Jak sobie radzić z bólem?
[quote:5c896be4c6="Gioia"]Pamiętam o wydłużeniu, bardzo na to zwracam uwagę i propaguję tą metodę wśród swoich koleżanek z kursu, bo już to wcześniej słyszałam i wizja miażdzonych kręgów bardzo do mnie przemawia, więc najpierw grzecznie się ciągnę w górę, a później też się wyciągam ile tylko mogę, ale ta mądrość i staranność na nic mi się w tym wypadku zdała - coś mi tam poszło i tak. :cry:
Może ja za ciężka jestem? A może mam za dużą lordozę? Bo ja np. nawet nie bardzo mogę spacerować, bo zaraz mnie ten kręgosłup boli i muszę przykucywać, żeby dziada (tak pieszczotliwie nazywam swój kręgosłup) wygiąć w drugą stronę dla równowagi. :cry:
Już sama nie wiem co robić. :cry:[/quote:5c896be4c6]
ja też kiedyś miałam straszne bóle w lędźwiach, jak tylko trochę pochodziłam. okazało się, ze naturalne lordoza mi się wyprostowała (od ćwiczeń). pomogła mi wizyta u kręgarza, który zrobił porządek z moimi lędźwiami. tylko ostrzegam, że o ile jestem odporna na ból, to jednak podczas zabiegu się z bólu popłakałam, a potem przez kilka dni nie mogłam siedząc się o nic opierać. ale do dzisiaj (a minęło już ponad pół roku) moje lędźwie mają się świetnie.
Może ja za ciężka jestem? A może mam za dużą lordozę? Bo ja np. nawet nie bardzo mogę spacerować, bo zaraz mnie ten kręgosłup boli i muszę przykucywać, żeby dziada (tak pieszczotliwie nazywam swój kręgosłup) wygiąć w drugą stronę dla równowagi. :cry:
Już sama nie wiem co robić. :cry:[/quote:5c896be4c6]
ja też kiedyś miałam straszne bóle w lędźwiach, jak tylko trochę pochodziłam. okazało się, ze naturalne lordoza mi się wyprostowała (od ćwiczeń). pomogła mi wizyta u kręgarza, który zrobił porządek z moimi lędźwiami. tylko ostrzegam, że o ile jestem odporna na ból, to jednak podczas zabiegu się z bólu popłakałam, a potem przez kilka dni nie mogłam siedząc się o nic opierać. ale do dzisiaj (a minęło już ponad pół roku) moje lędźwie mają się świetnie.
jesli chodzi o kregarzy to tez trzeba uwazac... to jest bardzo skomplikowana sztuka-nakregowac kogos i nie wszyscy znaja sie na tym tak jak sie chwala.
tez mam lordoze i naturalnie mi sie wyprostowala... chociaz chyba nie do konca.
jednakze gdy stoje za dlugo w jednym miejscu to zaczyna dawac sie we znaki ;)
tez mam lordoze i naturalnie mi sie wyprostowala... chociaz chyba nie do konca.
jednakze gdy stoje za dlugo w jednym miejscu to zaczyna dawac sie we znaki ;)
no cóż Joanna jest faktycznie niezastąpiona, choć zauwazyłem, że wpisy kilku innych baletnic są też niezwykle przemyślane,
dopiero przeczytałem około stu wypowiedzi na tym forum.
kazde słowo joanny dało mi już przy wstępnym czytaniu (w zamieszaniu w pracy) dużo do myslenia. dużo czytasz między wierszami. widać,że masz wielką wiedzę.
pytasz się jakie to bóle.
kiedys przed braniem magnezu były to bóle jakby ktoś wyszarpywał druty z tyłu tuz ponizej kolan ruchem po linii spirali. były też jakieś silne (dokładnego ich kierunku i miejsca już nie pamiętam) podobne bóle śródstopia, które po tabletkach ustały.
teraz mam tylko (już do wytrzymania) rwace bóle górnej części łydki czy też ścięgien w łydce tuż za kolanami. ból mięśni nad kolanami nie warty jest już wspominania, to zwykłe przemęczenie.
