"zbeszczeszczenie" czy oryginalny pomysł?

Miejsce na tematy luźno związane z baletem, tańcem i kulturą, a także posty "zapoznawcze" nowych członków Forum, nawiązywanie kontaktów;
Książe Benno
Posty: 333
Rejestracja: czw sty 25, 2007 2:18 pm

Post autor: Książe Benno »

Jeszcze wtrące swoje 5gr.

[quote:7ce17e7f31="TVN"]Odtwórcy głównych ról, Julia Stiles i Sean Patrick Thomas przygotowywali się do zdjęć trenując taniec przez osiem godzin dziennie, przez cały miesiąc przed rozpoczęciem zdjęć. Nad ich treningiem czuwało kilku choreografów, między innymi specjalistka od hip-hopu Fatima oraz nauczyciel tańca klasycznego Randy Duncan. Oprócz intensywnego treningu w sali baletowej, aktorzy spędzali dużo czasu w muzycznych klubach Chicago, aby poznać ich niepowtarzalną atmosferę.[/quote:7ce17e7f31]
Olimpia
Posty: 808
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 11:02 pm

Post autor: Olimpia »

No matko kochana! Ale co to jest osiem godzin dziennie przez miesiac? Zupelnie nic :) . Nie nazwalabym, wiec tego jakims swietnym przygotowaniem.
groteska
Posty: 500
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 7:22 pm

Post autor: groteska »

Jak dla mnie to Rihanna po prostu przespacerowala sie w pointach uzywajac ich jako alternatywy dla wysokich obcasow i to nie mialo miec nic wspolnego z baletem. Ja tez mam mieszane uczucia.
A "W rytmie hip hopu" tez mi sie nie podobalo! Cala fabula byla troche nudna i naiwna a co do Julii Stiles - mimo, iz ja lubie - to tez jestem niezadowolona. Balet trzeba umiec zatanczyc, a nie tylko "zagrac".
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

[quote:14e8ef9523="Olimpia"]No matko kochana! Ale co to jest osiem godzin dziennie przez miesiac? Zupelnie nic :) . Nie nazwalabym, wiec tego jakims swietnym przygotowaniem.[/quote:14e8ef9523]

Olimpio, a przeczytałaś fragment zamieszczony przeze mnie?
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Ja bym chciała troszkę sprostować.
Otóż Rihanna tylko przeszła się w pointach, a jak nam wiadomo-większość ludzi w ogóle nie wie do czego one służą[już zwłaszcza młodzież] i im się wydaje, że ona chodzi na czubkach palców w zwykłym obuwiu. ;)
Olimpia
Posty: 808
Rejestracja: ndz lut 11, 2007 11:02 pm

Post autor: Olimpia »

Przeczytalam Joannno, przeczytalam.
Sama juz nie wiem co o tym myslec. Ona naprawde wcale nie wyglada tam jakby miala przygotowanie baletowe, ale co mnie to obchodzi :) Film mi sie nie podobal i wiecej go nie obejrze.
inscrutable.m
Posty: 161
Rejestracja: czw gru 28, 2006 12:11 am

Post autor: inscrutable.m »

