śmieszne sytuacje ze sceny

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
Susanna
Posty: 140
Rejestracja: sob sty 17, 2009 2:11 pm

Post autor: Susanna »

Hehe jak to zrobiłaś?
Lady_Gold_Moth
Posty: 107
Rejestracja: pn gru 15, 2008 1:25 pm

Post autor: Lady_Gold_Moth »

Sama bym chciała wiedzieć ;)

Miałam zejść ze sceny przetaczając się po podłodze (to był współczesny) - aż znajdę się w kulisie, no i akurat w tej, w którą się staczałam, stał reflektor na statywie... ;) Ale grunt, że się nie przewrócił :)
Namida
Posty: 18
Rejestracja: pn lut 23, 2009 4:26 pm

Post autor: Namida »

Jak miałam z 10 lat i występowałyśmy na jakimś koncercie w sali kongresowej to mojej koleżance baletka zleciała z nogi przy wymachu nogą (nie pamiętam co to dokładnie było) i dostała za to wieeeelkie brawa xD
Susanna
Posty: 140
Rejestracja: sob sty 17, 2009 2:11 pm

Post autor: Susanna »

Hehe xD to ja kiedyś oglądałam taki filmik w którym baletnicy spadła przy wymachu nogą pointa i jakiś facet dostał nią w nos xD
Namida
Posty: 18
Rejestracja: pn lut 23, 2009 4:26 pm

Post autor: Namida »

A jeszcze pamiętam strasznie traumatyczne przeżycie ze sceny. Otóż uczyłyśmy się że musimy zająć całe miejsce na scenie. No i ja z koleżankami stałyśmy na samym przedzie. I kurtyna się za nami zamknęła. Za nami! Jaki to stres był. Reszta dziewczynek za kurtyną a my tuż przed nią. Ale w końcu zeszłyśmy z tej sceny. :)
Giselle12
Posty: 216
Rejestracja: wt sie 12, 2008 1:10 pm

Post autor: Giselle12 »

[b:f615ebb182]Susanna[/b:f615ebb182], to musiało boleć
jaką póżniej miał minę?! ;)
Susanna
Posty: 140
Rejestracja: sob sty 17, 2009 2:11 pm

Post autor: Susanna »

Nie było widać bo całą twarz miał we krwi xD Bo chyba złamał nos czy coś w tym rodzaju xD
Giselle12
Posty: 216
Rejestracja: wt sie 12, 2008 1:10 pm

Post autor: Giselle12 »

no to auć
współczuję
ciekawę co zrobiła później tancerka..
może jeszcze skończyła układ?! ;)
Czajori
Posty: 1638
Rejestracja: pt sie 12, 2005 2:13 pm

Post autor: Czajori »

W najnowszym spektaklu Opery Bałtyckiej pt. "Romeo i Julia" jest taka scena po śmierci Merkucja i Tybalta, która odgrywana jest jakby w zwolnionym tempie. Któregoś razu na próbie kolega grający Merkucja, już "zabity", podniósł się trochę z desek i zaczął machać dramatycznie ręką w stronę kulisy. Dookoła niego niewzruszenie dalej tańczył zespół i długo nikt nie zauważał sygnałów od trupa ;) Po chwili z kulisy wyfrunęła bluza, którą Filip-Merkucjo złapał, po czym dokładnie się nią przykrył i położył z powrotem na scenie...mógł dalej być opłakiwanym ciałem, ale przynajmniej już nie marzł... :)
Susanna
Posty: 140
Rejestracja: sob sty 17, 2009 2:11 pm

Post autor: Susanna »

Jej xD dobrze że to była próba
ODPOWIEDZ