własne studio tańca - jak założyć?
Sama napisałaś iż przedmiotowa działalność ma za zadanie miedzy innymi obsługę niepełnosprawnych a więc podchodzi to pod kontrolę sanepidu.
Zresztą co sie będziemy sprzeczać. Sa przepisy ktore to precyzyjnie regulują.
Ja prowadzę dzialalność od lat i to rózną i z żadnym sanepidem do tej pory nie musiałem miec do czynienia. Poza tym w studiu tańca nie będzie przecież pracowników.
Zresztą co sie będziemy sprzeczać. Sa przepisy ktore to precyzyjnie regulują.
Ja prowadzę dzialalność od lat i to rózną i z żadnym sanepidem do tej pory nie musiałem miec do czynienia. Poza tym w studiu tańca nie będzie przecież pracowników.
Owa dzialalnosc nie ma nic wspolnego z obsluga niepelnosprawnych. W dzisiejszych czasach sa stawiane odpowiednie wymogi przed nowymi firmami.
Zalezy o jakim studiu mowa. W profesjonalnym potrzebna jest np osoba pracujaca jako recepcjonistka, ktora po wejsciu udziela wszelkich informacji, potrzebne jest pomieszczenie dla instruktorow w ktorym moga np napic sie czegos po kilku godzinach prowadzenia zajec. Oprocz tego potrzebna bedzie kawiarnia, badz inne miejsce gdzie mozna cos zjesc w przerwie miedzy zajeciami.
Jesli juz stawiamy na profesjonalizm to trzeba sie do tego przylozyc. Polecam studio w ktorym zajecia sa od rana, do poznego wieczora. Wiem, ze takie sprawdzaja sie najlepiej. Nie wiem tylko czy rowniez w polskich warunkach.
Zalezy o jakim studiu mowa. W profesjonalnym potrzebna jest np osoba pracujaca jako recepcjonistka, ktora po wejsciu udziela wszelkich informacji, potrzebne jest pomieszczenie dla instruktorow w ktorym moga np napic sie czegos po kilku godzinach prowadzenia zajec. Oprocz tego potrzebna bedzie kawiarnia, badz inne miejsce gdzie mozna cos zjesc w przerwie miedzy zajeciami.
Jesli juz stawiamy na profesjonalizm to trzeba sie do tego przylozyc. Polecam studio w ktorym zajecia sa od rana, do poznego wieczora. Wiem, ze takie sprawdzaja sie najlepiej. Nie wiem tylko czy rowniez w polskich warunkach.
Jesli zainwestujesz w skromne studio np z zajeciami 3 razy w tygodniu, w malym pomieszczeniu, bez szatni ludzie nie beda tym zainteresowani.
Nawet zajecia 3 razy dziennie nie sa gwarancja sukcesu. Na jedna technike moze uzbierac sie duzo chetnych na inna nikt.
Pierwsze opinie jakie byly o szkole w Orlowie - nowej, malej szkolce tanca to to ze jest tylko jedna, mala sala, bez klimatyzacji, nie ma szatni i trzeba przebierac sie na zbiorowej sali. Niby jest biuro ale tak naprawde nigdy nikogo w nim nie ma i ma kto udzielac informacji.
Oczywiscie, mozna inwestowac po pewnym czasie ale do tego momentu wiecej stracimy - np co najwazniejsze zniechecimy uczniow.
W wielu gazetach pojawia sie bardzo duzo informacji o nowych studiach tanca. Sa opisy jak dokladnie powstawaly. Podloga, klimatyzacja, recepcja z pelnym zestawem infrmacji, szatnie, odpowiednie naglosnienie. Pozniej mozna np zamontowac prysznice.
W malych biznesach zasada inwestowania po odnotowaniu wplywow sie sprawdza, w szkole tanca nie.
Nawet zajecia 3 razy dziennie nie sa gwarancja sukcesu. Na jedna technike moze uzbierac sie duzo chetnych na inna nikt.
Pierwsze opinie jakie byly o szkole w Orlowie - nowej, malej szkolce tanca to to ze jest tylko jedna, mala sala, bez klimatyzacji, nie ma szatni i trzeba przebierac sie na zbiorowej sali. Niby jest biuro ale tak naprawde nigdy nikogo w nim nie ma i ma kto udzielac informacji.
Oczywiscie, mozna inwestowac po pewnym czasie ale do tego momentu wiecej stracimy - np co najwazniejsze zniechecimy uczniow.
W wielu gazetach pojawia sie bardzo duzo informacji o nowych studiach tanca. Sa opisy jak dokladnie powstawaly. Podloga, klimatyzacja, recepcja z pelnym zestawem infrmacji, szatnie, odpowiednie naglosnienie. Pozniej mozna np zamontowac prysznice.
W malych biznesach zasada inwestowania po odnotowaniu wplywow sie sprawdza, w szkole tanca nie.
