O wszystkim i niczym

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quote:a8509ebbd5="jurecq"]ie wiem czy taka dyskusja kogos poza nami tu interesuje, no ale skoro miesci sie w temacie (bo z zalozenia nie moze sie nie miescic) to chyba mozna chwile popisac...[/quote:a8509ebbd5]
Interesuje, intersuje! Wprawdzie nie całkiem sie zgadzam ze wszystkimi Waszymi tezami ale za to coraz wiecej wiem na temat Waszych charakterów. :)
[quote:a8509ebbd5="jurecq"]co do przyjazni miedzy mezczyznami a miedzy kobietami - sa bardzo rozne o ile ta druga moze w ogole miec miejsce. wielu twierdzi ze nie, a jeszcze wiecej osob twierdzi, ze trzecia wersja czyli przyjazn miedzy kobita, a mezczyzna w ogole nie moze istniec.[/quote:a8509ebbd5]
Ja na podstawie moich zyciowych doswiadczeń twierdzę, że taka przyjazń jak najbardziej istnieje. Sam mam takie przyjaznie i to od wielu lat.
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quote:372cb0b22b="Agnieszka P."]A co do Joanny - to przy takim trybie życia jaki masz nikt by nie podołał wstawaniu o 4-5[/quote:372cb0b22b]

o tym to ja nawet nie mówię, dla mnie wyzwaniem jest wstanie 7-8 ;)
jurecq
Posty: 241
Rejestracja: ndz maja 31, 2009 9:10 am

Post autor: jurecq »

[b:d8e7c79efb]x[/b:d8e7c79efb]
Sagittaire
Posty: 2810
Rejestracja: pt cze 01, 2007 6:38 am

Post autor: Sagittaire »

[quote="Father"][Wprawdzie nie całkiem sie zgadzam ze wszystkimi Waszymi tezami /quote]
a to wiem i bez słów :) nawet pisząc wczoraj niektóre powyższe rzeczy tak sobie pomyślałam, że zaraz odpiszesz, że się nie zgadzasz :wink:

Co do przyjaźni "międzyrodzajowej", to widzę po sobie, że jak najbardziej jest mozliwa, zwłaszcza jak w pracy zejdzie się dwóch tej samej miary pasjonatów swojej pracy, którzy mogli by o pracy mowic i śnić 24 H/dobę . a jak się z takim kims spotykasz regularnie na gruncie zawodowym, to jakos tak sama taka przyjaxń powstaje.

Ogólnie to sądzę, że przyjaźń i inne relacje miedzy dziewczyna i chlopakiem są takie, jaka jest dziewczyna. Faceci z zasady maja mniejsza zdolnosc kreowania rzeczywistości miedzy ludzkiej a raczej tylko przystosowywuja sie do stwarzanych im warunkow (nie w sensie poczatkow ale tego jak znajomosc sie dalej rozwija).
Jesli z woli dziewczyny jest silna wola zeby byla przyjazn i tylko przyjazn to raczej bedzie- nawet jakby chlopak mial tendencje do tego zeby sie zauroczyc.
jurecq
Posty: 241
Rejestracja: ndz maja 31, 2009 9:10 am

Post autor: jurecq »

X X X
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quote:33b2d27c00="jurecq"]w odpowiednim momencie to wykorzystasz...[/quote:33b2d27c00]
Masz rację. Tak będę się starał ale tylko w dobrej wierze albowiem ludzie maja i dobre zle cechy charakteru i najczęsciej warto starać sie o ich przychylność to znaczy przymykać oko na te złe. :)
Ewa J.
Posty: 683
Rejestracja: sob sie 18, 2007 6:17 pm

Post autor: Ewa J. »

Może to nie jest odpowiedni temat, ale nie wiedziałam, gdzie indziej to napisać. Czy ktoś może oglądał "Rajmondę" z Opery Paryskiej w niedzielę na mezzo? Ja oglądałam i szczerze mówiąc liczyłam, że w roli głównej pojawi się Agnes Letestu, dlatego kiedy już w czołówce zobaczyłam, że zamiast niej występuje Marie-Agnes Gillot (która jak wiadomo, bardziej sprawdza się we współczesnych choreografiach, niż w klasycznym repertuarze) byłam trochę rozczarowana.. ale po obejrzeniu zmieniłam zdanie o 180 stopni, jako Rajmonda była nadzwyczajna! A słynną wariację z ostatniego aktu wykonała według mnie fenomenalnie - jest taka silna i pewna siebie. Oprócz świetnej Gillot warto wspomnieć o oprawie plastycznej spektaklu: wszystkie dekoracje i kostiumy były idealnie dobrane, naprawdę przepiękne. Tutaj akurat przepych nie był przesadzony i nie raził ;) I jeszcze bardzo podobała mi się Dorothée Gilbert, którą do tej pory kojarzyłam przede wszystkim z komicznej roli w balecie Robbinsa: "Koncert, czyli co grozi każdemu".
Czy ktoś jeszcze oglądał? Jeśli tak, to jestem ciekawa opinii; z tego co mi wiadomo Opera Paryska nigdy nie wydała "Rajmondy" na dvd, tylko dokument, a według mnie ta ich produkcja jest sto razy lepsza, niż np. wydana przez nich "Bajadera" (i nie tylko), która szczerze mówiąc mnie nie zachwyciła.
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

jak spedziliscie/ spedzacie ferie?
Nataszaa
Posty: 527
Rejestracja: pn cze 29, 2009 9:05 am

Post autor: Nataszaa »

Ja już swoje hmm... spędziłam. :P
Ale pojechałam na obóz taneczny, wiec jestem usatysfakcjonowana. :P
sisha945
Posty: 859
Rejestracja: pt paź 30, 2009 6:00 pm

Post autor: sisha945 »

a ja całe ferie siedze w domu... buuuuu :sad: i jeszcze chora jestem... :?
ODPOWIEDZ