o kostiumie baletowym i ogólnie wymaganiach dotyczących stroju w balecie jest na forum kilka watków - to zresztą ciekawy temat, czesto współcześni scenografowie i projektanci kostiumów baletowych brani już to ze świata mody, juz to z filmu, mają nikłe wyobrażenie na temat potrzeb tancerza w ruchu, przy wysiłku, oraz ruchu samego kostiumu w tańcu (choć zdarzają sie wyjątki jak chocby kostiumy Zienia do Tristana - raczej chwalone zarówno przez tancerzy jak i widzów - jedyny z nimi problem - który tez trzeba przewidziec to uciązliwośc przy praniu - jedwab i skóra!)
Co do kostiumów do tańca hiszpańskiego to wcale nie musza być duzo cięzsze niż tutu, zwłaszcza ze paczki czesto sa naszywane, zdobione nawet nadmiarem aplikacji, a do tego trzymają sie na dośc sztywnych gorsetach (zbyt elastyczna "lycrowa" góra paczki po prostu źle wyglada, nie kształtuje sylwetki tancerki i nie zasłania tego co trzeba

). Kostium do tańca hiszpańskiego powinien przede wszystkim ładnie ukłądac się w ruchu, przy wyrzutach nóg i obrotach, spódnica rozkładac jak kielich kwiatu. Więc trzeba tu połączyc parę rzeczy - lekkość, wygode i nieproblematycznosc ruchu (tancerka nie moze zaplątac sie w falbany albo zahaczać ewentualnym obcasikiem o "tren") i estetyki. Zresztą, Teleskopie, obejrzyj sukienki i spódnice do flamenco wlasnie - sa nieraz niezwykle sute i długie, ale świetnie się układają, a w niektórych momentach sa po prostu podtrzymywane rękoma, to zresztą dodaje tańcowi charakteru.
PS. Teleskopie - baletmistrzem to na pewno nie będziesz (zajrzyj do słownika baletowego) - bo baletmistrz to nauczyciel baletu, pedagog zespołu baletowego, dawniej kierownik tegoż, czasem choreograf. Na naszym forum dbamy o poprawnośc nomenklatury więc wybacz to drobne "pouczenie"

A tancerzem to zawsze jeszcze mozesz zostać - choć być moze nie klasycznym
