Może to nie jest odpowiedni temat, ale nie wiedziałam, gdzie indziej to napisać. Czy ktoś może oglądał "Rajmondę" z Opery Paryskiej w niedzielę na mezzo? Ja oglądałam i szczerze mówiąc liczyłam, że w roli głównej pojawi się Agnes Letestu, dlatego kiedy już w czołówce zobaczyłam, że zamiast niej występuje Marie-Agnes Gillot (która jak wiadomo, bardziej sprawdza się we współczesnych choreografiach, niż w klasycznym repertuarze) byłam trochę rozczarowana.. ale po obejrzeniu zmieniłam zdanie o 180 stopni, jako Rajmonda była nadzwyczajna! A słynną wariację z ostatniego aktu wykonała według mnie fenomenalnie - jest taka silna i pewna siebie. Oprócz świetnej Gillot warto wspomnieć o oprawie plastycznej spektaklu: wszystkie dekoracje i kostiumy były idealnie dobrane, naprawdę przepiękne. Tutaj akurat przepych nie był przesadzony i nie raził

I jeszcze bardzo podobała mi się Dorothée Gilbert, którą do tej pory kojarzyłam przede wszystkim z komicznej roli w balecie Robbinsa: "Koncert, czyli co grozi każdemu".
Czy ktoś jeszcze oglądał? Jeśli tak, to jestem ciekawa opinii; z tego co mi wiadomo Opera Paryska nigdy nie wydała "Rajmondy" na dvd, tylko dokument, a według mnie ta ich produkcja jest sto razy lepsza, niż np. wydana przez nich "Bajadera" (i nie tylko), która szczerze mówiąc mnie nie zachwyciła.