Taniec hiszpański w Jeziorze Łabędzim
Taniec hiszpański w Jeziorze Łabędzim
No mi się bardzo podoba - aż dziwne że to z jeziora łabędziego kojarzonego zawsze z tańcem "łabądków" :D A tu proszę tak ogniście i hiszpańsko:
http://www.youtube.com/watch?v=rKBBdahN_VI&feature=PlayList&p=5B10EEA70391ED34&playnext=1&playnext_from=PL&index=6
(1999 New York City Ballet telecast)
Co o tym sądzicie jako praktycy? Fajnie zrobione? Ciekawie byłoby tańczyć w takim stroju zamiast tutu? :D
http://www.youtube.com/watch?v=rKBBdahN_VI&feature=PlayList&p=5B10EEA70391ED34&playnext=1&playnext_from=PL&index=6
(1999 New York City Ballet telecast)
Co o tym sądzicie jako praktycy? Fajnie zrobione? Ciekawie byłoby tańczyć w takim stroju zamiast tutu? :D
No więc właśnie, zupełnie nie wiem, o co Ci chodzi teleskopie - poza tym kto kojarzy III akt "Jeziora.." z tańcem łabądków? Chyba tylko jakiś kompletny laik.
Poza tym oprócz tańca hiszpańskiego jest jeszcze neapolitański, węgierski i nie wiem, co kto ma o tym sądzić szczególnego - w większości spektakli "Jeziora.." od strony kostiumów, jak i choreografii wygląda to podobnie, jak w tym filmie z podanego przez Ciebie linku. A więc nic nadzwyczajnego, ani tym bardziej odkrywczego tutaj nie widzę. Tak się wystawia "Jezioro.." już od dawna.
Poza tym oprócz tańca hiszpańskiego jest jeszcze neapolitański, węgierski i nie wiem, co kto ma o tym sądzić szczególnego - w większości spektakli "Jeziora.." od strony kostiumów, jak i choreografii wygląda to podobnie, jak w tym filmie z podanego przez Ciebie linku. A więc nic nadzwyczajnego, ani tym bardziej odkrywczego tutaj nie widzę. Tak się wystawia "Jezioro.." już od dawna.
nie no, spokojnie, jak zawsze i jedna strona i druga ma trochę racji. Teleskop o ile wiem jest fanem opery i baletu od bardzo niedawna, na spektaklu na zywo jeszcze zdaje się nie był, zbiera dopiero doświadczenia. Fakt ze takiemu własnie świeżemu widzowi czyli jednak laikowi Jezioro ogólnie kojarzy się z łabądkami i tutu. Tymczasem nie tylko w Jeziorze ale w większosci baletów tego okresu wstawiano różnego rodzaju tańce charakterystyczne czyli ludowe lub narodowe robione nieco "na baletowo", a co za tym idzie wariacje w kostiumach w tych że tańcach było rozliczne - od kopiowania narodowego oryginału lub lekkiej stylizacji po ubieranie tancerek w paczki z motywami narodowymi. Tak jest np. w Jeziorze z serii La Scala wielokrotnie tu przez Was omawianym - kolejne "narzeczone" sa w paczkach ale każda ma coś narodowego w kostiumie - Hiszpanka wachlarz, Włoszka charakterystyczny fartuszek neapolitański i tamburyn, Rosjanka kokosznik (wysokie nakrycie głowy) etc. W innych baletach Petipy bywają też tańce orientalne, węgierskie, polskie (mazurki) itp.
