletową, a w związku z tym kształtują opinię zarowno wielbicieli, jak i wpływają na pozycję ludzi baletu. Kazdy chciałby być zauważany przez media, bo to determinuje jego status zawodowy, a nie miejsce na mistrzostwach.
Jest spektakl i widzowie + media ( łacznie z You Tube ).

Zauważyłem ponadto, ze zupełnie w komentarzach pomijacie wypowiedzi dot. negatywnego czynika jakim jest kryzys ekonomiczny, w Polsce tego nie widać, W Rosji pewno tez, a moze i w Niemczech czy Francji, ale w USA to widać, przełozona premiera, mniejsza ilośc spektakli, w repertuarze terminy puste ( ogłoszą później ) - to tak tylko patrząc z zewnątrz.

W UK boją się dodatkowo, gdyż minister kultury w gabinecie cieni, czyli przyszły minister kultury z partii konserwatywnej zapowiada obciecie dotacji panstwowych i przerzucenie cięzaru na sponsorow prywatnych na wzor amerykanski.
Wobec tego uwypuklanie roli brytyjskiego baletu jast moze tez podświadomym poszukiwaniem argumentu, ze moze jednak warto utrzymac dotacje.
Prawdopodobnie w Polsce dziennikarze branzowi krytykowali by tak bardzo, ze minister miałby argument ( opinia publiczna ), aby dotacje obnizyc do zera. Oni tam sa bardziej swiadomi na jakim wozku jadą.

Dodatkowo podam kogo wymienił Phil Chan z Nowgo Yorku.

Choreogr: Christopher Wheeldon, Alexei Retmansky, Jorma Elo, Wayne McGregor, Mia Michaels

Tancerki: Alessandra Ferri, Alina Cojocaru, Svetlana Zakharova, Maria Kowroski, Paloma Hererra

Tancerze: Roberto Bolle, Carlos Acosta, Angel Corella, David Hallberg
( i nie prognozował kto stanie się gwiazdą w najblizszych 10 latach )

Jak widac niewiele to odbiega od tego co pokazuje ankieta w całości.
Chiaranzana
Posty: 349
Rejestracja: czw maja 28, 2009 11:41 am

Post autor: Chiaranzana »

Agnieszko P. Jak najbardziej dyskusja o tańcu przystoi 8) chociaz u mnie wyczuwam jej niedobor.
Co do odrozniania baletu od tanca klasycznego tez mam wrazenie ze to sa plynne granice. Wydawalo mi sie ze w Polsce juz nie ma sztywnych tancerzy, ze to zniklo z jakąs dekade wczesniej? Za to tancerzom wspolczesnym brakuje dysypliny baletowej i pokory. Mam wrazenie ze zazwyczaj ich myslnie koncetruje sie na tym aby udowadniac ze mozna tanczyc bez klasyki.
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quotef2="Chiaranzana"]Wydawalo mi sie ze w Polsce juz nie ma sztywnych tancerzy, ze to zniklo z jakąs dekade wczesniej? Za to tancerzom wspolczesnym brakuje dysypliny baletowej i pokory. Mam wrazenie ze zazwyczaj ich myslnie koncetruje sie na tym aby udowadniac ze mozna tanczyc bez klasyki.[/quotef2]

1) Niestety, nadal polskim tancerzom klasycznym sporo brakuje znajomości współczesnych technik, w porównaniu do ich zachodnich kolegów, co de facto zamyka im drogę do tańczenia wielu choreografii, które od lat tańczy się w zespołach baletowych na Zachodzie - np. wyobraża sobie ktoś z was dobrze zatańczonego Forsythe'a w Polsce? Bo ja nie.

2) Co do takiego podejścia, że "można tańczyć bez klasyki" to mam osobiście wrażenie, że trochę już (na szczęście) przemija, - kiedyś (właściwie to całkiem niedawno, a i nadal zdarzają się tego echa) faktycznie było tak, że co klasyka to złe, i trzeba robić wszystko odwrotnie... I faktycznie jest sporo tancerzy (głównie tych działających na scenie od lat paru-.... może nawet ~nastu nawet), którzy nadal tak uważają. Ale dzisiaj młodzi tancerze oraz ci dopiero aspirujący już jednak doceniają to, co daje technika t. klasycznego. Co nie zmienia faktu, że i tak poziom techniki klasycznej wielu naszych tancerzy współczesnych jest często po prostu słaby, jeśli w ogóle jest... Co się przekłada też na sprawność ciała - tak, tu (zwłaszcza w co bardziej 'alternatywnych' kręgach) zdarza się nawet, że zwykły szpagat robi wrażenie :shock i to wśród tancerzy!! (jakby nie było to coś co jest mniej wiecej standardem....)
jaromir
Posty: 281
Rejestracja: pt lis 21, 2008 9:39 am

Post autor: jaromir »

[quote24="Chiaranzana"] czym sie rozni balet od tanca wspolczesnego, bo mam wrazenie ze te dwie nazwy sa uzywane wymiennie. ....[/quote24]

Wydaje mi się, ze sprawy poszły na tyle daleko, ze od dobrego tancerza wymaga się , aby miał szerokie możliwości.
Wystarczło mi spojrzeć się na ogłoszenia zespołów baletowych także w tym lutowym Dance Europe, gdzie dyrektorzy ( łacznie z P. Pastorem z PBN ) oczekują od kandydatów solidnej techniki klasycznej i zajomości , doswiadczenia w modern.
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

caly czas mi siedzial w glowie nasz polski choreograf Pastor: w sensie ze jest znany w Wlk Brytanii. Ale z tego co napisane jest na stronie PBN, to on mial w anglii b dobre recenzje (m.in M. Foyer) za Kurta Weill `a, wiec w swiadomosci brytyjskich krytykow mial prawo zaistniec.

No i ostatniop sie dowiedzialam ze za Kurta byl nominowany do nagrody „Benois de la Danse”.

To chyba 1sza nominacja polskiego choreografa do tej nagrody.... :)

no i ogolnie Pastor dobrym choreografem jest :D .

PS jako ze zawsze , gdzie tylko moge pisze o Łodzi, to teraz tez. Nie wiem, czy wiecie, ze Pastor przez kilka lat tanczyl w łódzkim balecie... :)
ODPOWIEDZ