nie ma za co przepraszac; zwlaszcza jesli sie sporo w tym "wtraceniu" pisze mądrych rzeczy
Generalnie masz sporo racji. Ja pisalam jako pewne uogolnienie. Zwłaszcza zgodze sie z tym, ze jest poza V. Malakhovem, kilka wybitnych Ukrainek po rosyjskich szkolach. Z tym, ze ja troszke Ukrauine i inne te kraje z takiej sytuacji goepolitycznej włączam do Rosji , mimo ze przeciez Ukraincy sa w szkolach baletowych traktowani wyraźnie jako obcokrajowcy. A robie tak dlatego, ze mentalnosc, bieda i inne rzeczy sa podobne w Ukrainie i w Rosji. No i sportowcy/tancerze z tych panstw sa tak silnie przesiaknieci rosyjskim sposobem trenowania , nawet w ich krajach, ze jest to w sumie tozsamosc.
No ale np I i najwazniejsza ballerina ze Korei Poludniowej skonczyla rosyjska szkole, wiec sa i wyjatki. Z tym, ze to Korea.... wiec tez podobnie... jak to w Azji.
A ze szkoly sa rozne to fakt, z tym,z e jak sie wezmie poziom wszystkich tancerzy z Petersburga, gdzie kazda nawet dziewczyna z corpsu ma niesamoowite umiejetnosci i kazda jest Rosjanka/Ukrainka czy cos w tym stylu i porowna sie np z Baletem Angielskim, gdzie ci najlepsi to czesto ci podkupieni a ci z Corpsu to juz czasem tacy średni, albo porowna ze stanami albo z Kanadą, to widac ze Rosja ma potencjal olbrzymi.
co do poziomu artystycznego, to jeszcze z miesiac temu bym w 100% sie zgodzila , a teraz powiedzmy w 90%, bo jakos tak ostatnio mi sie serce odwraca w strone Petersburga...