Teleskopie - tak samo jest np. w Dziadku do orzechów gdzie mamy taniec rosyjski, hiszpański, arabski - a pretekstem do wstawienia tych tańców3 do pierwotnej wersji baletu było "symboliczne przedstawienie róznych słodyczy" - np. arabski to kawa... :) Potem nikt już sobie tym głowy nie zawracał i po prostu wpuszczano na scene arabów a nie żadne "ziarenka kawy", choć sa i inscenizacje gdzie ten taniec tańcza jakies "słodkie ludki" stylizowane tylko ubiorem. Ale w czasach Czajkowskiego tańczono te tańce rzeczywiscie w paczkach lub strojach stylizowanych na narodowe ale bardzo baletowych a nie w takich "a la flamenco jak to sie czesto dzieje dziś
Teleskopie - tak samo jest np. w Dziadku do orzechów gdzie mamy taniec rosyjski, hiszpański, arabski - a pretekstem do wstawienia tych tańców3 do pierwotnej wersji baletu było "symboliczne przedstawienie róznych słodyczy" - np. arabski to kawa... :) Potem nikt już sobie tym głowy nie zawracał i po prostu wpuszczano na scene arabów a nie żadne "ziarenka kawy", choć sa i inscenizacje gdzie ten taniec tańcza jakies "słodkie ludki" stylizowane tylko ubiorem. Ale w czasach Czajkowskiego tańczono te tańce rzeczywiscie w paczkach lub strojach stylizowanych na narodowe ale bardzo baletowych a nie w takich "a la flamenco jak to sie czesto dzieje dziś
Ja tylko ze swojej strony dodam, że taniec hiszpański w "Jeziorze Łabędzim" to nie jest flamenco. To taniec w rytmie bolero. Stroje oczywiście też nie są flamenco tylko goyescas. Czyli nawiązujące do epoki Goyi, w której zaczęła się tworzyć escuela bolera - klasyczny taniec hiszpański. Kompozytorzy i choreografowie inspirowali się tańcem hiszpańskim klasycznym i popularnym/ludowym. Hiszpania to nie tylko flamenco, to setki tańców popularnych (najwięcej na świecie!) i własna szkoła klasyczna.Zwłaszcza w epoce romantycznej ta szkoła wywarła wielki wpływ na balet klasyczny w Europie. W tym czasie taniec flamenco w zasadzie nie był popularny i właściwie nie pojawia sie w żadnym balecie klasycznym jako taniec charakterystyczny i logiczne - nigdy nie wykorzystywano kostiumów flamenco. Dzisiaj również, raczej nie są to stroje w stylu flamenco, co można poznać szczególnie po ubiorze męskim.
Inaenko, przepięknie i przemądrze to napisałaś!
Kochani, od siebie apeluję, żebyśmy na naszym polskojęzycznym forum używali jednak całkowicie przyjętej polskiej pisowni nazwiska Czajkowskiego. "Tschaikovsky" wygląda strasznie pretensjonalnie, jak Amerykanin poszukujący korzeni na Starym Kontynencie. :694:
[color=blue:81c9ebd195]Pozwoliłam sobie spolszczyć, zapewne wzięło sie to z zacytowania tytułu nagrania z youtube
Administrator Kasia G[/color:81c9ebd195]
Kochani, od siebie apeluję, żebyśmy na naszym polskojęzycznym forum używali jednak całkowicie przyjętej polskiej pisowni nazwiska Czajkowskiego. "Tschaikovsky" wygląda strasznie pretensjonalnie, jak Amerykanin poszukujący korzeni na Starym Kontynencie. :694:
[color=blue:81c9ebd195]Pozwoliłam sobie spolszczyć, zapewne wzięło sie to z zacytowania tytułu nagrania z youtube
Administrator Kasia G[/color:81c9ebd195]
Dzięki wszystkim - właśnie o to mi chodziło - ja jestem tylko początkującym podziwiaczem baletu i właśnie określenie dokładnie jaki tam był taniec i jakie kostiumy to dla mnie sam miodzik i wisienka na czubek deseru :D Natomiast pytając od strony praktycznej miałem na myśli czy tańczyliście już w strojach innych niż tutu - na pewno taka sukienka hiszpańska jest cięższa i inaczej się układa więc stąd pytanie jak to jest - sam w tańcu tylko do tanga się przymierzam a baletmistrz ze mnie już raczej nie będzie więc się pytam praktyków ;-)
o kostiumie baletowym i ogólnie wymaganiach dotyczących stroju w balecie jest na forum kilka watków - to zresztą ciekawy temat, czesto współcześni scenografowie i projektanci kostiumów baletowych brani już to ze świata mody, juz to z filmu, mają nikłe wyobrażenie na temat potrzeb tancerza w ruchu, przy wysiłku, oraz ruchu samego kostiumu w tańcu (choć zdarzają sie wyjątki jak chocby kostiumy Zienia do Tristana - raczej chwalone zarówno przez tancerzy jak i widzów - jedyny z nimi problem - który tez trzeba przewidziec to uciązliwośc przy praniu - jedwab i skóra!)