ale przepraszam, że zajmuję wasz czas, gdy wy piszecie tu, że za swoją pasję płacicie świadomie zdrowiem i to poważnymi kontuzjami (w tym nawet kregosłupa).
moje kłopoty zawstydzają mnie i jestem w tej sytuacji okazem zdrowia.
dopiero przeczytałem około stu wypowiedzi na tym forum.
kazde słowo joanny dało mi już przy wstępnym czytaniu (w zamieszaniu w pracy) dużo do myslenia. dużo czytasz między wierszami. widać,że masz wielką wiedzę.
pytasz się jakie to bóle.
kiedys przed braniem magnezu były to bóle jakby ktoś wyszarpywał druty z tyłu tuz ponizej kolan ruchem po linii spirali. były też jakieś silne (dokładnego ich kierunku i miejsca już nie pamiętam) podobne bóle śródstopia, które po tabletkach ustały.
teraz mam tylko (już do wytrzymania) rwace bóle górnej części łydki czy też ścięgien w łydce tuż za kolanami. ból mięśni nad kolanami nie warty jest już wspominania, to zwykłe przemęczenie.
ale przepraszam, że zajmuję wasz czas, gdy wy piszecie tu, że za swoją pasję płacicie świadomie zdrowiem i to poważnymi kontuzjami (w tym nawet kregosłupa).
moje kłopoty zawstydzają mnie i jestem w tej sytuacji okazem zdrowia.
Joasiu, po Twoim opisie zorientowałam się, że moje przegięcia to faktycznie "przegięcia" i że na własne życzenia mam teraz problem z kręgosłupem. Jak widać na załączonych obrazkach nie robię niczego tak jak należy:
[url=http://img226.imageshack.us/my.php?image=przegicieqw6.jpg][img=http://img226.imageshack.us/img226/5690/przegicieqw6.th.jpg][/url]
[url=http://img145.imageshack.us/my.php?image=przegicie3fi7.jpg][img=http://img145.imageshack.us/img145/8172/przegicie3fi7.th.jpg][/url]
Postaram się poprawić (oj, dużo pracy przede mną) - dziękuję za pomoc. :)
Gościu - podziwiam Cię. Ja się boję kręgarza, szczególnie, że nie jestem odporna na ból. :? Poza tym bałabym się, że zrobi mi krzywdę, tzn. że trafię na kiepskiego fachowca, bo mam strasznego niefarta do lekarzy. :? Byłaś tu w Wawie?
A ćwiczenia pomogły Ci jakieś specjalne na kręgosłup czy masz na myśli balet?
Paweł, ja baletnicą nie jestem i niczego dla tańca poświęcać nie chcę a już na pewno nie własne zdrowie. :wink:, więc nie jesteś jedyny, który zajmuje tu czas bardziej doświadczonym osobom, więc nie przepraszaj, bo i we mnie się zaczyna budzić poczucie winy.... :wink:
[url=http://img226.imageshack.us/my.php?image=przegicieqw6.jpg][img=http://img226.imageshack.us/img226/5690/przegicieqw6.th.jpg][/url]
[url=http://img145.imageshack.us/my.php?image=przegicie3fi7.jpg][img=http://img145.imageshack.us/img145/8172/przegicie3fi7.th.jpg][/url]
Postaram się poprawić (oj, dużo pracy przede mną) - dziękuję za pomoc. :)
Gościu - podziwiam Cię. Ja się boję kręgarza, szczególnie, że nie jestem odporna na ból. :? Poza tym bałabym się, że zrobi mi krzywdę, tzn. że trafię na kiepskiego fachowca, bo mam strasznego niefarta do lekarzy. :? Byłaś tu w Wawie?
A ćwiczenia pomogły Ci jakieś specjalne na kręgosłup czy masz na myśli balet?
Paweł, ja baletnicą nie jestem i niczego dla tańca poświęcać nie chcę a już na pewno nie własne zdrowie. :wink:, więc nie jesteś jedyny, który zajmuje tu czas bardziej doświadczonym osobom, więc nie przepraszaj, bo i we mnie się zaczyna budzić poczucie winy.... :wink:
Tak, troche za bardzo sie 'kladziesz - gdyby nie bylo drazka, polecialabys do tylu (dobra metoda jest oderwanie reki od drazka i proba utrzymania sie sila wlasnych miesni).
