[quote95="Blanche"] Wydaje mi się, że ciekawych tancerzy jest po prostu za dużo, by nawet krytyk mógł wszystkich objąć i ocenić obiektywnie. Dlatego ten ranking traktuję jako ciekawostkę[/quote95]
I to jest sprawy sedno, mówią o tych , których znają, o których się mówi i pisze, to nie jest ranking sportowy, ani odmierzany aptekarska wagą, po prostu zebrane opinie konkretnych osób.
[quote95="Blanche"] ...i staram się specjalnie nie przywiązywać wagi do tych opinii [/quote95]
Oczywiście wedle tego co wyżej tak, nie można traktować doslownie jako klasyfikacji obowiązującej. Daje to jednak obraz jak dzienikarze wpływowego miesiecznika z tej branży postrzegają scenę baletową, a w związku z tym kształtują opinię zarowno wielbicieli, jak i wpływają na pozycję ludzi baletu. Kazdy chciałby być zauważany przez media, bo to determinuje jego status zawodowy, a nie miejsce na mistrzostwach.
Jest spektakl i widzowie + media ( łacznie z You Tube ).
Zauważyłem ponadto, ze zupełnie w komentarzach pomijacie wypowiedzi dot. negatywnego czynika jakim jest kryzys ekonomiczny, w Polsce tego nie widać, W Rosji pewno tez, a moze i w Niemczech czy Francji, ale w USA to widać, przełozona premiera, mniejsza ilośc spektakli, w repertuarze terminy puste ( ogłoszą później ) - to tak tylko patrząc z zewnątrz.
W UK boją się dodatkowo, gdyż minister kultury w gabinecie cieni, czyli przyszły minister kultury z partii konserwatywnej zapowiada obciecie dotacji panstwowych i przerzucenie cięzaru na sponsorow prywatnych na wzor amerykanski.
Wobec tego uwypuklanie roli brytyjskiego baletu jast moze tez podświadomym poszukiwaniem argumentu, ze moze jednak warto utrzymac dotacje.
Prawdopodobnie w Polsce dziennikarze branzowi krytykowali by tak bardzo, ze minister miałby argument ( opinia publiczna ), aby dotacje obnizyc do zera. Oni tam sa bardziej swiadomi na jakim wozku jadą.
Dodatkowo podam kogo wymienił Phil Chan z Nowgo Yorku.
Choreogr: Christopher Wheeldon, Alexei Retmansky, Jorma Elo, Wayne McGregor, Mia Michaels
Tancerki: Alessandra Ferri, Alina Cojocaru, Svetlana Zakharova, Maria Kowroski, Paloma Hererra
Tancerze: Roberto Bolle, Carlos Acosta, Angel Corella, David Hallberg
( i nie prognozował kto stanie się gwiazdą w najblizszych 10 latach )
Jak widac niewiele to odbiega od tego co pokazuje ankieta w całości.
Miniona dekada i przyszłość w balecie
-
Chiaranzana
- Posty: 349
- Rejestracja: czw maja 28, 2009 11:41 am
Agnieszko P. Jak najbardziej dyskusja o tańcu przystoi 8) chociaz u mnie wyczuwam jej niedobor.
Co do odrozniania baletu od tanca klasycznego tez mam wrazenie ze to sa plynne granice. Wydawalo mi sie ze w Polsce juz nie ma sztywnych tancerzy, ze to zniklo z jakąs dekade wczesniej? Za to tancerzom wspolczesnym brakuje dysypliny baletowej i pokory. Mam wrazenie ze zazwyczaj ich myslnie koncetruje sie na tym aby udowadniac ze mozna tanczyc bez klasyki.
Co do odrozniania baletu od tanca klasycznego tez mam wrazenie ze to sa plynne granice. Wydawalo mi sie ze w Polsce juz nie ma sztywnych tancerzy, ze to zniklo z jakąs dekade wczesniej? Za to tancerzom wspolczesnym brakuje dysypliny baletowej i pokory. Mam wrazenie ze zazwyczaj ich myslnie koncetruje sie na tym aby udowadniac ze mozna tanczyc bez klasyki.
[quotef2="Chiaranzana"]Wydawalo mi sie ze w Polsce juz nie ma sztywnych tancerzy, ze to zniklo z jakąs dekade wczesniej? Za to tancerzom wspolczesnym brakuje dysypliny baletowej i pokory. Mam wrazenie ze zazwyczaj ich myslnie koncetruje sie na tym aby udowadniac ze mozna tanczyc bez klasyki.[/quotef2]
1) Niestety, nadal polskim tancerzom klasycznym sporo brakuje znajomości współczesnych technik, w porównaniu do ich zachodnich kolegów, co de facto zamyka im drogę do tańczenia wielu choreografii, które od lat tańczy się w zespołach baletowych na Zachodzie - np. wyobraża sobie ktoś z was dobrze zatańczonego Forsythe'a w Polsce? Bo ja nie.