Może tak jest w Trójmiescie ale w Szczecinie zauważyłem, że nawet małe szkólki prowadzone w wydzierżawionych małych salkach cieszą sie dużym powodzeniem.
A recepcjonistka po co? Przecież sa telefony czynne całą dobę.
Co do standartu lokalu to masz rację tylko kogo na to stać? Utrzymanie takiego lokalu to minimum 5-6tyś zl miesiecznie(wraz z dzierzawą). Policz sobie ile musi być chętnychx ilość hx cena h aby tylko zwrociło sie to. A pozostałe koszta typu ZUS prowadzacego, tantiemy za muzykę, wynagrodzenia instr. i administracyjne.
No i naważniejsze - zysk. Podatki sie nie liczą bo one wystąpią dopiero wtedy gdy bedzie dochód czyli zysk brutto.
A recepcjonistka po co? Przecież sa telefony czynne całą dobę.
Co do standartu lokalu to masz rację tylko kogo na to stać? Utrzymanie takiego lokalu to minimum 5-6tyś zl miesiecznie(wraz z dzierzawą). Policz sobie ile musi być chętnychx ilość hx cena h aby tylko zwrociło sie to. A pozostałe koszta typu ZUS prowadzacego, tantiemy za muzykę, wynagrodzenia instr. i administracyjne.
No i naważniejsze - zysk. Podatki sie nie liczą bo one wystąpią dopiero wtedy gdy bedzie dochód czyli zysk brutto.
Nie wiem czy znajdziesz chetnego ktory bedzie w stanie odbierac telefony przez cala dobe.
Studio tanca mozna tez zalozyc przez Inkubatory Przedsiebiorczosci, ktore dzialaja juz przy wiekszosci wyzszych uczelni w Polsce.
Inkubator "opiekuje" sie nasza dzialanoscia przez 2 lata (to jest czas na promocje szkoly). Jedyna oplata jaka jest wowczas pobierana to okolo 200-300 zl miesiecznie. Firma zwolniona jest z oplacania Zusu, a pracownicy Inkubatora pomagaja zaltwic wiele formalnosci - np ksiegowosc. Po 2 latach mozna rozwiazac szkole lub samodzielnie zalozyc wlasa dzialalnosc. Wszystkie znizki jakie oferuje Zus dla mlodych firm sa zachowane.
Mozna tez postarac sie o dofinasowanie z UE. Wystarczy napisac biznesplan (ktory musi byc na wysokim poziomie). Jesli zostanie pomyslnie rozpatrzony mozna liczyc na dofinansowanie w wysokosci okolo 20tys zł.
Studio tanca mozna tez zalozyc przez Inkubatory Przedsiebiorczosci, ktore dzialaja juz przy wiekszosci wyzszych uczelni w Polsce.
Inkubator "opiekuje" sie nasza dzialanoscia przez 2 lata (to jest czas na promocje szkoly). Jedyna oplata jaka jest wowczas pobierana to okolo 200-300 zl miesiecznie. Firma zwolniona jest z oplacania Zusu, a pracownicy Inkubatora pomagaja zaltwic wiele formalnosci - np ksiegowosc. Po 2 latach mozna rozwiazac szkole lub samodzielnie zalozyc wlasa dzialalnosc. Wszystkie znizki jakie oferuje Zus dla mlodych firm sa zachowane.
Mozna tez postarac sie o dofinasowanie z UE. Wystarczy napisac biznesplan (ktory musi byc na wysokim poziomie). Jesli zostanie pomyslnie rozpatrzony mozna liczyc na dofinansowanie w wysokosci okolo 20tys zł.
A kto powiedział, że to ma być od razu studio budowane od podstaw, z własnymi pomieszczeniami, itp.? Równie dobrze można wynająć jakąś przestrzeń, a autorce wątku chodziło chyba raczej o różne prawne zawiłości typu założenie działalności, itp.? Bardzo wiele szkół tańca działa na zasadzie, że wynajmuje przestrzeń od kogoś, np. szkoły baletowej, czy domu kultury. Miejsce to jest sprawa drugorzędna, nie każdy w końcu dysponuje środkami, aby zainwestować w urządzanie budynku i posiadanie 'swojego miejsca', a pierwszorzędną sprawą jest raczej założenie działalności i określenie się prawne w tej sytuacji.
Aggo, w Polsce nie ma takich warunków, jak na Zachodzie, i długo nie będzie. Powód - brak funduszy, i brak wystarczającego popytu. Mało kto może sobie pozwolić na utworzenie lekcji/ grup w ciągu dnia: zarówno z powodu ograniczeń co do dysponowania przestrzenią (zwykle wynajmowaną) i/ albo ze względu na to, że po prostu mało kto by przyszedł na takie zajęcia, nie mamy aż tylu tancerzy w Polsce, który mogą sobie pozwolić, żeby ciężko zarobione pieniądze wydawać na codzienne lekcje. Chyba, że podejść do sprawy bardzo komercyjnie - na to może sobie pozwolić np. Egurolla Dance Studio, bo chętnych mają dużo, ale też i nastawienie jest inne: zarabiać kasę na lekcjach tańca, a nie dokształcać tancerzy. I wtedy też na pewno znajdzie się sporo osób, chcących jedynie sobie poskakać, o różnych porach dnia, i o hmm różnych cenach.
