Matematyka w muzyce i tańcu

Balet "od kuchni". Style i "szkoły" (np. rosyjska, francuska, włoska, duńska itp.), choreografia, pantomima, poszczególne balety, muzyka baletowa; historia baletu; zagadki;
veronik@
Posty: 96
Rejestracja: ndz sie 31, 2008 6:12 pm

Matematyka w muzyce i tańcu

Post autor: veronik@ »

[quotec5="nathaliye"][quotec5="veronik@"]. Np. obowiązkowa matematyka ? Hmm, bez sensu. [/quotec5]
Obowiązkowa matematyka akurat niesie ze sobą istotny sens[/quotec5]
Jest to kwestia indywidualna :wink: Każdy może mieć inne zdanie.
Chiaranzana
Posty: 349
Rejestracja: czw maja 28, 2009 11:41 am

Post autor: Chiaranzana »

Na maturze nie miałam matematyki, ale dziś z perspektywy czasu matematyka to nauka pożyteczna i w muzyce jak i w tańcu.
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

niepowiedziałabym że pożyteczna, bo poza umiejętnością znania liczb [całkowite, rzeczywiste, naturalne... etc.] i liczenia na nich [proste działania i oraz ew. znajomość geometrii czy liczenia ciągów] to się nie przyda raczej tancerzowi czy muzykowi... ale zdolności matematyczne prawie zawsze idą w parze z muzykalnością u człowieka
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quote8e="Chiaranzana"]matematyka to nauka pożyteczna i w muzyce jak i w tańcu[/quote8e]
Jak to rozumieć?
[quote8e="Princess Maron"][proste działania i oraz ew. znajomość geometrii czy liczenia ciągów] to się nie przyda raczej tancerzowi czy muzykowi..[/quote8e]
No, raczej nie.
Chyba, że zechcemy przeprowadzić analizę cyfrowego zapisu choreograficznego. :wink:
Maron
Posty: 2668
Rejestracja: czw gru 15, 2005 11:08 pm

Post autor: Maron »

tzn nie chodziło mi o to że się geometria i ciągi nie przydadzą, w jakimś stopniu tancerzowi mogą się przydać jakby sie tak głębiej zastanowić :P trochę mnie Tatuś nie zrozumiałeś :D
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

[quote46="Princess Maron"]tzn nie chodziło mi o to że się geometria i ciągi nie przydadzą, w jakimś stopniu tancerzowi mogą się przydać jakby sie tak głębiej zastanowić[/quote46]
Przydadzą się bo geometria wykształca w człowieku wyobrażnię przeztrzenną a ciągi poczucie płynności a bez tego w tańczyć się nie da :D
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

osobiście nie przepadam za matematyką, za dużo suchych wzorów a za mało życia, ale jest to nauka bardzo potrzebna w wielu przedmiotach chociażby fizyce, i nie chodzi ile sama matematyka się przyczyni do muzykalności, rytmiki czy tym podobne w tańcu, tancerz to też zazwyczaj jest dobrze wykształcony człowiek, czasami nie tylko w tańcu a dobrze wykształcony człowiek powinien znać matematykę, poziom podstawowy z matmy będzie pewnie na takim poziomie że nie będzie żadnego problemu ze zdaniem
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Matematyka a zdolności muzyczne - fakt, idą w parze. Tzw. inteligencja matematyczna jest często skorelowana z inteligencją muzyczną (wg teorii Howarda Gardnera o siedmiu typach inteligencji).

Zresztą, każdy kto choć trochę orientuje się w muzyce, zauważy jej 'ścisłość'; zresztą, czyż sam rytm to nie jest czysta matematyka? ;)

W stwierdzeniu, że matematyka i muzyka idą w parze, nie chodzi oczywiście o samą nabytą umiejętność robienia jakichś funkcji czy liczenia granic, i że to by się w jakiś konkretny sposób przekładało na rozpisywanie partytury muzycznej.
Ale o to, że zdolności matematyczne są bliskie zdolnościom muzycznym, tu chodzi o 'sposób' myślenia. Być może ośrodki w mózgu odpowiedzialne za muzykę i matematykę sa zlokalizowane gdzieś blisko siebie, albo coś w ten deseń;)
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

W muzyce bardzo ważna jest harmonia. A matematyka to przecież czysta harmonia logiki. Zatem wniosek jest prosty i oczywisty. :)
Jo_Ann
Posty: 77
Rejestracja: śr cze 11, 2008 1:02 pm

Post autor: Jo_Ann »

Starożytni uważali muzykę za dział matematyki. O ile dobrze wiem harmonia i zapis nutowy mają coś wspólnego z działaniami matematycznymi, ale mówimy tu już o matematyce wyższej, takiej jaką można zobaczyć np. w "Pięknym umyśle" - taka matematyka to nie tylko suche wzory bez życia, to sztuka :). Ale do tego trudno dojść w liceum :P.
A matematyka na maturze to wcale nie taki zły pomysł, jak patrzę ze swojej perspektywy... Przynajmniej coś zostanie w głowie, a ja po roku nie pamiętam ze swojej matematyki nic, bo byłam w klasie humanistycznej i nauczycielka starała się nas swoim przedmiotem nie przemęczać ;).
ODPOWIEDZ