"Taniec krok po kroku" z Cichopek i Hakielem

Dyskusje o spektaklach, programach TV, książkach, artykułach, nagraniach CD/video/DVD, fotografii, stronach internetowych;
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

mnie wkurza to, że w ciągu kilku tygodni zrobiono z Cichopek wielką tancerkę, na tych płytkach i pokazach zarabia też zapewne 'trochę' i w ogóle, podczas gdy ludzie którzy poświęcili życie tańcu są niewidzialni dla mediów, dla ludzi nudni itp., a z Cichopek zrobili gwiazdę i guru tańca. :roll:
zobaczmy na prostym przykłądzie forumowiczów uczęszczających do SB. Pracują piekielnie ciężko, pewnie niewielu dorosłych wytrzymałoby psychicznie i fizycznie jeden dzień w szkole baletowej, a oni wytrzymują to przez lata dla tańca. potem... jak się poszczęści kariera, a jak nie to.. cóż. mówi się pech. ale najgorsze jest to, ze oni (zresztą wszyscy forumowicze) się poświęcają dla tańca, a nikt nie zna nazwisk (oczywiście chodzi mi tutaj o takich 'niebaletowych', nie o nas ;) ) np. polskich solistów, czy choćby kilku zagranicznych sław baletu, gdybym zapytała którąś z moich koleżanek, czy kojaży Guilem czy Plisiecką pewnie byłaby głupia mina i zero skkojażeń z baletem. A idę o zakład, że Cichopkową każdy skojaży z 'tańcem towarzyskim'... A potem (o ile nie ma tego juz teraz) "taniec" zawęzi się do Cichopkowej i TzG. Ewentualnie jesczze do 'tańca towarzyskiego' który "uprawia się" w TzG.
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

Goniu, ale Kasia i tak juz jest gwiazda, a jesli i tak i tak juz zablysnela, to czemu ma nie promowac tanca? to chyba dobrze, ze wybrala wlasnie jego. przeciez ona nigdy sie nie bedzie porownywac do profesjonalnych tancerek. ona po prostu lubi tanczyc i probuje tym zarazic reszte naszego spoleczenstwa.
a wy wszyscy uwzieliscie sie na haslo 'w pare tygodni tancerka' i za nic go nie wypuscicie, podczas gdy my wciaz chcemy wam powiedziec, ze to jest czysta zabawa i rozrywka! nie ma co porownywac jednego z drugim.

[quote:e33d0722a3]gdybym zapytała którąś z moich koleżanek, czy kojaży Guilem czy Plisiecką pewnie byłaby głupia mina i zero skkojażeń z baletem[/quote:e33d0722a3]

no bo balet nie jest tak promowany, gdyz to bardzo trudna sztuka i nie daloby rady zrobic czegos podobnego jak TzG, tylko ze na bazie baletu. po prostu by sobie nie poradzili, trzeba miec juz wycwiczone pewne rzeczy i potrzeba wiecej czasu na nauke podstaw, o ile da sie ich jeszcze nauczyc. ale gdyby w telewizji powstalo jakies show zwiazane z baletem i zyskalo popularnosc to pewnie nagle bylby blizszy ludziom i kojarzyliby pewnych tancerzy.
zreszta, ja tez nie znam mistrzow tanca towarzyskiego. nie wiem nawet kto jest mistrzem swiata. wlasnie, moze mi ktos powie? :P

[quote:e33d0722a3]A idę o zakład, że Cichopkową każdy skojaży z 'tańcem towarzyskim'.[/quote:e33d0722a3]

nie powiedzialabym. kazdy by raczej skojarzyl z tancem z gwiazdami, z jej osobowoscia i naturalnoscia i z M jak milosc.
a to, ze z TzG, to nie znaczy, ze z tancem towarzyskim. nie zawezaj tego tak. zreszta, co zlego jest w tym, iz promuje taniec, mimo iz wcale nie w wersji profesjonalnej? bo ona nigdzie nie powiedziala, ze to jest profesjonalna nauka i ze ona jest swietna tancerka. cieszy sie, jak slyszy takie komentarze, ale kazdy by sie ucieszyl! ktora z was by wyszla i powiedziala 'Prosze panstwa, ja sie nie zgadzam. jestem beznadziejna a dobrzy to sa zawodowcy'. Zaraz pewnie padna glosy 'ja bym powiedziala'. jednak nigdy nie wystepowaliscie w telewizji, gdzie trzeba ksztaltowac swoj wizerunek. zreszta moze nawet cos takiego powiedziala, tylko nie wypuscili jej z tym na antene.
troche za bardzo na nia naskakujecie.
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Dlaczego wszyscy ją tak bronią? :?:
karolinkaaa
Posty: 276
Rejestracja: śr lis 15, 2006 9:53 am

Post autor: karolinkaaa »

Nie rozumiem właśnie tego Cheryl.
Owszem jeśli chodzi o tę rozrywkę to Kasia ma rację...
Ale..ja uważam,że nikt nie powinien promować tańca tak publicznie będąc ładnie przy kościi :?
gonia
Posty: 1705
Rejestracja: ndz paź 30, 2005 6:50 pm

Post autor: gonia »

