[quote67="Princess Maron"]śmieszne gesty rękoma? chodzi ci o te kółko co ona pokazuje palcami? przecież połowa uczestników pokazuje tego typu gesty i to jest normalne... wydaje mi się że ona pokazuje litery CD [Caro Dance bez środkowej kreski][/quote67]
Caro Dance? teraz tylko Eliza jest z CD. A wracając do samych występów - Ania, Eliza, Łukasza i Rafał dla mnie kandydaci na finał
Prawdziwy jive Rafała: http://www.youtube.com/watch?v=NrkI-A9_Uno&feature=related
Princess - pisząc o gestach miałam akurat na myśli nie tylko Elizę (której imię przywołałam ze względu na wrzaski, jakie wydaje), a ogólnie - imho wyglądają wkurzająco, obojętnie kto je robi. Właściwie, co nie jeden, to głupiej to wygląda (no ale ja raczej nie jestem grupą docelową tego programu, więc jak mówię, może to trafia do nastolatków, do mnie nie musi )
[quote4d="Prada"][quote4d="Princess Maron"]śmieszne gesty rękoma? chodzi ci o te kółko co ona pokazuje palcami? przecież połowa uczestników pokazuje tego typu gesty i to jest normalne... wydaje mi się że ona pokazuje litery CD [Caro Dance bez środkowej kreski][/quote4d]
Caro Dance? teraz tylko Eliza jest z CD.[/quote4d]
eee nie rozumiem o co chodzi w twoim poście oO"
przecież wiem że ona jest z CD, dlatego to pokazuje
Co prawda nie lubię piszczących nastolatek i jak idę ulicą albo jestem w autobusie to takie zachowanie jak Elizy mnie drażni, ale w jej wypadku jakoś mi to nie przeszkadza... Widać, że dziewczyna ma dużo energii, jest młodziutka, jeszcze się wyszaleje .
Co do salsy - podobała mi się bardziej niż zachwalany dancehall. Wydaje mi się, że ci, co go tańczyli stracili energię gdzieś na początku i takie rozlazłe to było. Najlepszy taniec IMO - jazz, jive też był fajny. Piróg był chamski, ale szczerze mówiąc Maks trochę tak tańczył, zupełnie bez energii, nie nadążał. Szkoda mi Basi, ale szczerze mówiąc, jak została ona i Jadźka na scenie, to się modliłam, żeby Jadżka została .
Jadźka jest poprostu bardziej wyrazista.
Salsa mi się średnio spodobała. Wiadomo, że jak Mieszko nigdy jej nie tańczył to to nie miało prawa być bajką. Ale w tym wypadku szkoda mi Basi... Przecież ona tu mogła się pokazać z najlepszej strony. A nie pokazała!
Ale i tak wolę Jadźkę! ; ] Ma dziewczyna temperament, chociaż wiem, że to nie wszystko, ale tak już jest... ; ]
A Eliza ładnie tańczyła, mi się podobało. Chociaż ja w ogóle jestem zapatrzona w jazz i modern i każdy mi się praktycznie [dobry] podoba! : ]
A Piróg naprawdę mnie drażni jak coś palnie. Chociaż czasami jego uwagi są bardzo cenne i pochwały - trafne. Ale czasami też za bardzo objeżdża uczestników, nie zawsze na to zasługują. Poza tym nie każdego krytyka popędza do pracy - niektórzych - przeciwnie, zniechęca, więc tym bardziej.
Ale i tak lubię jego postać. ; ]
Ja uwielbiam wrednych i złośliwych ludzi, wszyscy moi przyjaciele są tacy, więc mam do Piróga słabość . Poza tym to mój krajan - kieleckie scyzoryki jesteśmy .
Jadźkę lubię za osobowość i za wytrwałość, tak samo Pawła. Podziwiam ludzi, którzy tak walczą, ja nigdy nie musiałam...
[quoteb9]Chociaż ja w ogóle jestem zapatrzona w jazz i modern i każdy mi się praktycznie [dobry] podoba! : ][/quoteb9]
Heh, ja też mam obsesję na punkcie jazzu, a poza tym od lutego chodzę na zajęcia do Jagielskiego, więc już w ogóle .
[quoteb8="nathaliye"]złośliwość a sięganie do choroby to dwie zupełnie różne rzeczy[/quoteb8]
Akurat tej wypowiedzi nie bronię, to zależy od człowieka jak go odbierze. Mnie by nie zranił, ale ja jestem raczej gruboskórna. Pisałam o Pirógu ogólnie.
Niestety "You can dance" to w pierwszej kolejności show, a dopiero później autentyczny konkurs młodych talentów. Nad całością czuwaja scenarzyści, którzy maja zapewnić odpowiednia dramaturgię programu, bez której oglądalność siądzie - muszą być konflikty, starcia, nieoczekiwane sytuacje, żeby zaciekawić i przykuć do telewizorów widzów. Niestety cierpią na tym naprawdę utalentowani ludzi (casus Kuby z poprzedniej edycji). No i niestety to właśnie tak zwana wyrazistość liczy się bardziej niż umiejętności i artystyczna osobowość. Mnie na przykład niesamowicie irytuje właśnie "Jadźka" ale takie, powiedzmy, indywidua kocha przeciętny telewidz, bo najważniejsze to zrobić dobrą zasłonę dymną, która skutecznie przysloni tańczenie "na małpę" i tanie efekciarstwo, nie mówiąc o ogólnym paplaniu pod publiczkę strasznych frazesów.
Szkoda, że akurat Basia odpadła, bo miała duże szanse na finał. Miejmy nadzieję, że pojawi się w kolejnej edycji i mimo manipulacji scenarzystów uda jej się utrzymać w programie do końca.