Nieprawda, że ludzie nie będą zainteresowani skromnym pomieszczeniem. Jak będzie pedagog dobry, to i chętni będą, mimo słabszych warunków.
Mówisz o opisach w prasie, o szkołach tańca. Ale jakie to szkoły: Hakiela i Cichopek? Historia EDS?? Innej znanej z rozrywkowego programu osoby? No oni to mogą sobie pozwolić na super standard (czytaj: taki, jak jest zazwyczaj normą na Zachodzie, a u nas raczej wydaje się czymś luksusowym), bo ich na to stać.
Aggo, w Polsce nie ma takich warunków, jak na Zachodzie, i długo nie będzie. Powód - brak funduszy, i brak wystarczającego popytu. Mało kto może sobie pozwolić na utworzenie lekcji/ grup w ciągu dnia: zarówno z powodu ograniczeń co do dysponowania przestrzenią (zwykle wynajmowaną) i/ albo ze względu na to, że po prostu mało kto by przyszedł na takie zajęcia, nie mamy aż tylu tancerzy w Polsce, który mogą sobie pozwolić, żeby ciężko zarobione pieniądze wydawać na codzienne lekcje. Chyba, że podejść do sprawy bardzo komercyjnie - na to może sobie pozwolić np. Egurolla Dance Studio, bo chętnych mają dużo, ale też i nastawienie jest inne: zarabiać kasę na lekcjach tańca, a nie dokształcać tancerzy. I wtedy też na pewno znajdzie się sporo osób, chcących jedynie sobie poskakać, o różnych porach dnia, i o hmm różnych cenach.
Nieprawda, że ludzie nie będą zainteresowani skromnym pomieszczeniem. Jak będzie pedagog dobry, to i chętni będą, mimo słabszych warunków.
Mówisz o opisach w prasie, o szkołach tańca. Ale jakie to szkoły: Hakiela i Cichopek? Historia EDS?? Innej znanej z rozrywkowego programu osoby? No oni to mogą sobie pozwolić na super standard (czytaj: taki, jak jest zazwyczaj normą na Zachodzie, a u nas raczej wydaje się czymś luksusowym), bo ich na to stać.
Joanno, nie mialam na mysli komercyjnych szkol. Czesto w lokalnych gazetach mozna znalezc informacje o malych szkolach, ktore dopiero powstaja. Ostatnio czytalam o studiu w Gdansku. Byl pomysl, byl biznesplan, autorzy otrzymali dofinansowanie dzieki ktoremu urzadzli szkole. Na wynajem zarabiaja sami.
Jest tez szkola w Wejcherowie, ktora dziala w ramach Inkubatora - o ktorym pisalam wczesniej. Maja wlasny budenk - maly domek jednorodzinny i prowadzam tam zajecia.
Wszystko zalezy od podejscia.
Czasami mozna tez postarac sie o lokal od urzedu miasta lub gminy.
Jest tez szkola w Wejcherowie, ktora dziala w ramach Inkubatora - o ktorym pisalam wczesniej. Maja wlasny budenk - maly domek jednorodzinny i prowadzam tam zajecia.
Wszystko zalezy od podejscia.
Czasami mozna tez postarac sie o lokal od urzedu miasta lub gminy.
[quote13=".:Agga:."]Firma zwolniona jest z oplacania Zusu,[/quote13]
Nikt w Polsce kto podejmie dzialalność gospodarczą nie może byc zwolniony z ZUS-u.
Jedynie tylko ten kto przez okres 60 miesiecy nie miał żadnej działalności może mieć składki powaznie obniżone(przez okres 2lat) i tak normalnie wszystko wynosi około 800,- a obniżone około 550pln. To jest na mocy ustawy i tylko sejm może to zmienić.
Przypominam, że dzialność gospodarcza to jest takie działanie w wyniku której powstaje wartość dodatkowa mierzona dochodem.
Nauka tańca za pieniądze jest taka działalnością i dlatego nie ma możliwosci zwolnienia z opłacania skladek.
Nikt w Polsce kto podejmie dzialalność gospodarczą nie może byc zwolniony z ZUS-u.
Jedynie tylko ten kto przez okres 60 miesiecy nie miał żadnej działalności może mieć składki powaznie obniżone(przez okres 2lat) i tak normalnie wszystko wynosi około 800,- a obniżone około 550pln. To jest na mocy ustawy i tylko sejm może to zmienić.
Przypominam, że dzialność gospodarcza to jest takie działanie w wyniku której powstaje wartość dodatkowa mierzona dochodem.
Nauka tańca za pieniądze jest taka działalnością i dlatego nie ma możliwosci zwolnienia z opłacania skladek.