mnie najbardziej kręcą hip-hopowcy i podobni
Czy tancerze są seksowni? ;)
-
danceFORever
- Posty: 302
- Rejestracja: czw lut 07, 2008 6:46 pm
według mnie większość tancerzy czy tancerek jest sexy, gdyż ponieważ ze względu na swój ''fach'' posiadają dużą świadomość własnego ciała, zalet jak i wad, to daje im pewność siebie i umiejętne z tego korzystanie
np. doprowadzanie kobiet bądź mężczyzn na warsztatach do szaleństwa
mnie najbardziej kręcą hip-hopowcy i podobni
mnie najbardziej kręcą hip-hopowcy i podobni
próżność tak, w sensie dowartościowania się - i to działajaca w dwie strony - to podnosi nam tak jakby status, na zasadzie że chcę być ładna [bo wtedy czuję się pewnie, bo to lubię, bo się innym podobam] i chcę mieć przystojnego partnera przy kasie [bo się innym podoba, bo wtedy jest czym szpanować przed znajomymi, bo fajnie jest się lansować z takim]... chociaż nie wiem czy to nie zaliczyć do prokreacji 
[quote6a="Czajori"][quote6a="Jo_Ann"]
A ja w maju mam warsztaty z tym panem:
[URL=http://www.offjazz.com/professeurs/luciano-di-natale-1.jpg]Luciano Di Natale[/URL]
I co ja biedna z nich wyniosę???
)[/quote6a]
Sugerowałabym wynieść numer telefonu do instruktora
[/quote6a]
Niestety, brak chętnych na poziom początkujący z tym panem...
- mniej więcej coś takiego zrobił mój instruktor, jak mu o tym powiedziałam. Jego asystentka też
.
A co do seksowności baletnic... To zależy, niektóre są naprawdę piękne i seksowne (poszukajcie sobie archiwalnych zdjęć np. Kamy Akucewicz), a niektóre nie mają w sobie nic seksownego. Mam koleżankę, która 6 lat spędziła w baletówce i dopiero po 3 latach bez tańca, kiedy zaczęła się zaokrąglać i malować, wreszcie wyglądała jak kobieta, a nie 12letnie dziecko.
A co do dużego biustu MM, to się zgadzam. Jak patrzę w dół, to stwierdzam, że ta pani nie miała się czym chwalić
.
P.S. Kobiety są próżne i łase na komplementy, panowie
A ja w maju mam warsztaty z tym panem:
[URL=http://www.offjazz.com/professeurs/luciano-di-natale-1.jpg]Luciano Di Natale[/URL]
I co ja biedna z nich wyniosę???
)[/quote6a]
Sugerowałabym wynieść numer telefonu do instruktora
[/quote6a]
Niestety, brak chętnych na poziom początkujący z tym panem...
A co do seksowności baletnic... To zależy, niektóre są naprawdę piękne i seksowne (poszukajcie sobie archiwalnych zdjęć np. Kamy Akucewicz), a niektóre nie mają w sobie nic seksownego. Mam koleżankę, która 6 lat spędziła w baletówce i dopiero po 3 latach bez tańca, kiedy zaczęła się zaokrąglać i malować, wreszcie wyglądała jak kobieta, a nie 12letnie dziecko.
A co do dużego biustu MM, to się zgadzam. Jak patrzę w dół, to stwierdzam, że ta pani nie miała się czym chwalić
P.S. Kobiety są próżne i łase na komplementy, panowie
[quotef3="Jo_Ann"]Niestety, brak chętnych na poziom początkujący z tym panem[/quotef3] czyżby wszystkie chętne miały już jego numer telefonu ?? 
[quotef3="Jo_Ann"]A co do seksowności baletnic... To zależy, niektóre są naprawdę piękne i seksowne, a niektóre nie mają w sobie nic seksownego. [/quotef3]
Tak sobie myślę (a myślenie mi dziś idzie marnie - trzecia doba bez snu, więc i jakby podatność na damskie wdzięki mniejsza...) że jak wszędzie - to zależy. Oraz co kto uważa za seksowne (czy tez zmysłowe).
I tu i ówdzie widzę plusy i minusy - ale napiszę cóś więcej jak się wyśpię bo teraz to raczej z trudem przypominam sobie co to jej powab
Torin
[quotef3="Jo_Ann"]A co do seksowności baletnic... To zależy, niektóre są naprawdę piękne i seksowne, a niektóre nie mają w sobie nic seksownego. [/quotef3]
Tak sobie myślę (a myślenie mi dziś idzie marnie - trzecia doba bez snu, więc i jakby podatność na damskie wdzięki mniejsza...) że jak wszędzie - to zależy. Oraz co kto uważa za seksowne (czy tez zmysłowe).
