Sporty dla tancerzy
siunia ja przy każdym sprawdzianie z dwutaktu mam komentarze od nauczycielki że wykunuję jakieś "baletowe skoki". wszystko poprawnie i cacy ale zawsze jeste "ale" co do delikatności skoku... :razz:
o ile wiem to reforma wfu już został przyjęta i ma wejść w życie od przyszłego roku szkolnego. coś mi sie obiło o uszy (nie bić jak coś pokręcę bo już dawno o tym słyszałam) że będzie to polegać na tym że uczeń ma do odbycia 4h lecji wfu tygodniowo w tym dwie normalne czyli granie w piłkę itd., a dwie jakieś inne (czyli np. jakieś zajecia pozalekcyjne lub taneczne (np w domach kultury)) lub normalnie na wfie.
mam nadzieję że niezbyt skomplikowanie napisałam... :lol:
o ile wiem to reforma wfu już został przyjęta i ma wejść w życie od przyszłego roku szkolnego. coś mi sie obiło o uszy (nie bić jak coś pokręcę bo już dawno o tym słyszałam) że będzie to polegać na tym że uczeń ma do odbycia 4h lecji wfu tygodniowo w tym dwie normalne czyli granie w piłkę itd., a dwie jakieś inne (czyli np. jakieś zajecia pozalekcyjne lub taneczne (np w domach kultury)) lub normalnie na wfie.
mam nadzieję że niezbyt skomplikowanie napisałam... :lol:
robi się offtop :D oceny mam identyczne jak ty siuniu:) a robienie ze wszystkich mistrzów w każdej dyscyplinie jest niedorzeczne. oceny tym bardziej, zwłaszcza, że się staram jak mogę. koniec offtopu.
niemniej, sport na wf jest kontuzjogenny i strach się bać tam chodzić, jak ktoś tańczy to tym bardziej:)
niemniej, sport na wf jest kontuzjogenny i strach się bać tam chodzić, jak ktoś tańczy to tym bardziej:)
-
Lady_Gold_Moth
- Posty: 107
- Rejestracja: pn gru 15, 2008 1:25 pm
Współczuję Wam tych wf-ów. Mnie to już na szczęście nie dotyczy ;) ale Wasza dyskusja przypomniała mi, jak musiałam na to chodzić i to było straszne - nie ze względu na samo ćwiczenie,bo to, jak się później okazało, bywa całkiem pożyteczne ;) tylko właśnie esencję tego, o czym tu była mowa - miałam nauczycieli, którzy rzadko zastanawiali się nad doborem ćwiczeń do predyspozycji dziewczyn, wszystkie musiałyśmy ćwiczyć wszystko, a najczęściej była to gra w piłkę, gdzie te 'silniejsze', dla których było to za mało, by spożytkować energię, rzucały piłką na oślep z całej siły, a te bardziej kruche starały się nie oberwać... Inna sprawa, że ćwiczeń ogólnorozwojowych, porządnych rozgrzewek itp. prawie nie było, techniki wykonywania ćwiczeń też nie. Po godzinach bezsensownych biegów, gdzie nikt nie tłumaczył nam, jak rozkładać siły, jak oddychać etc., czy po skokach przez kozła na zasadzie 'poskaczcie sobie' miałam na dłuugo serdecznie dość wuefu.
Dopiero po skończeniu szkoły, ćwicząc rekreacyjnie z pewną grupą z instruktorem z dobrym podejściem dowiedziałam się, że wuefopodobne zajęcia mogą być ciekawe i przyjemne :)
Dopiero po skończeniu szkoły, ćwicząc rekreacyjnie z pewną grupą z instruktorem z dobrym podejściem dowiedziałam się, że wuefopodobne zajęcia mogą być ciekawe i przyjemne :)
ja w końcu będę miała to 6 z wf xD Ale to tylko dlatego, że wfistka kiedyś dawno temu ćwiczyła akrobatykę .
A co do sportu, to wiem że to co trenuję nie jest dobre dla tancerki (nawet jeżeli tylko w studiu taneczno-aktorskim)... Ja mianowicie trenuję judo. Czasami trudno jest się przestawić na ćwiczenia taneczne gdy w głowie masz jeszcze ostatnie zawody, ale jednak jakoś się trzymam,
A co do sportu, to wiem że to co trenuję nie jest dobre dla tancerki (nawet jeżeli tylko w studiu taneczno-aktorskim)... Ja mianowicie trenuję judo. Czasami trudno jest się przestawić na ćwiczenia taneczne gdy w głowie masz jeszcze ostatnie zawody, ale jednak jakoś się trzymam,
[quote:65756c0541]czemu osłabia skoczność?[/quote:65756c0541]
Nie czemu a dlaczego :D Ponieważ relatywnie osłabia siłę mięśni za to poprawia ich wytrzymałość na długotrwały wysiłek. Ale to dotyczy tylko tych co pływają często i na wieksze dystanse. Raz w tygodniu 1 godzinka relaksujacego pływanka napewno skoczności nie pogorszy. :)
Nie czemu a dlaczego :D Ponieważ relatywnie osłabia siłę mięśni za to poprawia ich wytrzymałość na długotrwały wysiłek. Ale to dotyczy tylko tych co pływają często i na wieksze dystanse. Raz w tygodniu 1 godzinka relaksujacego pływanka napewno skoczności nie pogorszy. :)
1. jest oddzielny temat o plywaniu
2. tak jak mowi Father - nie przesadzajmy, rekreacyjne plywanie skocznosci jeszcze zadnemu tancerzowi nie oslabilo - chyba nikt tanczac codziennie nie mialby nawet tyle czasu i sily, zeby plywac na tyle intensywnie, no i kwestia tez tego, ze jesli codziennie cwiczy sie te skoki, a od czasu do czasu poplywa, to co najwyzej pomoze na kondycje itp. Co innego, gdyby plywac zamiast cwiczenia skokow ;)
2. tak jak mowi Father - nie przesadzajmy, rekreacyjne plywanie skocznosci jeszcze zadnemu tancerzowi nie oslabilo - chyba nikt tanczac codziennie nie mialby nawet tyle czasu i sily, zeby plywac na tyle intensywnie, no i kwestia tez tego, ze jesli codziennie cwiczy sie te skoki, a od czasu do czasu poplywa, to co najwyzej pomoze na kondycje itp. Co innego, gdyby plywac zamiast cwiczenia skokow ;)