[i:53b71c56f9]"Pan jest mocą swojego ludu,
Pieśnią moją jest Pan.
W Nim moja tarcza i moja moc,
On jest mym Bogiem,
Nie jestem sam.
W Nim moja siła,
Nie jestem sam[/i:53b71c56f9]."
ja zawsze wtedy mysle o bialym marszu na ktorym wtedy bylam tuz po smierci i relacji z telewizji kiedy umarl, na mnie to bylo niepojete ze papiez moze umrzec a ze nastepny nie bedzie Polakiem to juz w ogole, cale moje zycie byl papiez Polak i ciezko mi sie pogodzic z papiezem Niemcem
Papież jest zawsze ponadnarodowcem. Jest pierwszym obywatelem i pasterzem Koscioła. Niewtrącajmy watków politycznych do niniejszego wzniosłego tematu. Rozumiem Twoje odczucia Nathaliye ale spójrz na to okiem Chrześcijanki a nie tylko Polki.
ja to rozumiem, nei chodzi mi o miesanie watkow politycznych tylko na przyklad o to ze papiez nie mowiacy do nas zawsze po polsku jest dla mnie czyms nowym
Benedykt XVI jak zostal wybrany na papieża byl bodajrze 20 lat starszy od Jana Pawla II w czasie jego wyboru, ma tez inna mentalnosc, zajmuje sie bardziej formalnymi sprawami Kosciola, papiez Polak chcial poznac ludzi, dlatego byl taki wyjatkowy
Właśnie. Więc był wyjątkowy nie tylko dlatego, że był Polakiem, nie tylko my go za takiego uważamy.
Niesamowite, że to już 3 lata. Jakoś żyjemy. A wydawało się to niemożliwe. Ja sobie świata nie wyobrażałam po jego śmierci.
wlasnie, ja tez nie sobie tego nie wyobrazalam. ale jakos da sie zyc... a papiez Polak byl wyjatkowy bo jako jedyny papiez zblizyl sie tak do ludzi. byl bardziej ludzki
No... Ja płakałam ze dwa dni wtedy. Jakoś tak... Naprawdę nie wiedziałam jak to wszystko ma dalej wyglądać. Przede wszystkim Jan Paweł II utrzymywał pokój na świecie. Jakoś nawet terroryści go słuchali.