Sporty dla tancerzy

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Dominia1995
Posty: 33
Rejestracja: śr gru 12, 2007 7:05 pm

Sporty dla tancerzy

Post autor: Dominia1995 »

Nie każdy sport powinni uprawiać tanerze :sad: Czasem nawet nauczyciele od tańca nie pozwalają np. jeździć konno. Ale może jest jakiś sport który możemy ćwiczyc, a nawet powinniyśmy? Często w szkole słyszę: "Dziewczynki, pamiętajcie, aby nie jeżdzić na nartach bo możecie sobie coć złamać. Wybierzcie sobie innyn sport. Choć najlepiej ćwicznie taniec, bo zabraknie wam czasu i się pogorszycie". Jak myślicie? Co nie zagraża naszemu zdrowiu, (zdrowiu tancerzy) a jest przyjemne? Piszcie bo sama sobie często zadaje to pytanie, ale mam mało odpowiedzi. Pa
milton
Posty: 408
Rejestracja: sob lis 12, 2005 4:25 pm

Post autor: milton »

Zdecydowanie pływanie. Poprawi kondycje, zrelakcyje i wzmocni mięśnie. Zresztą jest bardzo przyjemne.
Konie deformują nogi dlatego absolutnie są odradzane. Wiele sportów (większość) jest odradzana ze względu na kontuzjogenność. Więc o piłkach (mnożna,sioatkówka czy koszykówka), nartach czy łyżwach lepiej w ogóle zapomnieć (pamietam jak jeszcze rok temu nasz nauczycilka jeszcze z ogniska stanowczo nam tego zbaraniała). Oprócz tego dziewczyny miały szlaban np. na siłownię (domyslam się że chodzi o rozrost mięśni i to tych mniej ważnych w balecie ale brzydko wyglądających, ale.....z tym okurat się nie do końca zgadzam bo można sobie ustawić odpowiednie ćwiczenia).
Więc podsumowują basen jest najlpeszym rozwiązaniem.
Dominia1995
Posty: 33
Rejestracja: śr gru 12, 2007 7:05 pm

Post autor: Dominia1995 »

Moja koleżanka z klasy ma z tańca klasycznego 5, a jest bardzo dobra w jeżdzie konno. :shock: To dopiero!
Marysia W
Posty: 815
Rejestracja: pn wrz 05, 2005 4:17 pm

Post autor: Marysia W »

To może tutaj spytam się was o coś, co mnie od dłuższego czasu męczy...
Moja klasa jedzie na narty do Czech na tydzień. Zastanawiam się, czy jechać. Po pierwsze stracę cały tydzień lekcji, po drugie mogę sobie coś złamać, ale z drugiej strony jest to fajna okazja, jako że wcześniej nie jeździłam (w sumie sama nie wiem, jak to się stało, bo w góry jeżdżę co roku xdd ) .
nathaliye
Posty: 2264
Rejestracja: czw wrz 27, 2007 6:51 pm

Post autor: nathaliye »

myślę że w żadnym wypadku nie można przesadzać, ja tańcząc nie miałam oporów żeby pojechać na narty czy snowboard, narty nie są najlepszym sportem jeśli ktoś tańczy i na przykład jeździ na nartach przez cała zimę ponieważ kontuzje i przeciążenia sie zdążają bardzo często ale tydzień na nartach na pewno nie zrobi Ci krzywdy

ja ewidentnie Cię zachęcam (narty są super:)) a przy okazji ostrożności nie zaszkodzi

powodzenia:)
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Tak, zgadzam się z Miltonem! pływanie nie tylko rozlużnia i wydłuża mięsnie ale zdecydowanie poprawia kondycje czyli wytrzymałość układu krążenia a przede wszystkim wydolność płuc. Ale pływanie a nie kąpiel. Zbyt intensywne pływanie może pogorszyć skoczność zresztą o tym już pisałem. Kontuzje w innych dyscyplinach tak samo są traumatyczne dla tancerzy jak i dla innych ludzi prowadzacych intensywny tryb życia.
Wydaje mi sie,że niektóre dyscypliny lekko atletyczne i gimnastyczne też są wskazane dla tancerzy. Najlepiej podpytać o to najlepszych tancerzy. Poza tym w szkolach baletowych coś chyba mówią na ten temat?
Dominia1995
Posty: 33
Rejestracja: śr gru 12, 2007 7:05 pm

Post autor: Dominia1995 »

No właśnie u nas w szkole mówią czego mamy nie robić. Jakich sportów nie uprawiać, a nie mówią jakiem nam mogą pomóc. :sad: Ale naszczęście wy mi to mówicie i za to bardzo dziękuję :D :D :D
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

jak jazda konno deformuje nogi?
.:Odylia:.
Posty: 688
Rejestracja: sob mar 05, 2005 3:43 pm

Post autor: .:Odylia:. »

jazda konna+balet to chyba najczestsze "zakazane"polaczenie,ale moim zdaniem mniej niebezpieczne niz np.narciarstwo

co do deformacji-jednym z elementów dosiadu jest silne przyklejanie kolan do siodła i "obejmowanie"konia udami i łydkami ktore sa jednymi z tzw pomocy jezdzieckich,dodatkowo palce stop powinny byc rowniez zwrocone "do konia"ale moim zdaniem(sama sporadycznie jezdze)jesli zachowa sie umiar to jedno drugiemu nie przeszkadza a co do kontuzji-na unikanie ich w jezdziectwie sa sposoby :wink:
Torin
Posty: 1577
Rejestracja: wt cze 19, 2007 9:10 am

Post autor: Torin »

Cóż powiedzenie, że ktoś ma nogi jak pułkownik ułanów nie wzięło się z powietrza :)
Ma to oznaczać "ładne" pałąkowate odnóża - tak dla wyjaśnienia.
A ułan to taki przedwojenny wojak non stop dosiadający konia :D

Torin
ODPOWIEDZ