Taniec -domeną kobiet?

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Ja sie nie wypowiadam, bo musialabym zaczac od uscislenia terminow, a zaraz sie okaze, ze to too sophisticated, itd.

Dla mnie w kazdym razie to 'podsumowanie' jest zbyt ogolne i uproszczone, i ja z niego - szczerze - nic nie rozumiem :) Bo to mozna rozumiec na rozne sposoby, a przy takiej ogolnosci nie wiem, ktory mam sobie wybrac...

[jak pisalam wczesniej, nie mozna tak oddzielac ze to psychika, a to kultura, bo to sa dwie zupelnie rozne plaszczyzny;
nie mozna ich postawic rownolegle po obu stronach i stwierdzic 'to albo to', bo to zupelnie nie tak; ewentualnie mozna mowic o wplywie kultury a indywidualizm jednostki, ale psychika to jest tak gdzies pomiedzy, zupelnie nie mozna jej postawic po ktorejs z tych kategorii]
Kasia G
Posty: 4391
Rejestracja: śr mar 30, 2005 2:02 pm

Post autor: Kasia G »

podsumowanie rzeczywiscie wypadło chyba zbyt prosto i ja tez niewiele z niego rozumiem ;) Chodzi chyba o to, ze na decyzję o zostaniu tancerzem/tancerka w dużym stopniu wpływaja wzgledy społeczne i kulturowe - to taki "kobiecy" zawód bo "niepowazny, romantyczny, artystyczny, niemęski (cokolwiek to znaczy). A co do interpreatcji to na pewno decyduje psychika itu tez trudno generalizowac - po prostu męzczyzna tez MOZE byc warażliwy albo nawet wrazliwszy niz kobieta - albo taki sie urodzi, albo nie...... do KAZDEGO zawodu trzeba miec predyspozycje, równiez psychiczne
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Zgadzam się z Tobą , że psychika i kultura to są różne kategorie pojęciowe.Ale interpretacja czegoś (w tym wypadku tańca) może nastąpić dopiero wtedy gdy my ten taniec wybierzemy z powodów właśnie kulturowych.Tak,że nie widzę tu żadnej sprzeczności.
Już jestem tym zakręcony.
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quote:5a086610a2]Podsumowanie rzeczywiscie wypadło chyba zbyt prosto i ja tez niewiele z niego rozumiem Wink Chodzi chyba o to, ze na decyzję o zostaniu tancerzem/tancerka w dużym stopniu wpływaja wzgledy społeczne i kulturowe - to taki "kobiecy" zawód bo "niepowazny, romantyczny, artystyczny, niemęski (cokolwiek to znaczy). A co do interpreatcji to na pewno decyduje psychika itu tez trudno generalizowac - po prostu męzczyzna tez MOZE byc warażliwy albo nawet wrazliwszy niz kobieta - albo taki sie urodzi, albo nie...... do KAZDEGO zawodu trzeba miec predyspozycje, równiez psychiczne[/quote:5a086610a2]

Dokladnie, interpretacja - albo ma sie talent, albo nie, bo nie jest tylko zbior ulozonych w kolejnosci reakcji psychicznych, zwanych potocznie 'zagraniem czegos', wiele elementow tak naprawde sie na to sklada.

Co do uwarunkowan zewnetrznych typu kultura sie zgodze, tyle ze wystrzegalabym sie slow 'decyduje', bo w kwestii wplywow kulturowych i spolecznych nie mozna powiedziec, ze cos jest od poczatku do konca zinternalizowane i ze absolutnie determinuje wszystko inne, bo to ma jednak o wiele wiecej odcieni szarosci, niz krotka klasyfikacja czarne - biale, ktora w naturze po prostu nie wystepuje ;)
Father
Posty: 1604
Rejestracja: śr lip 04, 2007 2:15 pm

Post autor: Father »

Tak Kasiu! Oto mi chodziło.
ODPOWIEDZ