Jak sobie radzić z bólem?

Zagadnienia techniczne, problemy tancerzy, zdrowie, pointy, ubiór, ćwiczenia itd.;
cossima
Posty: 5
Rejestracja: śr mar 07, 2007 7:24 pm

proszeeee pomożcie:(

Post autor: cossima »

:lol: hej

mam pytanie :((
od ostatniej lekcji <chodze na ballet raz w tyg> kiedy to pani podciagnela mi noge do tylu do góry tak ze dotknelam pieta glowy nic mnie nie bolało... ale jakies 2 dni pozniej taaaaaaak mnie zaczal bolec kręgosłup ze nie moge nic zrobic... w dolnej części... jakby troche nad kością ogonową... :( ? Moze wiecie co to?? :(( i co zrobić?
masci nie pomagają :(( a to TAAK boli :( :cry: :cry: :cry:

P.S. jestem nowa:D tutaj:D e
od niedawna tancze sobie <a wlasciwie cwicze balet ;]>
w OSB dodatkowo w soboty raz na tydzien:)
mialam kiedys tutaj nick ale nie pamietam go ani hasła...
a poza tym moze to i lepiej?! bo ...........................
a zreszta niewazne:) jak sie przelamie <albo nie daj Boshe któraś odkryje> powiem i wyjasnie czemu:D
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Do tyłu? I dotknęłaś piętą głowy? Czegoś chyba nie zrozumiałam :P
W każdym razie jeżeli ból jest naprawdę ostry, powinnaś jaknajszybciej wybrać się do lekarza, gdyż organizm daje ci oznaki, że coś jest nie tak.
A z drugiej strony mnie dosyć uciążliwie bolał odcinek lędźwiowy(ten właśnie nad pośladkami), gdy "naradzała" się moja lordoza. ;)
cossima
Posty: 5
Rejestracja: śr mar 07, 2007 7:24 pm

ojj :( a co to takiego?:>>> Pozdrawiam:D

Post autor: cossima »

ojjjj boje sie.. Slonce na czym to polega?
i co to takiego ta "lordoza" (sorrki ale serio nie wiem:P)
Mogłabyś mnie uswiadomic? :) :)
z góry dzięki.

aaa a z tą nogą to chodzi o to że jak się (nie znam nazwy tego cw)
jedzie stopa po nodze... jest kąt 90stopni w pachwinie tam:D
kurdee no mam nadzieje ze wiesz o co chodzi, to później sie
prostuje noge do tylu i pani podeszła do mnie i mi ta noge prosta tak
podniosła do tyłu że mi pietą do głowy dotknęła praktycznie...;/
(dodam ze nie jestem jakos specjalnie rozciagnieta... wiec bolało!!)

no to tyle :lol: ciekawe czy cos z tego zrozumialas :roll:
Pozdrawiam!!!
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Zeby dotknac pieta glowy to trzeba by zgiac noge, prosta nie da rady.
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Lordoza:

http://pl.wikipedia.org/wiki/Lordoza

;)
grabosia
Posty: 1
Rejestracja: czw mar 15, 2007 7:01 pm

Post autor: grabosia »

musze powiedziec ze przczytałam tylko czesc wiadomosci, ale wy chyba nie wiecie co piszecie!!!
czy tutaj sa w ogole tancerze?? czy tylko osoby cwiczące kilka razy w miesiącu??
czy wy w ogole zdajecie sobie sprawę jaki bol odczuwa się w czasie tańca? a na dodatek nalezy sie usmiechac i nie dac tego po sobie poznac!!
nie wiem jak można pisac ze bol w czasie tańca moze byc przyjemny! jak sie ma przeciązone stawy ścięgna, obolałe mięśnie a do tego dochodzi jeszcze zmeczenie, przy tym wszystkim trzeba codziennie rano wstac i isc do szkoly!!!
Naprawde uwazam że sporo osob wypowiadajacych sie w sposob pozytywny o bolu (przynajmniej na pierwszych stronach tematu) jest w błedzie.
Książe Benno
Posty: 333
Rejestracja: czw sty 25, 2007 2:18 pm

Post autor: Książe Benno »

Widzisz, niektórzy bardzo lubią ból. Tak jak np. JA, ból sprawia im przyjemnosc, po prostu go lubią i tyle....

[size=7:fb502d7c26]ja praktykowałem kiedyś sznyt...[/size:fb502d7c26]
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

Grabosiu droga, nie unoś się tak ;)

Dla jednych jest to ból przyjemny, dla innych nie.
Poza tym co innego, jak bolą ścięgna i stawy, a co innego jak czujesz zmęczenie po wyczerpujących zajęciach - ten pierwszy to wołanie organizmu o pomoc, a drugie dobrze wykonanej pracy. I to jest bardzo duża różnica.

Na szczęście nie każdy musi wstawać rano do szkoły, więc ten problem niektórym odpada ;) (gorzej, jak trzeba wstać rano na kolejne zajęcia z tańca :twisted: )

Poza tym każdego coś boli. Jednego bardziej, drugiego mniej. Wydaje mi się, że każdy ma prawo do własnego zdania o bólu. Może niektórzy go lubią, bo to jedyny sposób by go znieść - będzie i tak i tak, i nie ma co się żalić, bo to do niczego nie doprowadzi. Można jedynie nauczyć się lepiej pracować swoim ciałem i to jedyne, co można sensowego zrobić.
Tego 'złego' bólu, który informuje o tym, że coś złego się dzieje, wiadomo nikt nie lubi, ale do lekkiego pobolewania mięśni po wysiłku można się przyzwyczaić, a niektorzy chyba nawet potrafią to polubić :)
szerina
Posty: 96
Rejestracja: wt lut 06, 2007 12:01 pm

Post autor: szerina »

---
Nati
Posty: 805
Rejestracja: sob sty 13, 2007 12:58 pm

Post autor: Nati »

UWażam Grabusiu, że bardzo nieładnie odniosłaś się do forumowiczów.... :? i każdy ma prawo do własnego zdania. Poza tym na forum są nie tylko tancerze, ale własnie takie osoby co ćwiczą 'kilka razy w miesiącu' jak to powiedziałaś, albo nawet osoby które wcale nie ćwiczą...
ODPOWIEDZ