WSZYSCY? :roll: Cheryl, z tego, co tu widzę, to większość jej nie broni ;)
Kasia :))
Posty: 2628
Rejestracja: pt gru 16, 2005 8:22 pm

Post autor: Kasia :)) »

a dlaczego to wy tak na nia ciagle naskakujecie?
a ty karolinko nie przesadzaj. ja wole ogladac w telewizji kasie cichopek niz jakkas sztucznie chuda inna aktorke czy piosenkarke.
i dobrze ze w telewizji jest coraz wiecej osob wygladajacych normalnie.
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

Moim zdaniem do tańca ona nie pasuje, bo choćby tańczyła nie wiem jak z jej figurom nic nie będzie dobrze wyglądać, nawet najpiękniejsza sukienko nie ukryje jej udek. Moim zdaniem ona do tańca nie pasowała, nie pasuje i pasować nie będzie i tym co robi tylko się ośmiesza! :roll: :roll:
Gioia
Posty: 87
Rejestracja: pn wrz 25, 2006 12:32 pm

Post autor: Gioia »

Cheryl

1. Nie pisze się "tańcy" tylko "tańców", osoba tak profesjonalna jak Ty w tej dziedzinie powinna chyba takie rzeczy wiedzieć.

2. Ocenianie czyichś umiejętności tanecznych tylko po figurze jest bardzo płytkie, nie chciałabyś chyba, żeby Ciebie ktoś oceniał li i jedynie z takiej perspektywy prawda?

Ogólnie uważam, że większość z Was prezentuje bardzo zamkniętą postawę, co jest dość przykre moim zdaniem.
Więcej otwartości moje drogie panie, tolerancji, jesteście młodziutkie i niewarto tak zamykać umysłów.

Ja jestem od Kasi "grubsza", ale nie jestem gruba, według wszystkich wskaźników jestem na granicy niedowagi (choć dla Was pewnie jestem ochydnie tłusta i się do tańca nie nadaję) i nie mam zamiaru żyć na liściu sałaty tylko po to, żeby nie mieć grama tłuszczyku i być chuda.
Mogę tańczyć taka jaka jestem. Mam dużo wdzięku, gracji i wyobraźni. Czuję taniec. I myślę, że to widać, kiedy jestem na parkiecie.
Mam również koleżankę, która ma chyba 20 kilo nadwagi i gdy ktoś poprosi ją do tańca nie można od niej oczu oderwać.
Prawdziwe tancerki salsy i samby mają dużo tłuszczyku i są naprawdę szerokie ale czy nie są przez to piękne? Czy ich taniec coś traci?

Wy patrzycie na świat przez pryzmat baletu jak przez otwór wycięty z papieru...dużo z obrazu świata w ten sposób tracicie.
Nie warto! :)
Cheryl
Posty: 1890
Rejestracja: czw sie 03, 2006 1:21 pm

Post autor: Cheryl »

:roll:
Joanna
Posty: 2952
Rejestracja: pt lis 07, 2003 7:37 pm

Post autor: Joanna »

No wlasnie, niektorzy z was nie moga zrozumiec, ze ktos moze nie chciec zajmowac sie tancem na powaznie, profesjonalnie. A przeciez taniec jest otwarty, to chyba najbardziej 'otwarta' ze sztuk, bo taniec, ruch jest dla czlowieka naturalny jak mowa. Dlaczego go zawezac tylko do waskiej grupy profesjonalistow? To tak, jakby wam nagle ktos kazal sluchac tylko i wylacznie opery, bo tam sa muzycy po Akademiach i w ogole na wyzynach sztuki, i przeciez to pelen profesjonalizm... Tak samo jest z tancem - my interesujemy sie nim, to nasza pasja, znamy sie na nim, ale nie zmuszajmy nikogo do niego na sile!
Moze ktos po prostu NIE CHCE sie nim zainteresowac na powaznie? Nie dlatego ze nie zna, ale po prostu dlatego, ze moze nie jest to cos, co jest w stanie pokochac.
Tak samo jak np. wielu z was nie interesuje sie doglebnie opera czy malarstwem czy teatrem dramatycznym - to co, czy pasjonaci tych sztuk maja miec do was o to pretensje? Wielu z was wystarczy, ze na spektakl teatralny pojdziecie na jakas prosta komedie, a ilu was wybraloby sie np. na spektakl Lupy?? I ja np. moge miec do was pretensje i zal o to, ze nie wszyscy z was potrafia wymienic nazwiska np. 10 wybitnych rezyserow teatralnych wspolecznych, albo aktorow znacie nie ze znaczcych rol a z popularnych seriali (a przeciez wielu z tych 'serialowcow' ma w swoim dorobku calkiem niezle role filmowe, teatralne). Ale ja akurat rozumiem, ze nie kazdy musi sie takim teatrem interesowac, orientowac kto gra, wystawia, i o co w ogole chodzi. Rownie dobrze moglabym powiedziec, ze ta a ta aktorka jest beznadziejna bo sepleni, a co z tego, skoro ma status gwiazdy, drogie kontrakty i mase fanow. Wiecie, w swiecie rozrywki (showbiznesu) licza sie troche inne rzeczy niz mistrzostwo w rzemiosle.

Polecam wiecej otwartosci, tolerancji, i zrozumienia mechanizmow kultury popularnej ;)
ODPOWIEDZ