Nie stoisz dokladnie na nodze opornej, tylko pomiedzy dwoma nogami - przynajmniej takie jest wrazenie, bo miednica jest za bardzo z przodu.
A na przedniej nie powinien byc ciezar ciala, tak zebys mogla ja podniesc z podlogi.
I przede wszystkim ten pion, o ktorym mowilam: miednica, brzuch az do klatki piersiowej ma zostac prosto, nieruchomo :) - pomaga mocny brzuch i spiete posladki.
Nie stoisz dokladnie na nodze opornej, tylko pomiedzy dwoma nogami - przynajmniej takie jest wrazenie, bo miednica jest za bardzo z przodu.
A na przedniej nie powinien byc ciezar ciala, tak zebys mogla ja podniesc z podlogi.
I przede wszystkim ten pion, o ktorym mowilam: miednica, brzuch az do klatki piersiowej ma zostac prosto, nieruchomo :) - pomaga mocny brzuch i spiete posladki.
Pawel, kazdy ma swoje problemy, mniejsze czy wieksze, ale sa i trzeba cos z nimi zrobic, o ile sie da ;) przeciez z czegos mniejszego rowniez moze wyjsc cos powazniejszego. nie bagatelizuj tego. dobrze ze sie intreresujesz :)
Zastanawiam sie, czy nie stalo sie z twoimi nogami cos takiego, jak z moimi kiedys dawno. Mianowicie zaczelo sie od tego, ze po prostu bolalo, potem zaczynalo sie nasilac i moglam wykonywac coraz to mniej rzeczy-po jakims czasie nawet chodzilam okrakiem i nic mi nie pomagalo. Okazalo sie potem, iz mialam nierownomieniernie ponaciagane sciegna w nogach. Chodzilam na rehabilitacje, mialam przerwe na balecie i potem jakos przeszlo, jednak nauke tanca zaczynac musialam niemalze od nowa.
Zastanawiam sie, czy nie stalo sie z twoimi nogami cos takiego, jak z moimi kiedys dawno. Mianowicie zaczelo sie od tego, ze po prostu bolalo, potem zaczynalo sie nasilac i moglam wykonywac coraz to mniej rzeczy-po jakims czasie nawet chodzilam okrakiem i nic mi nie pomagalo. Okazalo sie potem, iz mialam nierownomieniernie ponaciagane sciegna w nogach. Chodzilam na rehabilitacje, mialam przerwe na balecie i potem jakos przeszlo, jednak nauke tanca zaczynac musialam niemalze od nowa.
[quote:4b1d2babad="Gioia"]Gościu - podziwiam Cię. Ja się boję kręgarza, szczególnie, że nie jestem odporna na ból. :? Poza tym bałabym się, że zrobi mi krzywdę, tzn. że trafię na kiepskiego fachowca, bo mam strasznego niefarta do lekarzy. :? Byłaś tu w Wawie?
A ćwiczenia pomogły Ci jakieś specjalne na kręgosłup czy masz na myśli balet?
[/quote:4b1d2babad]
u kręgarza byłam w wawie, ale nie mam jego namiarów. co do ćwiczeń - miałam na myśli balet (i w sensie, ze on mi "popsuł" te lędźwie)
a w ogóle przez święta wszystko mnie zaczęło boleć i wszędzi mi strzyka...jak to mówią "STAROŚĆ NIE RADOŚĆ"...
A ćwiczenia pomogły Ci jakieś specjalne na kręgosłup czy masz na myśli balet?
[/quote:4b1d2babad]
u kręgarza byłam w wawie, ale nie mam jego namiarów. co do ćwiczeń - miałam na myśli balet (i w sensie, ze on mi "popsuł" te lędźwie)
a w ogóle przez święta wszystko mnie zaczęło boleć i wszędzi mi strzyka...jak to mówią "STAROŚĆ NIE RADOŚĆ"...
-
bluebird:))
- Posty: 82
- Rejestracja: wt maja 09, 2006 5:49 pm
-
aankaa_baletnica=)
- Posty: 1514
- Rejestracja: śr mar 23, 2005 8:39 pm