Co do kostiumów do tańca hiszpańskiego to wcale nie musza być duzo cięzsze niż tutu, zwłaszcza ze paczki czesto sa naszywane, zdobione nawet nadmiarem aplikacji, a do tego trzymają sie na dośc sztywnych gorsetach (zbyt elastyczna "lycrowa" góra paczki po prostu źle wyglada, nie kształtuje sylwetki tancerki i nie zasłania tego co trzeba ;) ). Kostium do tańca hiszpańskiego powinien przede wszystkim ładnie ukłądac się w ruchu, przy wyrzutach nóg i obrotach, spódnica rozkładac jak kielich kwiatu. Więc trzeba tu połączyc parę rzeczy - lekkość, wygode i nieproblematycznosc ruchu (tancerka nie moze zaplątac sie w falbany albo zahaczać ewentualnym obcasikiem o "tren") i estetyki. Zresztą, Teleskopie, obejrzyj sukienki i spódnice do flamenco wlasnie - sa nieraz niezwykle sute i długie, ale świetnie się układają, a w niektórych momentach sa po prostu podtrzymywane rękoma, to zresztą dodaje tańcowi charakteru.
PS. Teleskopie - baletmistrzem to na pewno nie będziesz (zajrzyj do słownika baletowego) - bo baletmistrz to nauczyciel baletu, pedagog zespołu baletowego, dawniej kierownik tegoż, czasem choreograf. Na naszym forum dbamy o poprawnośc nomenklatury więc wybacz to drobne "pouczenie" :) A tancerzem to zawsze jeszcze mozesz zostać - choć być moze nie klasycznym ;)
Co do kostiumów do tańca hiszpańskiego to wcale nie musza być duzo cięzsze niż tutu, zwłaszcza ze paczki czesto sa naszywane, zdobione nawet nadmiarem aplikacji, a do tego trzymają sie na dośc sztywnych gorsetach (zbyt elastyczna "lycrowa" góra paczki po prostu źle wyglada, nie kształtuje sylwetki tancerki i nie zasłania tego co trzeba ;) ). Kostium do tańca hiszpańskiego powinien przede wszystkim ładnie ukłądac się w ruchu, przy wyrzutach nóg i obrotach, spódnica rozkładac jak kielich kwiatu. Więc trzeba tu połączyc parę rzeczy - lekkość, wygode i nieproblematycznosc ruchu (tancerka nie moze zaplątac sie w falbany albo zahaczać ewentualnym obcasikiem o "tren") i estetyki. Zresztą, Teleskopie, obejrzyj sukienki i spódnice do flamenco wlasnie - sa nieraz niezwykle sute i długie, ale świetnie się układają, a w niektórych momentach sa po prostu podtrzymywane rękoma, to zresztą dodaje tańcowi charakteru.
PS. Teleskopie - baletmistrzem to na pewno nie będziesz (zajrzyj do słownika baletowego) - bo baletmistrz to nauczyciel baletu, pedagog zespołu baletowego, dawniej kierownik tegoż, czasem choreograf. Na naszym forum dbamy o poprawnośc nomenklatury więc wybacz to drobne "pouczenie" :) A tancerzem to zawsze jeszcze mozesz zostać - choć być moze nie klasycznym ;)