AKCES
uwazam ze pointy z akcesu są poprostu obrzydzone, a wcale na to nie zasługują...
jakośc point jest adekwatna do niskiej ceny... do żadkiego i raczej amatorskiego
tanczenia sa bardzo dobre, co prawda nie uzywałam point bakcesu ale tańczyłam w
nich kilka razy (porzyczyłam od koleżanki), a osobiście uzywam grishko jestem
zadowolona są napewno lepsze od akcesu, ale.... :roll:
jakośc point jest adekwatna do niskiej ceny... do żadkiego i raczej amatorskiego
tanczenia sa bardzo dobre, co prawda nie uzywałam point bakcesu ale tańczyłam w
nich kilka razy (porzyczyłam od koleżanki), a osobiście uzywam grishko jestem
zadowolona są napewno lepsze od akcesu, ale.... :roll:
Marcysia, nie wiem czy zdajesz sobie sprawę, że to Ty najbardziej, skrytykowałaś pointy Akcesu. Nie ma czegoś takiego jak 'amatorskie' tańczenie na pointach. Pointy, to poważna sprawa! Bez specjalnego, wcześniejszego przygotowania stóp, nie należy na nich stawać. Niewłaściwe obuwie może być przyczyną kontuzji stopy, zdarza się, że wykluczającą dalej naukę tańca. Uważam, że dla własnego zdrowia warto zaoszczędzać na czymś innym, nie na obuwiu do tańca.
do Siuni.
Używałam baletek Sanshy i Grishko. Praca stopy w tych baletkach jest nieporównywalnie bardziej komfortowa a ceny za nie, wcale nie są wygórowane!
do Siuni.
Używałam baletek Sanshy i Grishko. Praca stopy w tych baletkach jest nieporównywalnie bardziej komfortowa a ceny za nie, wcale nie są wygórowane!
Ja posiadam baletkojazzówki firmy AKCES i jestem zadowolona. W przyszłości zakupie jazzówki i zobaczymy. Baletki po pięciu miesiącach używania 'wykształciły' się i pasują tylko na moją stopę. Mają sznurek który je ściąga (zmniejsza rozmiar). O pointach nie mam zdania, bo ich nie widziałam i nie tańczę. :)
-
JustDance.
- Posty: 120
- Rejestracja: pt mar 13, 2009 5:06 pm
Używałam butów Akcesa, coprawda nie pointów, lecz sandałów do ballrooma, ale nie były wygodne. Postawili w nich na niską cenę, a jakość nie była za wysoka. Buty okazały się twarde, obcierały się i za nic nie chciały dopasować się do stopy... A pointów Akcesa nigdy na sobie nie miałam, ale fakt, jak już mówiono w tym temacie, nie wyglądają na zdjęciach bajecznie.