2) Co do takiego podejścia, że "można tańczyć bez klasyki" to mam osobiście wrażenie, że trochę już (na szczęście) przemija, - kiedyś (właściwie to całkiem niedawno, a i nadal zdarzają się tego echa) faktycznie było tak, że co klasyka to złe, i trzeba robić wszystko odwrotnie... I faktycznie jest sporo tancerzy (głównie tych działających na scenie od lat paru-.... może nawet ~nastu nawet), którzy nadal tak uważają. Ale dzisiaj młodzi tancerze oraz ci dopiero aspirujący już jednak doceniają to, co daje technika t. klasycznego. Co nie zmienia faktu, że i tak poziom techniki klasycznej wielu naszych tancerzy współczesnych jest często po prostu słaby, jeśli w ogóle jest... Co się przekłada też na sprawność ciała - tak, tu (zwłaszcza w co bardziej 'alternatywnych' kręgach) zdarza się nawet, że zwykły szpagat robi wrażenie :shock i to wśród tancerzy!! (jakby nie było to coś co jest mniej wiecej standardem....)
1) Niestety, nadal polskim tancerzom klasycznym sporo brakuje znajomości współczesnych technik, w porównaniu do ich zachodnich kolegów, co de facto zamyka im drogę do tańczenia wielu choreografii, które od lat tańczy się w zespołach baletowych na Zachodzie - np. wyobraża sobie ktoś z was dobrze zatańczonego Forsythe'a w Polsce? Bo ja nie.
2) Co do takiego podejścia, że "można tańczyć bez klasyki" to mam osobiście wrażenie, że trochę już (na szczęście) przemija, - kiedyś (właściwie to całkiem niedawno, a i nadal zdarzają się tego echa) faktycznie było tak, że co klasyka to złe, i trzeba robić wszystko odwrotnie... I faktycznie jest sporo tancerzy (głównie tych działających na scenie od lat paru-.... może nawet ~nastu nawet), którzy nadal tak uważają. Ale dzisiaj młodzi tancerze oraz ci dopiero aspirujący już jednak doceniają to, co daje technika t. klasycznego. Co nie zmienia faktu, że i tak poziom techniki klasycznej wielu naszych tancerzy współczesnych jest często po prostu słaby, jeśli w ogóle jest... Co się przekłada też na sprawność ciała - tak, tu (zwłaszcza w co bardziej 'alternatywnych' kręgach) zdarza się nawet, że zwykły szpagat robi wrażenie :shock i to wśród tancerzy!! (jakby nie było to coś co jest mniej wiecej standardem....)
[quote24="Chiaranzana"] czym sie rozni balet od tanca wspolczesnego, bo mam wrazenie ze te dwie nazwy sa uzywane wymiennie. ....[/quote24]
Wydaje mi się, ze sprawy poszły na tyle daleko, ze od dobrego tancerza wymaga się , aby miał szerokie możliwości.
Wystarczło mi spojrzeć się na ogłoszenia zespołów baletowych także w tym lutowym Dance Europe, gdzie dyrektorzy ( łacznie z P. Pastorem z PBN ) oczekują od kandydatów solidnej techniki klasycznej i zajomości , doswiadczenia w modern.
Wydaje mi się, ze sprawy poszły na tyle daleko, ze od dobrego tancerza wymaga się , aby miał szerokie możliwości.
Wystarczło mi spojrzeć się na ogłoszenia zespołów baletowych także w tym lutowym Dance Europe, gdzie dyrektorzy ( łacznie z P. Pastorem z PBN ) oczekują od kandydatów solidnej techniki klasycznej i zajomości , doswiadczenia w modern.
-
Sagittaire
- Posty: 2810
- Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am
caly czas mi siedzial w glowie nasz polski choreograf Pastor: w sensie ze jest znany w Wlk Brytanii. Ale z tego co napisane jest na stronie PBN, to on mial w anglii b dobre recenzje (m.in M. Foyer) za Kurta Weill `a, wiec w swiadomosci brytyjskich krytykow mial prawo zaistniec.
No i ostatniop sie dowiedzialam ze za Kurta byl nominowany do nagrody „Benois de la Danse”.
To chyba 1sza nominacja polskiego choreografa do tej nagrody....
no i ogolnie Pastor dobrym choreografem jest
.
PS jako ze zawsze , gdzie tylko moge pisze o Łodzi, to teraz tez. Nie wiem, czy wiecie, ze Pastor przez kilka lat tanczyl w łódzkim balecie...
No i ostatniop sie dowiedzialam ze za Kurta byl nominowany do nagrody „Benois de la Danse”.
To chyba 1sza nominacja polskiego choreografa do tej nagrody....
no i ogolnie Pastor dobrym choreografem jest
PS jako ze zawsze , gdzie tylko moge pisze o Łodzi, to teraz tez. Nie wiem, czy wiecie, ze Pastor przez kilka lat tanczyl w łódzkim balecie...