widzę, ze dostałam w większosci potwierdzenie moich odczuć.
mnie osobiście bardzo razi ten fragment z pointami u Rihanny. moim zdaniem to po prostu wyglada sztucznie. i okropnie...
i dla mnie w tym momencie to własnie "zbeszczeszczenie" po części baletu, trrdu, jaki wkładają tancerki i tancerze.
to takie prostackie uproszczenie.
owszem - jestem za tym, żeby w nowoczesnych teledyskach pojawiało sie dużo baletu, ale właśnie - niech zajmują się tym profesjonalni tancerze. jak u Mandy Moore. (co raczej i tak było nieuniknione, zważywszy na to, że piosenka pochdozi z Center Stage. <ach ten Sascha.....>) wręcz uważam, że takie pomysły powinny się coraz częściej pojawiać - by otwierać ludziom oczy na balet, by pokazazywać, że to nie tylko "jezioro Łabędzie" (jak juz ktoś o tym pisał).
Jednak mnie bardzo razi to, gdy za balet, za sprawy z nim zwiazane, biorą się osoby nie mające o tym zielonego podejście (jeszcze te jej stopy! przecież to okropnie wygląda!) podobne mam odczucia, gdy po prostu chodzi o taniec a widać, że dana osoba nie bardzo sobie w tym radzi (osobiscie uwazam, że Rihannie brakuje talentu do tańca, jakiegokolwiek.. bo właściwie u niej to tylko "pezentowanie siebie" łagodnie ujmując). Jednak mam wrazenie, mimo wszystko, że balet to wyższe studium tańca, podstawa, a zeby tańczyć lub choćby stać na pointach trzeba w to włożyć więcej wysiłku..
Więc koncząc - niech wiecej takich akcentów pojawia się w teledyskach, w mediach, ale niech zajmują się tym profesjonaliści, moim zdaniem...
(chyba, że będą pokazywane próby, pierwsze kroki stawiane w pointach, w tańcu.. nie wiem, czy dobrze się wyraziłam.. po prostu myślę, że powinno zostać zachowane to, ile pracy to kosztuje...)

co do "w rytmie hip hopu" nie wypowiadam się, gdyż widziałam tylko raz, połowicznie niezbyt pamietam.. =)
Soprana
Posty: 100
Rejestracja: sob wrz 30, 2006 9:36 pm

Post autor: Soprana »

Też mi się nie podobał film 'W rytmie hip hopu', także uważam, że ludzie nie powinny promować czegoś o czym nie mają pojęcia, ale na litość boską niektóre Wasze wypowiedzi zakrawają o fanatyzm (nie tylko w tym temacie)! Dobra no, może Rihanna była żenująca, ale czytając powyższe wypowiedzi miałam wrażenie, że dopuściła się największej profanacji na świecie.
Pointy- święte krówki? :lol: Jakoś mi się wydaje, że tancerki nie czuły się aż tak upokorzone jak Wy- może jedynie wkurzone :P


Tak, ja znam jeden przypadek absolutnie nagannego wykorzystywania point do niecnych celów: mam zdjęcie podczas przymierzania takiej jednej pary, a zupełnie nie tańcze baletu 8)

Jakby się zastanowić to w sumie dobrze, że tak bronicie dobrego wizerunku swojej pasji życia, mam nadzieje, że nie tylko w internecie. :)
Anna-Maria
Posty: 640
Rejestracja: sob gru 23, 2006 3:40 pm

Post autor: Anna-Maria »

Dobrze, że dziewczyny się oburzają i w pewien sposób czują się upokorzone, że balet etc., zostaje przedstawiony jako prosty i w ogóle, że w ciągu jednej 5-minutowej szkolnej przerwy, jesteś w stanie nauczyć się tańczyć na (w?;) ) pointach.
Mnie by, też oburzało, gdyby ktoś nosił ot, tak coś charakterystycznego, co jest związane z moją passją, zawodem, szkołą itp.,itd. (Np. mundur wojskowy :lol: )
Nie ma wtedy tej szczerości i naturalności.
Jedynie co, to pokaz.
A, co idzie za takim pokazem, ogół zaczyna myśleć płytko na dany temat.

"O, Rihanna drepcze sobie w butach na czubkach palców. Ale fajnie. Mamo kupisz mi takie? - Oczywiście, kochanie!".
Soprana
Posty: 100
Rejestracja: sob wrz 30, 2006 9:36 pm

Post autor: Soprana »

Tak, masz racje Anno- Mario. No, ale ogółu nigdy nie "nawrócisz" (nie zaciągniesz do drążka). Niepotrzebnie tyle dramatyzmu, bo pozerstwa no po prostu nie da się wykluczyć z tego świata. Dobrze, że ja żyje w przyjaznym środowisku, gdzie raczej uważa się, że każdy sport czy sztuka to ciężki i piękny kawałek chleba :) Mi też zdarza się uświadamiać (tak odreagowuje swoje oburzenie na brak tanecznej wiedzy u innych) :twisted:
ODPOWIEDZ