Moj kot dosyc dobrze. Gorzej z psami... Ale tyle ostatnio ogladalam animal planet i tam bylo pokazane, jak takim zgrzanym psom dawali kostki lodu (takiego zwyklego, z wody). Wczoraj sprobowalam i naprawde zadzialalo. Psy sie schlodzily i wszyscy byli zadowoleni :)
asias, to normalne, że kota wypuszcza się z domu. Persy lubią siedzieć w czterech ścianach, ale np. dachowce nie wytrzymają długo bez wyjścia na dwór. Nie ma możliwości trzymania ich w domu, bo wystarczy że otworzysz okno i już....ich nie ma ;)
Ja też mieszkam na osiedlu domków jednorodzinnych i mój kot sam sobie wybiera, gdzie chce być :)
Za to moja psina dzielnie znosi upały i spaceru nigdy nie odmówi :mrgreen:
Ja mieszkam w bloku na parterze i mam kota rasy europejskiej ( :D ) Rita codziennie wychodzi na dwor gdzies kolo 19 (sama miałczy pod drzwiami kiedy chce wyjść) i wraca koło 24 (trzeba tylko kluczami postukac). Czasami sobie posiedzi wśrod kwiatkow na klatce, albo odwiedzi sąsiadow (ciekawe jest to, ze u mnie wszyscy maja psy, z ktorymi Rita sie odziwo zaprzyjaznila). Wszyscy sąsiedzi wiedza, ze ona jest od nas, jak o niej zapomnimy, to nam przynosza do domu. A latem przez cały dzien siedzi sobie na czyms takim w stylu niezabudowanego balkonu i sie wygrzewa :D
O jejku, przecież nie myślą o nim 24h na dobę. Jak wychodzi na dłuższy spacer to niewiadomo kiedy będzie z powrotem, a oni nie będą przecież czekać do godzin nocnych ;)
Kot sobie poradzi :)