I tu i ówdzie widzę plusy i minusy - ale napiszę cóś więcej jak się wyśpię bo teraz to raczej z trudem przypominam sobie co to jej powab
Torin
[quotef1="Blanche"]Ale ja mówię, jak mi się to kojarzy, co jest związane z tym, co jest promowane w mediach - seksowna jest kobieta z dużym biustem, podkreślająca go głębokim dekoltem, seksowne są ubrania, które dużo odsłaniają itp. [/quotef1]
To tylko świadczy o tym, jak tandetny i płaski obraz wciskają nam media :694:
[quotef1="Blanche"]Nawet patrząc na aktorki z lat 50. - najsłynniejsza blondynka z dużym biustem (Marilyn Monroe oczywiście) jest uważana za seksowną, zaś bliska kanonom baletowym Audrey Hepburn jest piękna, urocza, elegancka, pociągająca.[/quotef1]
Znowu się z Tobą nie zgodzę. Myślę, że takie postrzeganie Audrey Hepburn wynika bardziej z jej osobowości (lub też kreowanych przez nią postaci) niż z jej budowy. Weź pod uwagę, że prawie zawsze była w filmach przedstawiana jako trzpiotkowata, księżniczkowata, niewinna istotka, kobieta-dziecko. Cóż, dla normalnego człowieka dzieci nie bywają seksowne :694:
[quotef1="Princess Maron"]w ogóle seksowność moim zdaniem to duża elegancja ruchu która nie wymaga robienia wyzywających póz - a wtedy to wystarczy iść chodnikiem być sexy xD elegancję ruchu [w większym lub mniejszym stopniu] mają właśnie tancerze i tancerki
wniosek oczywisty xD [/quotef1]
Bardzo mądre słowa, Księżniczko!
Fatherku, pytasz, czemu służy "seksowność"? Jeżeli jest świadomie wygenerowana to służy oczywiście wzbudzaniu zainteresowania płci przeciwnej
Poza tym wydaje mi się, że u niektórych osób jest po prostu jedną z cech osobowości, a może bardziej sposobu bycia, "tym czymś", specyficznym urokiem, którego nawet nie muszą być do końca świadomi.
To tylko świadczy o tym, jak tandetny i płaski obraz wciskają nam media :694:
[quotef1="Blanche"]Nawet patrząc na aktorki z lat 50. - najsłynniejsza blondynka z dużym biustem (Marilyn Monroe oczywiście) jest uważana za seksowną, zaś bliska kanonom baletowym Audrey Hepburn jest piękna, urocza, elegancka, pociągająca.[/quotef1]
Znowu się z Tobą nie zgodzę. Myślę, że takie postrzeganie Audrey Hepburn wynika bardziej z jej osobowości (lub też kreowanych przez nią postaci) niż z jej budowy. Weź pod uwagę, że prawie zawsze była w filmach przedstawiana jako trzpiotkowata, księżniczkowata, niewinna istotka, kobieta-dziecko. Cóż, dla normalnego człowieka dzieci nie bywają seksowne :694:
[quotef1="Princess Maron"]w ogóle seksowność moim zdaniem to duża elegancja ruchu która nie wymaga robienia wyzywających póz - a wtedy to wystarczy iść chodnikiem być sexy xD elegancję ruchu [w większym lub mniejszym stopniu] mają właśnie tancerze i tancerki
Bardzo mądre słowa, Księżniczko!
Fatherku, pytasz, czemu służy "seksowność"? Jeżeli jest świadomie wygenerowana to służy oczywiście wzbudzaniu zainteresowania płci przeciwnej
seksowność służy budowania własnej pewności siebie bardzo niezbędnej w życiu, prawda jest taka że powodzenie lub świadomość działania na mężczyzn jest dla kobiet bardzo ważna w budowaniu tej pewności siebie, i tu swoją ogromną rolę odgrywa choćby taniec brzucha lub inne formy jak choćby taniec na rurze czy burleska, kobiety zaczynają uczestniczyć w tego typu zajęciach żeby odnaleźć własna seksualność i lepiej się czuć we własnej skórze, ciele lub lepiej działać na chociażby mężczyzn
[quotea6="Czajori"]Fatherku, pytasz, czemu służy "seksowność"? Jeżeli jest świadomie wygenerowana to służy oczywiście wzbudzaniu zainteresowania płci przeciwnej Poza tym wydaje mi się, że u niektórych osób jest po prostu jedną z cech osobowości, a może bardziej sposobu bycia, "tym czymś", specyficznym urokiem, którego nawet nie muszą być do końca świadomi.[/quotea6]
Pięęęęknie napisane! Tylko czy to nie jest właśnie pewna doza miłej próżności?
Pięęęęknie napisane! Tylko czy to nie jest właśnie pewna doza miłej próżności?